Wieczysta Kraków - Śląsk Wrocław 3:3: Rollercoaster w Sosnowcu (RELACJA)
30.11.2025 (16:50) | Adam Paliszek-Saładygafot.: Mateusz Porzucek
Śląsk Wrocław zremisował 3:3 z Wieczystą Kraków w pucharowym starciu rozegranym w Sosnowcu, choć już po 17. minucie przegrywał 0:2. Wrocławianie jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania, a tuż po zmianie stron wyszli na prowadzenie, jednak dwa rzuty karne dla gospodarzy sprawiły, że emocje trwały do ostatnich sekund.
GŁOŚNIEJ NIŻ GOSPODARZE, GORZEJ NA BOISKU
Pierwszą połowę rozpoczęli zawodnicy Śląska, ale od początku uwagę zwracała przede wszystkim przewaga wokalna kibiców z Wrocławia. Na trybunach w Sosnowcu słychać było niemal wyłącznie fanów Śląska, podczas gdy po stronie Wieczystej pojawiła się jedynie garstka sympatyków.
⚽Skład Śląska na mecz z Wieczystą Kraków
— Śląsknet (@Slasknet) 30 listopada 2025
🇮🇹 Bez zmian względem poprzedniego meczu
🟢Pierwszy gwizdek o 14:30
⬇️Link do relacji LIVE na naszej stronie⬇️https://t.co/W3ybEWk4HI#WIEŚLĄ pic.twitter.com/le1tGNb6xU
Już w 2. minucie gospodarze stworzyli pierwsze zagrożenie. Po mocno bitym rzucie wolnym piłka trafiła w pole karne Śląska, jednak świetną interwencją popisał się Jehor Macenko, który wybił futbolówkę. Wrocławianie chcieli natychmiast ruszyć z kontrą, lecz nieprzepisowo zatrzymał Marca Llinaresa były zawodnik WKS-u, Kamil Dankowski. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Piotr Samiec-Talar, piłka spadła na głowę Serafina Szoty, który przedłużył do Mariusza Malca, lecz ten uderzył z lewej strony obok bramki.
W 7. minucie Śląsk odzyskał piłkę wysoko, tuż przed polem karnym Wieczystej. Świetny odbiór zanotował Kamil Rosiak, który szybko odegrał do Samca-Talara, a ten zdecydował się na strzał. Futbolówka zmierzała w stronę bramki, ale na drodze stanął doświadczony Michał Pazdan, blokując uderzenie.
Kolejne minuty należały już do Wieczystej. W 12. minucie wrocławianie kompletnie „zasnęli” w defensywie – najpierw błąd w kryciu popełnił Rosiak, później niepewnie interweniował Szota, a na końcu niefortunne wybicie Llinaresa trafiło prosto pod nogi Macieja Gajosa. Pomocnik gospodarzy nie zastanawiał się długo i mocnym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie.
Chwilę później Śląsk znalazł się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Po rzucie rożnym dla Wieczystej w polu karnym kompletnie nieodpowiedzialnie zachował się Patryk Sokołowski, który sprokurował rzut karny – faul był zupełnie niepotrzebny i został ukarany żółtą kartką. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Semedo i pewnym strzałem w lewy dolny róg podwyższył na 2:0, mimo że Michał Szromnik wyczuł intencje strzelca.
Przez chwilę po drugim golu wydawało się, że Śląsk odzyskał nieco kontroli i zaczął dłużej utrzymywać się przy piłce, lecz brakowało konkretów pod bramką Wieczystej.
PRZEBUDZENIE WKS-U I GOL „DO SZATNI”
Po dwóch trafieniach dla gospodarzy gra nieco się uspokoiła. Śląsk miał problem z konstruowaniem ataków, natomiast Wieczysta nie musiała forsować tempa i cofnęła się nieco niżej. W 28. minucie w końcu udało się jednak stworzyć groźniejszą sytuację. Szota rozciągnął grę na lewą stronę do Klimka, ten zagrał do Samca-Talara, a skrzydłowy huknął zza pola karnego. Znów bardzo dobrze zachował się Antoni Mikułko, który odbił mocny strzał.
