WYPOŻYCZENI: Jakubiak powraca do zdrowia

18.10.2022 (10:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2022/9/riczi_6315dfcfe39ea.jpg

fot.: Rafał Sawicki

Być może w niedawno zakończonym ligowym weekendzie nie działo się wiele pod względem statystyk dla zawodników wypożyczonych ze Śląska. Podzwoniliśmy i popytaliśmy za to, jak wygląda sytuacja zdrowotna graczy kontuzjowanych. Dobre prognozy w sprawie Michalskiego i szykujący się do powrotu Jakubiak – to wszystko w naszym cotygodniowym raporcie wypożyczonych.



 

SZYMON LEWKOT

  • Występy w tym sezonie: 4 (Śląsk II Wrocław) + 6 (Górnik Łęczna)
  • Minuty w tym sezonie: 360 (Śląsk II Wrocław) + 245 (Górnik Łęczna)
  • Gole/asysty: 0/2 (Śląsk II Wrocław)

Górnik Łęczna podejmował będącą w jego bezpośrednim zasięgu w tabeli Skrę Częstochowa. Łęcznianie nie dali szans gościom i odnieśli trzecie zwycięstwo w sezonie, trzecie na własnym obiekcie. Pozwoliło ono wygramolić się drużynie z Lubelszczyzny ze strefy spadkowej, chociaż różnice punktowe są minimalnie. Strzelanie w meczu z drużyną Jakuba Dziółki rozpoczął w 43. minucie Viktor Lykhovydko, za którego na ostatnie 18 minut na boisku pojawił się Szymon Lewkot. Gola od siebie dołożył także drugi ze środkowych pomocników, Egon Kryeziu, także rywalizacja w środkowej strefie boiska nabiera rumieńców. Wisienkę na torcie postawił Hubert Sobol, a trener Marcin Prasoł nie krył zadowolenia pierwszym czystym kontem w tym sezonie. Dla Lewkota był to jednocześnie jak dotąd jeden z najkrótszych występów w Górniku (mniej minut tylko w meczu z ŁKS-em). Zobaczymy, jak dalej potoczy się jego wschodnia przygoda.


SZYMON MICHALSKI

  • Występy w tym sezonie: 7
  • Minuty w tym sezonie: 257
  • Gole/asysty: 0/0

Tydzień temu informowaliśmy o tym, że dłuższa absencja Michalskiego spowodowana jest kontuzją, której 18-latek nabawił się na zgrupowaniu kadry do lat 19. Utalentowany obrońca miał dużego pecha, bowiem najpierw zdobył bramkę w starciu z Bośnią i Hercegowiną (2:0), a później rozegrał całe spotkanie z Estonią (2:0). Po nim okazało się, że Michalski nie jest zdolny do dalszej gry. Z informacji udzielonych nam przez rzecznika Skry Częstochowa, Daniela Flaka, wynika jasno, że jest to uraz stopy.

- Jest to bardziej sprawa przeciążeniowa. W tym momencie Szymona przejął Śląsk, jeśli chodzi o leczenie tego urazu. Do nas ma wrócić, jak będzie już zdrowy. Być może było to życzenie samego zawodnika

- poinformował nas rzecznik częstochowskiego klubu.

Jednocześnie można odetchnąć z ulgą, bowiem nie jest to kontuzja kwalifikująca się do interwencji chirurgicznej, ale do rehabilitacji. Szymon miał więc nieco więcej szczęścia niż inny zawodnik Skry, czyli Oskar Krzyżak, który na zgrupowaniu kadry U-21 doznał poważnego urazu kolana, po którym musiał poddać się operacji. Przed Michalskim więc czas rekonwalescencji i ciężkiej pracy przy powrocie na ligowe boiska w rundzie wiosennej.


MATEUSZ MAĆKOWIAK

  • Występy w tym sezonie: 7
  • Minuty w tym sezonie: 543
  • Gole/asysty: 1/2

Maćkowiak w weekend przeżył ze swoim zespołem istną drogę z piekła do nieba. W domowym starciu z Hutnikiem Kraków jeszcze przed końcem pierwszej połowy na olsztynian spadły niespodziewane dwa gromy, na które odpowiedział "golem do szatni" Werick Caetano. Wynik pozostawał sprawą otwartą, a zawodnicy z dawnej stolicy Polski nie zamierzali się poddawać. Jeszcze przed upływem godziny otrzymali cios od rezerwowego Huberta Krawczuna, by po regulaminowym czasie gry mieć komfortowe prowadzenie 3:2. Ale wtedy przyszedł doliczony czas meczu, w którym zniszczone zostały wszelkie futbolowe prawidła. Najpierw w czwartej dodatkowej minucie wyrównał strzałem z dalszej odległości Michał Karlikowski, a w ostatniej akcji meczu faulowany był Krawczun. Karnego na gola zamienił Piotr Kurbiel, doprowadzając do euforii na trybunach i dając Dumy Warmii wywalczone po wielkich trudach trzy punkty. Maćkowiak nie odznaczył się w tym spotkaniu niczym szczególnym, a w 64. minucie ujrzał swoją drugą żółtą kartkę w sezonie. Tuż po tym został zmieniony przez strzelca wyrównującego gola, Karlikowskiego Przed podopiecznymi Szymona Grabowskiego w nadchodzący weekend wyjazdowe starcie z Siarką Tarnobrzeg (sobota 22 października, 14:00). Co ciekawe, w ostatnich trzech kolejkach po występach Maćkowiaka swój mecz z poprzednim rywalem Stomilu rozgrywały rezerwy Śląska Wrocław. Tak będzie i w tym przypadku, bowiem po meczach z rezerwami Lecha i Wisłą Puławy podopiecznym Krzysztofa Wołczka przyjdzie mierzyć się właśnie z krakowskim Hutnikiem ( niedziela 23 października, 14:00).


