Zdarzyło się wczoraj: Triumf w Pucharze Ekstraklasy

13.05.2025 (09:00) | Jan Pindral

fot.: Bartłomiej Wójtowicz

Puchar Ekstraklasy – rozgrywki, które nie stały się prestiżowym turniejem, jak tego oczekiwano, ale w których Śląsk niespodziewanie triumfował w 2009 roku. Zapraszamy na kolejny tekst z serii "Zdarzyło się wczoraj".



 

POWSTANIE ROZGRYWEK

Puchar Ekstraklasy to trofeum, o którym dziś mało kto pamięta. Nic dziwnego – rozgrywki odbyły się zaledwie trzy razy. Była to próba reaktywacji Pucharu Ligi w polskiej piłce nożnej, który na przestrzeni lat organizowano nieregularnie. Pierwsza edycja miała miejsce w 1952 roku, jednak na kolejną przyszło czekać aż do 1977. Turniej rozegrano również w 1978 roku, a następnie reaktywowano go w latach 1999–2002.

Nazwy pucharu ligi w Polsce:

Puchar Zlotu Młodych Przodowników (1952)

Puchar Ligi (1977–78)

Puchar Ligi Polskiej (1999–2002)

W 2006 roku, dzięki staraniom Ekstraklasy, udało się zorganizować rozgrywki o Puchar Ligi pod nową nazwą – Puchar Ekstraklasy. Turniej miał być prestiżowym uzupełnieniem sezonu ligowego i dodatkową atrakcją dla kibiców. W listopadzie tego samego roku wyłączne prawa do transmisji meczów na trzy kolejne sezony nabyła telewizja Polsat.

W rozgrywkach mogły występować wyłącznie kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej, dlatego Śląsk Wrocław zadebiutował dopiero w sezonie 2008/09. W dwóch wcześniejszych edycjach triumfowała Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Najpierw zwyciężyli w finale z GKS-em Bełchatów 1:0, aby rok później obronić tytuł, wygrywając z Legią Warszawa aż 4:1. 

FORMAT

Turniej rozpoczynał się od fazy grupowej, w której 16 drużyn było podzielone na cztery grupy. Następnie Z każdej grupy dwa najlepsze zespoły awansowały do fazy pucharowej, w której rozgrywali ćwierćfinał i półfinał na zasadzie mecz-rewanż.  Finał odbywał się na stadionie klubu, który zajął wyższą lokatę w lidze w poprzednim sezonie. 

W Pucharze Ekstraklasy w sezonie 2008/2009 brały udział następujące drużyny:

  • Cracovia
  • GKS Bełchatów
  • Górnik Zabrze
  • Jagiellonia Białystok
  • Lech Poznań
  • Legia Warszawa
  • ŁKS Łódź
  • Odra Wodzisław Śląski
  • Polonia Bytom
  • Ruch Chorzów
  • Wisła Kraków
  • Arka Gdynia
  • Piast Gliwice
  • Polonia Warszawa
  • Lechia Gdańsk
  • Śląsk Wrocław

Rozgrywki nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań. Drużyny traktowały je jako okazję do sprawdzenia rezerwowych zawodników lub przetestowania nowych taktyk. Kluby nie posiadały typowych drużyn rezerwowych, ponieważ funkcjonowała Młoda Ekstraklasa, w której obowiązywały rygorystyczne ograniczenia wiekowe. W rezultacie wiele zespołów wystawiało swoje drugie składy.

Śląsk Wrocław nie był wyjątkiem – również dawał szansę mniej grającym piłkarzom. Choć nie zakładano większych sukcesów w tych rozgrywkach, podejście zawodników było bardzo profesjonalne. Jak wspomina Krzysztof Ulatowski:

- Po awansie do Ekstraklasy każdy z nas chciał grać jak najwięcej  niezależnie od tego, czy to były mecze ligowe, czy Puchar Ekstraklasy. Do każdego spotkania podchodziliśmy na sto procent

- powiedział były gracz Śląska.

DROGA ŚLĄSKA DO ZWYCIĘSTWA

WKS trafił do grupy A, w której rywalizował z Piastem Gliwice, Wisłą Kraków i Cracovią. W swoim pierwszym meczu efektownie pokonał na wyjeździe Białą Gwiazdę aż 4:0. Następnie wygrał w Krakowie również z Cracovią 1:0, dzięki bramce Tomasza Szewczuka. W trzecim spotkaniu Wojskowi przegrał w Gliwicach z Piastem 1:3, mimo że objął prowadzenie już w 9. minucie po trafieniu Bartosza Łudzińskiego. Kolejny mecz – rewanż z Wisłą we Wrocławiu – zakończyło się bezbramkowym remisem. Następnie Śląsk ponownie pokonał Pasy 1:0, lecz w ostatniej kolejce znów musiał uznać wyższość Piasta, przegrywając 1:2.

