Warchoł: Cieszę się ze zdobytej bramki i zwycięstwa

29.10.2025 (12:45) | Piotr Junik

fot.: Paweł Kot

We wtorkowe popołudnie zawodnicy Śląska po wyjazdowym zwycięstwie nad Olimpią w Grudziądzu (0:1), podopiecznie Ante Simundzy zameldowali się w 1/8 finału STS Pucharu Polski. Po bramce Damiana Warchoła wrocławianie zrobili kolejny krok naprzód. Co powiedział redakcji Śląsknet strzelec jedynego gola w tym spotkaniu?



 

Jakie są twoje odczucia dotyczące tego spotkania? Czy przeciwnik czymś Was zaskoczył? Obserwowaliśmy to spotkanie z trybun i naszym zdaniem w pierwszych 20. minutach gospodarze mieli lekką przewagę na boisku.

Moje spostrzeżenia są bardzo podobne. W początkowych minutach spotkania, ciężko nam było w wejść w ten mecz, Olimpia dobrze rozgrywała sobie z piątego metra, ogólnie operowali bardzo fajnie piłką, czasami schodzili na trójkę obrońców, czasami na czwórkę. Nie mogliśmy tego na początku złapać, rywale dobrze wychodzili spod z naszego pressingu i może nie tworzyli z tego sytuacji, ale to sprawiało, iż my nie mogliśmy za dobrze wejść w ten mecz, mało mieliśmy piłkę. W tej fazie spotkania miałem za mało kontaktów z piłką, ale myślę, że po tych 25-30. minutach Olimpia nabrała zbyt dużej pewności siebie, że zaczęli grać zbyt nonszalancko. Miejscowi gracze chcieli wychodzić spod naszego pressingu czasami na zbyt dużym ryzyku i trochę z tym przesadzili, bo trochę taka Barcelona im się załączyła. Uważam, że mieliśmy do przerwy w ostatnich 15. minutach ze dwie, trzy naprawdę bardzo dobre okazje na objęcie prowadzenia. Myślę, że dwie bramki mogliśmy spokojnie zdobyć do przerwy i zupełnie inaczej by się grało w drugiej połowie. To się nie powiodło i gdzieś ten mecz taki się zrobił wyrównany. Druga połowa już uważam, że troszeczkę większa kontrola z naszej strony, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale nie stworzyliśmy zbyt wielu klarownych okazji do zdobycia bramki. To był taki typowy zacięty mecz pucharowy. do jednej bramki. Cieszymy się z awansu. Życzę Olimpii jak najlepiej w 2. lidze, to dobry zespół i naprawdę ciekawie grają piłką. Mogę dodać ze swojej boiskowej perspektywy, że nie jestem zaskoczony, że Olimpia jest druga w tabeli, bo naprawdę bardzo dobrze operują piłką.

Czy zwróciłeś uwagę na warunki fizyczne jakie prezentowali zawodnicy gospodarzy? Oprócz Maxa Pawłowskiego nr 69, który jest silnym i dobrze zbudowanym napastnikiem, to są jeszcze wysocy obrońcy Adrian Klimczak grający z nr 3, Beniamin Czajka z nr 5 oraz Bartosz Zbiciak grający z nr 25 na koszulce. W naszej opinii blok defensywny Olimpii pod względem warunków fizycznych to ich mocny atut, wiele zespołów ekstraklasowych mogłoby im tego zazdrościć. Czy podzielasz taką opinię?

Atletyka tych chłopaków, środkowych obrońców szczególnie, to mogę powiedzieć, że to tak nawet niepiłkarsko trochę wyglądało, tylko jakieś MMA albo naprawdę koszykówka. Tak jak Pan mówi, Zbiciak to moim zdaniem mierzy około 195-200 cm wzrostu, dobrze zbudowany, bo naprawdę był bardzo mocny w kontakcie, ciężko mi było go przepchnąć i wygrać z nim pojedynek. Gra głową to jeden z moich atutów, a dzisiaj był mi bardzo trudno wygrywać pojedynki główkowe oraz dłużej utrzymać się przy piłce. Cieszę się ze zdobytej bramki i zwycięstwa.

Na kogo byś chciał trafić w kolejnej rundzie STS Pucharu Polski? Czy na zespół niżej notowany czy może kogoś z Ekstraklasy?

Z mojej perspektywy dobrze by było trafić na kogoś z najwyższej klasy rozgrywkowej. Urodziłem się w Łodzi i chciałbym zmierzyć się z Widzewem, ale ta drużyna może jeszcze odpaść, bo przed nią pojedynek z Zagłębiem Lubin, i wynik może być różny.  Myślę, że kibice Śląska bardzo by się ucieszyli na taki pojedynek, gdyż gralibyśmy jako gospodarz w takim zestawieniu a ja życzyłbym sobie kompletu na trybunach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.