To był jednak sygnał, że Śląsk wrócił do gry. W 31. minucie wrocławianie przeprowadzili składną i efektowną akcję. Samiec-Talar otrzymał piłkę z prawej strony, zagrał do Llinaresa, Hiszpan odegrał mu z pierwszej piłki, a skrzydłowy WKS-u potężnym uderzeniem doprowadził do wyniku 2:1.
Chwilę później trener Śląska zdecydował się na pierwszą korektę. Patryk Sokołowski, który wcześniej sprokurował rzut karny i miał problem z opanowaniem nerwów, został w 33. minucie zmieniony przez Besara Halimiego.
W 35. minucie Śląsk znów był bliski wyrównania. Macenko zagrał klepkę z Klimkiem, wbiegł w pole karne i znalazł się w sytuacji strzeleckiej, lecz uderzył wprost w obrońcę Wieczystej. Od tego momentu gra przesunęła się na połowę gospodarzy. Zespół z Krakowa cofnął się bardzo głęboko, momentami broniąc się niemal całym zespołem we własnym polu karnym. Wrocławianom brakowało jednak odrobiny jakości w decydujących podaniach i strzałach.
Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się jednobramkowym prowadzeniem Wieczystej, Śląsk wyprowadził decydujący cios „do szatni”. W doliczonym czasie gry, po znakomitym dośrodkowaniu Halimiego z prawej strony, Samiec-Talar zgrał piłkę głową przed pole karne. Dopadł do niej Luka Marjanac i kapitalnym, precyzyjnym strzałem w dolną część lewej strony bramki doprowadził do stanu 2:2.
🟢Luka Marjanac ratuje remis w ostatniej akcji pierwszej połowy! Nie zmienia to faktu że piłkarze Śląska wyszli na ten mecz zdecydowanie za późno.
— Śląsknet (@Slasknet) 30 listopada 2025
______________________________________
⏱️ HT #WIEŚLĄ 🟡2:2 🟢
⚠️LIVE ⬇️https://t.co/grfiY60hLW pic.twitter.com/ve4SOrlUb2
EKSPRESOWE 3:2 I KOLEJNY KARNY DLA WIECZYSTEJ
Drugą połowę rozpoczęła Wieczysta, ale już w 48. minucie to Śląsk cieszył się z prowadzenia. Marjanac ruszył prawą stroną, dośrodkował niezbyt dokładnie, jednak w polu karnym fatalny błąd popełnił Dawid Szymanowski. Obrońca gospodarzy nie trafił w piłkę, ta spadła pod nogi Antoniego Klimka, który bez większego problemu skierował ją do pustej bramki i wyprowadził wrocławian na 3:2.
⚽GOOOL‼️
— Śląsknet (@Slasknet) 30 listopada 2025
Śląsk wychodzi na prowadzenie po bramce Antoniego Klimka!
______________________________________
⏱️49' #WIEŚLĄ 🟡2:3🟢
⚠️LIVE https://t.co/grfiY60hLW pic.twitter.com/73IO5A3EvU
Chwilę później znakomitą indywidualną akcją popisał się Przemysław Banaszak, który najpierw przepchnął się między trzema rywalami, a następnie pociągnął z własnej połowy aż pod pole karne Wieczystej. Dopiero tam zabrakło mu sił i precyzji przy ostatnim podaniu.
W 54. minucie Klimek znów znalazł się w centrum wydarzeń – tym razem przed polem karnym gospodarzy. Otrzymał piłkę, ułożył ją sobie do strzału i potężnie uderzył, lecz Mikułko po raz kolejny świetnie interweniował, tym razem broniąc uderzenie „z ziemi”.
