Zaliczył dwa spadki w jednym sezonie. Wróci do Śląska z wypożyczenia?
05.06.2025 (09:00) | Marcin Sapuńfot.: Marta Lipnicka
Zimą do węgierskiego Fehervar wypożyczony został Simeon Petrow. Jego drużyna nie zdołała jednak utrzymać się w OTP Bank Lidze i podobnie jak Śląsk Wrocław, spadła z ekstraklasy. Czy stoper wróci do Polski?
W rundzie wiosennej w kadrze Śląska zabrakło miejsca dla Simeona Petrowa. Trener Ante Simundza nie widział go w swoim składzie i zdecydowano, że najlepszym rozwiązaniem dla obu stron będzie wypożyczenie stopera. Jesienią 25-latek wystąpił w 19 spotkaniach, zdobywając trzy bramki. Chętny na usługi Petrowa okazał się węgierski Fehervar. Zawodnik odszedł do niego na zasadzie tymczasowego transferu z możliwością wykupu.
Reprezentant Bułgarii z miejsca stał się podstawowym graczem w nowym zespole i nie opuścił ani jednego spotkania. Wystąpił w 15 meczach, w których zgromadził łącznie 1252 minuty (śr. 83 min/mecz).
Jednak Simeon Petrow sezonu 2024/25 nie będzie raczej wspominał jako tych udanych. Dlaczego? Powodem jest miejsce w tabeli Śląska Wrocław i Fehervaru. Oba kluby zaliczyły spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wojskowi w 34 kolejkach zgromadzili 30 punktów, a podopieczni trenera Krisztiana Timara o jedno oczko więcej przy 33 spotkaniach.
Wczoraj podwójny spadek zaliczył Simeon Petrov
— Zdolny Skaut (@ZdolnySkaut) May 25, 2025
W rozgrywkach ligowych pomimo rozegrania aż 27 spotkań (zwykle 90 minut) odniósł zaledwie 2 zwycięstwa, a obecna seria stopera to 0-1-6
w @SlaskWroclawPl 1/14 ( @FksStalMielec - inny spadkowicz )
w @Fehervar_FC 1/13 pic.twitter.com/h2muDSmLMb
Co w takim razie stanie się z obrońcą? Udało się nam dowiedzieć, że wykup Petrowa był uzależniony od liczby rozegranych meczów. Limit ten został wypełniony, więc klauzula została automatycznie uruchomiona i Bułgar zostanie sprzedany do węgierskiej ekipy. Jako pierwszy informację tę podał Filip Macuda ze Sport.pl.
Tym samym będzie to kolejny zawodnik, który odejdzie ze Śląska. W ostatnim czasie Trójkolorowi pożegnali się z Jakubem Świerczokiem, Henrikiem Udahlem, Burakiem Ince, a kontraktu nie przedłuży też Peter Pokorny.