WYPOŻYCZENI: Maćkowiak szaleje w Olsztynie

05.10.2022 (17:00) | Mateusz Włosek
uploads/images/2021/7/obraz_2021-07-29_214711_610305cb17193.png

fot.: Mateusz Porzucek

Jak co tydzień przedstawiamy raport stranierich, którzy tymczasowo znajdują się poza Wrocławiem. Na dobre rozkręcił się Mateusz Maćkowiak, który znacznie przyczynił się do zwycięstwa Stomilu z Lechem II Poznań. Błąd Lewkota z kolei wprowadził nerwy w końcówce meczu I ligi, a w raporcie tym razem zabraknie występujących w Polonii Nysa Igora Maruszaka i Ryszarda Jakubiaka, którzy nie zagrali ani minuty na trzecioligowych boiskach.



 

SZYMON LEWKOT

  • Występy w tym sezonie: 4 (Śląsk II Wrocław) + 4 (Górnik Łęczna)
  • Minuty w tym sezonie: 360 (Śląsk II Wrocław) + 166 (Górnik Łęczna)
  • Gole/asysty: 0/2 (Śląsk II Wrocław)

Po przerwie reprezentacyjnej na boiskach I ligi pojawił się Szymon Lewkot, którego Górnik Łęczna podejmował GKS Tychy. Łęcznianie objęli prowadzenie po sprawnie wykonanym rzucie karnym przez byłego zawodnika Śląska, Damiana Gąskę, jeszcze w pierwszym kwadransie spotkania. Wszystko, co najciekawsze, odbyło się w końcówce pojedynku, bowiem w ostatnich dziesięciu minutach najpierw wyrównali goście, a później odpowiedzieli im gospodarze. To nie był jeszcze koniec, bowiem w doliczonym czasie gry padła jeszcze bramka dla każdej z drużyn. I właśnie o tym golu z dziewiątej minuty doliczonego czasu gry warto porozmawiać. Sędzia Piotr Urban po drugiej w tym meczu analizie VAR postanowił podyktować rzut karny dla tyszan, który wykorzystał Krzysztof Wołkowicz. Niestety, sprokurował go swoją nieostrożną grą w powietrzu Szymon Lewkot (całe zajście obejrzeć można na poniższym skrócie), który pojawił się na murawie w drugiej połowie, zmieniając Souleymane Cisse. Środkowy obrońca Górnika nieuważnie uderzył w głowę Nemanję Nedicia, a za te przewinienie otrzymał jeszcze żółtą kartkę. Nie jest to pierwszy raz, gdy w tym sezonie 23-latek wykazuje się bezmyślnością we własnym polu karnym. Jeszcze w barwach Śląska II Wrocław Lewkot wysoko wyciągniętą ręką zatrzymywał lecącą piłkę w starciu z Kotwicą Kołobrzeg (0:2). Łęcznianie jednak zdołali dowieźć zwycięstwo i po raz drugi w tym sezonie schodzili z boiska z kompletem punktów. Ponadto, chwilowo wydostali się ze strefy spadkowej, chociaż mają tyle samo punktów co będące niżej Resovia i Odra Opole (po 11 oczek). W sobotę 8 października o 17:30 zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko-Biała.


SZYMON MICHALSKI

  • Występy w tym sezonie: 7
  • Minuty w tym sezonie: 257
  • Gole/asysty: 0/0

W ostatnim raporcie informowaliśmy o znakomitym występie w reprezentacji Polski U-19 utalentowanego środkowego obrońcy z Milicza, któremu udało się zdobyć bramkę w starciu eliminacji do Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Bośnią i Hercegowiną (2:0). Później Michalski zagrał także w wygranym starciu z Estonią (2:0), ale nie pojawił się na boisku w ostatnim meczu, z Włochami (0:1). Podopieczni Marcina Brosza przegrali po golu z rzutu karnego w doliczonym czasie gry, ale wywalczyli awans do kolejnej rundy eliminacji z pierwszego miejsca. Tuż za nimi uplasowali się Estończycy, a na awans z trzeciej pozycji muszą liczyć Włosi (będzie decydował bilans innych zespołów z trzecich miejsc). Niestety, nie drgnął w ogóle licznik występów Michalskiego w pierwszoligowej Skrze Częstochowa. W dwóch ostatnich meczach 18-latek nie pojawił się nawet w meczowej kadrze, a jego poprzedni występ to zaledwie trzy minuty rozegrane we wrześniowym starciu z Arką Gdynia (1:2). Trio stoperów Krzyżak – Mesjasz – Szymański jest na razie raczej nie do ruszenia, a wyżej następuje duża rotacja w środku pola.


MATEUSZ MAĆKOWIAK

  • Występy w tym sezonie: 5
  • Minuty w tym sezonie: 387
  • Gole/asysty: 1/1

Maćkowiak już w poprzednich meczach udowadniał, że tylko kwestią czasu jest, kiedy do protokołu meczowego wpisze się jako autor asysty lub gola. I taki właśnie podwójny scenariusz ziścił się w starciu z rezerwami Lecha Poznań (2:2). Stomil Olsztyn jeszcze przed przerwą wyszedł na prowadzenie po uderzeniu z ostrego kąta lewego wahadłowego wypożyczonego ze Śląska (na skrócie meczu akcja bramkowa od 2:42). W drugiej połowie do ataku ruszyli poznaniacy i ich wysiłki zakończyły się golem wyrównującym. Duma Warmii nie chciała jednak tak pozostawić wyniku tego meczu i w 70. minucie po dograniu Maćkowiaka prowadzenie olsztynianom dał wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Piotr Kurbiel (akcja bramkowa od 5:00). Goście zdołali jednak wyrównać na dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem po golu z rzutu karnego Tomasza Cywki. Co ciekawe, Maćkowiak w tym meczu mierzył się na swojej stronie z najdroższym transferem w historii Kolejorza, czyli Adrielem Ba Louą, który wrócił po kontuzji do rytmu meczowego. O rywalizacji z nim 21-letni wahadłowy wypowiedział się w pomeczowym wywiadzie dla klubowych mediów.

- Przed meczem bardzo się zdziwiłem, że przyjechał do Olsztyna, to w sumie był dla mnie taki sprawdzian na tle ekstraklasowego rywala, bo ten zawodnik bardzo często w poprzednim sezonie występował w podstawowym składzie Lecha Poznań. Nie obawiałem się go, jestem pewny swoich umiejętności, a nawet się cieszyłem, że będę mógł się sprawdzić z takim zawodnikiem, fajna sprawa. Tak jak powiedziałeś, raczej nie zagroził, oddał może z jeden groźniejszy strzał, który poleciał nad poprzeczką

- mówił wypożyczony ze Śląska zawodnik.

Nietrudno ukryć wrażenia, że Maćkowiak w takiej dyspozycji byłby wartością dodatnią nie tylko zespołu rezerw Śląska, ale być może w obliczu problemów z „nocą tysiąca i jednej wrzutki” przeciwko Warcie, nawet pierwszej drużyny. Było to już piąte z rzędu spotkanie bez porażki zespołu Szymona Grabowskiego. Teraz olsztynianie udadzą się do Puław na starcie z tamtejszą Wisłą (8 października o 15:00). Z kolei z rezerwami Lecha zmierzą się właśnie wrocławianie (9 października o 13:00).

ZOBACZ też: Błędne koło Śląska (PODCAST)