Ostatecznie Śląsk Wrocław zakończył fazę grupową z dorobkiem 10 punktów, zajmując drugie miejsce i awansując do kolejnej rundy. Poniżej znajduje się pełne zestawienie tabeli. 

(Piast Gliwice zajął pierwsze miejsce, mimo gorszego rachunku bramkowego, ponieważ wyprzedził Śląsk dzięki lepszemu bilansowi meczów bezpośrednich).

W ćwierćfinale Wojskowi trafili na Ruch Chorzów. Pierwsze spotkanie na Oporowskiej zakończyło się zwycięstwem Śląska 3:0 – walkowerem, ponieważ Niebiescy dokonali zbyt wielu zmian. W rewanżu na Stadionie Śląskim w Chorzowie wrocławianie przypieczętowali awans, wygrywając 1:0. To właśnie wtedy wielu kibiców zaczęło wierzyć, że drużyna może powalczyć o coś więcej. Podobnie myśleli również sami piłkarze:

Dobrze radziliśmy sobie w lidze, ale powoli zaczęło do nas docierać, że możemy sięgnąć po jakieś trofeum po długim czasie i zapisać się w historii Śląska

 – wspomina Krzysztof Ulatowski.

W półfinale przeciwnikiem była Arka Gdynia. Śląsk zwyciężył u siebie 3:0, choć w rewanżu przegrał 0:1. To jednak wystarczyło, by awansować do finału. 

W decydującym meczu Śląsk zmierzył się z Odrą Wodzisław Śląski. Zgodnie z regulaminem spotkanie rozegrano w Wodzisławiu Śląskim, na Stadionie Aleja, ponieważ Odra zakończyła poprzedni sezon wyżej w tabeli Ekstraklasy – w przeciwieństwie do Śląska, który wówczas występował jeszcze na zapleczu najwyższej ligi.

13 maja 2009 roku o godzinie 20:00 rozpoczął się finał. Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył w 13. minucie Krzysztof Ulatowski, zapewniając Śląskowi Wrocław zwycięstwo i historyczny triumf w Pucharze Ekstraklasy. Tak opowiedział o swoim golu i samym triumfie w pucharze:

W tamtych czasach strzelić gola w finale i zdobyć Puchar to była naprawdę wielka sprawa. Ale to nie był tylko mój sukces. To była zasługa całego sztabu szkoleniowego i wszystkich zawodników.

Ogromnie się cieszyliśmy z upragnionego trofeum. To były inne czasy – byliśmy ze sobą bardzo zżyci, jeden za drugiego poszedłby w ogień. W klubie panowała świetna atmosfera. Piękne czasy... choć już niestety minęły.

- opowiedział w rozmowie z nami Krzysztof Ulatowski. 

Ten sukces był symbolicznym powrotem Śląska do krajowej czołówki po latach nieobecności w walce o trofea. Wrocławianie sięgnęli po Puchar po raz pierwszy od 1987 roku. W międzyczasie klub aż czterokrotnie spadał z różnych szczebli rozgrywkowych. Dodatkowo Trójkolorowi zarobiły około milion złotych, w tym 600 tys. za sam finał. 

 

Niestety, był to ostatni sezon rozgrywek o Puchar Ekstraklasy. Turniej nie wzbudził takiego zainteresowania, na jakie liczono – ani wśród kibiców, ani samych klubów. Nie miał on prestiżowego charakteru, a wiele drużyn wykorzystywało mecze do ogrywania młodszych zawodników lub testowania nowych ustawień taktycznych. Gwoździem do trumny okazał się brak zainteresowania ze strony potencjalnych nadawców telewizyjnych oraz brak sponsora tytularnego.

12 sierpnia 2009 rzecznik prasowy Ekstraklasy Adrian Skubis poinformował, że w sezonie 2009/2010 rozgrywki o Puchar Ekstraklasy nie zostaną zorganizowane, a później kluby Ekstraklasy ustaliły, że rozgrywki o Puchar Ekstraklasy nie będą reaktywowane również od sezonu 2010/2011.

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.