IGOR MARUSZAK

  • Występy w tym sezonie: 11 (w tym jeden w Śląsku II Wrocław)
  • Minuty w tym sezonie: 676 (w tym 64 w Śląsku II Wrocław)
  • Gole/asysty: 1/0 (bramka w barwach Śląska II Wrocław w meczu pucharowym z Motorem Lublin)

Igor Maruszak konsekwentnie zbiera kolejne pełne występy w barwach trzecioligowej Polonii Nysa. Tym razem podopiecznym Łukasza Czajki przyszło mierzyć się ze Stilonem Gorzów Wielkopolski i był to mecz kuriozalny pod tym względem, że padło w nim 5 bramek, a strzelanie rozpoczęło się dopiero na nieco więcej niż kwadrans przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Goście z Nysy wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Macieja Pisuli, a już w 85. minucie było 3:1 dla gorzowian po golu Emila Drozdowicza i dubletowi Wojciecha Kurlapskiego. Nyski zespół stać było już tylko na kontaktową bramkę Pisuli i po wygranych derbach ze Stalą Brzeg (2:1) nie udało się odczarować wyjazdowej klątwy, obejmującej trzy mecze bez zwycięstwa na obcym terenie. Postanowiliśmy zadzwonić do trenera Polonii, Łukasza Czajki, który podzielił się kilkoma spostrzeżeniami na temat gry Igora Maruszaka.

- Igor ze spotkania na spotkanie prezentuje się coraz lepiej, łapie kolejne minuty i jest solidniejszy niż wcześniej. Na początku miał małe problemy zdrowotne, ale dotyczyło to także innych zawodników, bo mieliśmy wysyp zachorowań związanych z wirusem Covid-19

- mówił były członek sztabu Śląska Wrocław, będący obecnie szkoleniowcem klubu z Opola.

Maruszak od początku pobytu w Nysie nie zagrał tylko w meczu 10. kolejki ze Ślęzą Wrocław, co było związane z wspomnianymi kłopotami zdrowotnymi. W pozostałych meczach uzbierał komplet minut. Na razie do statystyk nie dopisał jeszcze gola ani asysty, ale wydaje się, że przy rosnącej formie prawego obrońcy, może się to niedługo zmienić. W kolejnej serii gier zespół Polonii czeka prawdziwe wyzwanie, bowiem dziewiąta siła ligi zmieni się z będącą na ostatnim stopniu podium Lechią Zielona Góra, która tydzień temu sensacyjnie pokonała w 1/16 finału Pucharu Polski ekstraklasową Jagiellonię Białystok (3:1). Mecz 13. kolejki III ligi już w sobotę 22 października o godzinie 12:00.


RYSZARD JAKUBIAK

  • Występy w tym sezonie: 5
  • Minuty w tym sezonie: 94
  • Gole/asysty: 0/0

Po telefonie do trenera Czajki wyjaśniła się także sytuacja Ryszarda Jakubiaka, który miał dużego pecha. Warto przypomnieć, że zawodnik ten swój ostatni występ w barwach Polonii zaliczył 10 września przeciwko rezerwom Chrobrego Głogów (1:0), kiedy pojawił się na placu na końcowe minuty. Po tamtym meczu utalentowany 19-latek zmagał się z problemami zdrowotnymi.

- „Riczi” miał pecha, bo najpierw doznał kontuzji, a później jeszcze dwukrotnie był chory. Było to raczej pokłosie tej fali covidowej w naszej drużynie. Szczególnie dało się to we znaki przed starciem ze Ślęzą. Natomiast teraz sytuacja jest już lepsza, bo Jakubiak trenuje już z drużyną i myślę, że w perspektywie kolejnych kilku spotkań powinien pojawić się na murawie, nawet jako rezerwowy na kilka minut. Będzie już tylko lepiej

- mówił nam Łukasz Czajka.

Zagadka popularnego „Ricziego” została więc wyjaśniona, a zeszłotygodniowe „ktokolwiek widział, ktokolwiek wie” przechodzi tym samym do miana dziennikarskich mitów i bajek, niezweryfikowanych u źródła. Już wkrótce więcej informacji, miejmy nadzieję, że samych pozytywnych…

ZOBACZ też: Raport młodzieżowców: Pierwszy klub już na mecie