Yeboah we Wrocławiu, tym razem w barwach Rakowa (ROZMOWA)
fot.: Miłosz Ślusarenko
Śląsk Wrocław zremisował 1:1 z Rakowem Częstochowa. W kadrze drużyny gości znajdował się były zawodnik WKS-u John Yeboah. Reprezentant Ekwadoru przeciwko Wojskowym rozegrał 17 minut.
John Yeboah bez wątpienia był wrocławską gwiazdą w zeszłym sezonie. Spośród zawodników to on miał największy wpływ na utrzymanie Śląska. Wygrał w naszym plebiscycie na Piłkarza Sezonu. Wiele osób liczyło, że zostanie we Wrocławiu na kolejny sezon, jednak ten postanowił zmienić barwy na Raków Częstochowa, który zapłacił WKS-owi 1.5 miliona euro plus bonusy (ok. 500 tyś euro). 23-latek w barwach Śląska rozegrał 36 spotkań, w których zdobył 13 bramek i zanotował dwie asysty. Powrót Yeboaha na Tarczyński Arenę był zatem niemałym wydarzeniem.
Powrót miał miejsce 3 grudnia, kiedy to Śląsk w ramach 17. kolejki podejmował Raków. Skrzydłowy trzy dni wcześniej dał mistrzom Polski pierwsze zwycięstwo w Lidze Europy i przed meczem z Wojskowymi jego łączne statystyki w Medalikach wyglądały następująco:
- mecze: 23
- bramki: 4
- asysty: 4
Yeboah ze względu na drobny uraz znalazł się na ławce rezerwowych. Zawodnik reprezentacji Ekwadoru został ciepło przywitany przez wrocławskich kibiców, zwłaszcza w przerwie, kiedy przebiegł się aby pomachać do kibiców z trybun B i C.
John Yeboah biegający w kółko po swojej połowie w przerwie żeby pomachać do kibiców Śląska to najpiękniejszy obrazek.#śląskwrocław #johnyeboah @SlaskWroclawPl
— Florek (@Florek14975336) December 3, 2023
Były gracz Śląska zjawił się na placu gry w 73. minucie zastępując Bartosza Nowaka. Mimo kilku gwizdów z trybun można było czuć, że Yeboah został dobrze przywitany przez kibiców. Przez 17 minut, które spędził na murawie, nie wyróżnił się niczym szczególnym. Jednak jak mówił w rozmowie z nami, był to dla niego ważny mecz. Całą rozmowę z Yeboahem znajdziecie poniżej.
Mecz Śląska z Rakowem był jednocześnie dla ciebie powrotem do Wrocławia. Jak się z tym czułeś?
Jestem szczęśliwy, fajnie było spotkać chłopaków i znajomych ludzi ze Śląska.
Czy to był specjalny mecz dla ciebie?
Jak najbardziej. To był jeden z najważniejszych meczów dla mnie. Nie zagrałem dużo ze względu na drobny uraz, ale i tak fajnie było zawitać we Wrocławiu.
Co sądzisz o postawie Śląska w tym sezonie? Przecież w zeszłym sezonie walczył o utrzymanie w ekstraklasie, a teraz został mistrzem rundy jesiennej.
Nie musisz mi mówić, bo ja walczyłem razem ze Śląskiem. Też jestem mile zaskoczony postawą WKS-u. To jest piękne uczucie, gdy w wyścigu o mistrzostwo bierze udział twoja była drużyna, ale muszę ją teraz gonić ze swoim nowym zespołem.
Tęsknisz za Śląskiem?
Oczywiście, Wrocław był moim domem w zeszłym sezonie. Ale życie toczy się dalej.
Czy pozostajesz w kontakcie z osobami z Wrocławia?
Tak, niemal z każdym. Mam bardzo dobry kontakt z Erikiem Exposito na Instagramie.
Jak się czujesz w Rakowie?
Bardzo dobrze, otrzymuję wystarczająco dużo szans, zatem jestem szczęśliwy.
Jakbyś porównał trenera Szwargę z trenerem Magierą? Dostrzegasz jakieś różnice?
Tak, mają odmienne metody trenowania, ale obaj są świetnymi trenerami, którzy bardzo mi pomogli.
John Yeboah w meczu Śląsk - Raków:
- rozegrane minuty: 17
- kontakty z piłką: 16
- podania (podania celne): 12 (7)
- strzały: 0
- próby dryblingu (próby udane): 3 (1)
A Wy jak oceniacie powrót Yeboaha do Wrocławia w barwach Rakowa? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.