Po tym fragmencie tempo gry nieco spadło, obie drużyny kreowały mniej klarownych sytuacji. Wszystko zmieniło się w 60. minucie, kiedy w polu karnym Śląska doszło do kolejnej kontrowersji. Antoni Klimek sfaulował rywala, a sędzia po konsultacji z VAR-em utrzymał swoją decyzję o podyktowaniu rzutu karnego. W 63. minucie do piłki ponownie podszedł Semedo i ponownie wykorzystał jedenastkę, doprowadzając do wyniku 3:3.
WALKA, FAULE I NERWY DO SAMEGO KOŃCA
Po wyrównującej bramce mecz ponownie wpadł w fazę przestojów. Obie drużyny grały ostrożniej, a na boisku zaczęła dominować fizyczna walka i liczne faule. W 70. minucie Śląsk mógł jednak znów objąć prowadzenie – Marjanac z Samcem-Talarem rozegrali akcję na małej przestrzeni, piłka trafiła do Rosiaka, który wypuścił w uliczkę Samca-Talara. Skrzydłowy dośrodkował na nogi Banaszaka i naprawdę niewiele zabrakło, by napastnik zamknął tę sytuację bramką.
Na trybunach cały czas dominowali kibice WKS-u, których doping zdecydowanie przebijał sporadyczne okrzyki fanów Wieczystej. Z perspektywy gospodarzy dużo groźniej zrobiło się w 78. minucie, gdy po świetnym zagraniu Lucasa Piazona z głębi pola w sytuacji strzeleckiej znalazł się Lopes. Portugalczyk uderzył na bramkę Szromnika, ale golkiper Śląska spokojnie złapał ten strzał.
W końcowym fragmencie rywalizacji mecz stał się bardzo szarpany – rosła liczba przewinień, gra była często przerywana, a płynnych akcji było jak na lekarstwo. Śląsk szukał jeszcze swoich szans po dośrodkowaniach, między innymi po akcji Jorge Yriarte, który w jednej z ostatnich akcji dorzucił z lewej strony na głowę Szoty. Stoper WKS-u nie zdołał jednak skierować piłki w światło bramki.
Mnóstwo szczęścia wrocławianie mieli w 90+3. minucie. Świetnie w pole karne wypuszczony został Carlitos, którego strzał został zablokowany przez obrońcę Śląska. Piłka spadła pod nogi Michała Trąbki, ale i on trafił w dobrze ustawionego Szotę. Ostatecznie więcej bramek już nie padło, a pełen zwrotów akcji mecz w Sosnowcu zakończył się podziałem punktów.
Koniec meczu. Śląsk znowu remisuje z Wieczystą Kraków. Nie udało się dokonać remontady w Sosnowcu.
— Śląsknet (@Slasknet) 30 listopada 2025
______________________________________
⏱️FT' #WIEŚLĄ 🟡3:3🟢
⚠️Relacja ze spotkania wkrótce na naszej stronie pic.twitter.com/pk1GXmd2cR
Wieczysta Kraków - Śląsk Wrocław 3:3 (2:2)
Gajos 12', Semedo (K.) 17', (K.) 63' - Samiec-Talar 31', Marjanac 45'+3', Klimek 48'
Wieczysta Kraków: Mikułko - Dankowski (Fila 77'), Szymanowski, Pazdan, Pietrzak - Piazon, Swędrowski, Semedo (Pusić 77'), Villar (Carlitos 83'), Gajos (Trąbka 57') - Feiertag (Lopes 57')
Śląsk Wrocław: Szromnik - Rosiak, Szota, Malec, Llinares - Macenko (Yriarte 88'), Sokołowski (Halimi 33') - Samiec-Talar, Klimek (Kozak 76'), Marjanac (Szarabura 76') - Banaszak (Warchoł 88')
Żółte kartki: Sokołowski - Lopes, Piazon, Fil
Sędzia: Marcin Szczerbowicz