Znicz Pruszków - Śląsk Wrocław 2:1. Gospodarze wypunktowali faworyta (RELACJA)
04.10.2025 (21:35) | Adam Paliszek-Saładygafot.: Paweł Kot
Nerwowy finisz, anulowane nadzieje Śląska i bohaterowie Znicza. Wieczór w Pruszkowie miał wszystko.
Znicz Pruszków rozpoczął mecz odważnie i wysoko. Już w 2. minucie miejscowi wyprowadzili zabójczą kontrę – prostopadłe podanie za plecy obrońców odnalazło Daniela Bąka, lecz Michał Szota zdążył z interwencją i zablokował strzał. Chwilę później, w 5. minucie, z dystansu huknął Radosław Majewski – piłka przeszła jednak obok słupka. Śląsk odpowiedział w 8. minucie: Halimi uderzył z daleka, a Piotr Misztal musiał odbijać piłkę na rzut rożny.
W 13. minucie Bąk urwał się prawą stroną po podaniu Majewskiego, lecz znów czujny był Szota, który przeciął zagranie. Wrocławianie na moment przejęli inicjatywę i cierpliwie krążyli piłką po obwodzie, lecz bez konkretów. W 18. minucie Halimi spróbował ponownie z dystansu, lecz uderzenie zostało zablokowane.
25. minuta – GOL DLA ZNICZA! Oskar Koprowski znakomicie uruchomił ze skrzydła Bąka, który z kilku metrów wbił piłkę do siatki. Całą akcję poprzedził błąd przy asekuracji i spóźnione krycie po stronie gości, co pozwoliło Jachowi na swobodne dośrodkowanie i stworzenie przewagi w polu karnym.
Gol dodał gospodarzom pewności. Znicz napierał, zmuszając wrocławian do głębokiej obrony. W 31. minucie po stałym fragmencie gości piłkę wybijał Llinares, a na bezpańską futbolówkę nabiegł Majecki – huknął potężnie, lecz minimalnie niecelnie. Chwilę później Śląsk wreszcie wyprowadził składną akcję: klepka na prawej flance uruchomiła Marjanaca, którego dośrodkowanie na długim słupku o centymetry minął Banaszak. Z kolei Guercio w tym fragmencie przeżywał trudne chwile – każde odważniejsze zagranie kończyło się stratą.
Minutę później Sokołowski stracił piłkę w środku, przejął ją Borecki, pognał lewą stroną i oddał strzał – zbyt lekki, by zaskoczyć Szromnika. Znicz dociskał: po chwili Dominik Sokół wypuścił idealne dośrodkowanie z prawej, a Majewski zamknął akcję. 2:0! 42. minuta – zimny prysznic dla wrocławian tuż przed przerwą.
Śląsk jeszcze przed gwizdkiem miał moment oddechu – świetny rajd Samca-Talara i mocny strzał z ostrego kąta znalazły drogę do siatki, ale gol nie został uznany – spalony. Gospodarze schodzili do szatni z zasłużoną, dwubramkową zaliczką.
Podwójna zmiana Śląska na start II połowy (weszli Rosiak i Kozak za Guercio oraz Samca-Talara) od razu nadała rytm. Mecz miał też zabawny epizod – w 49. minucie sędzia przerwał grę, bo Djaković biegał w koszulce… Marjanaca, po szybkiej wymianie trykotu wszystko wróciło do normy.
51. minuta – kontakt! Kapitalne przyjęcie Banaszaka tuż przed „szesnastką” otworzyło mu kąt do strzału. Napastnik Śląska huknął przy słupku i zrobiło się 2:1.
Zamiast huraganu gości, Znicz nadal groził. W 54. minucie lewą stroną pognał Majewski i po jego uderzeniu Szromnik uratował Śląsk kapitalną interwencją. W 59. minucie kolejne dośrodkowanie gospodarzy z prawej przeciął w ostatniej chwili Szota. Sokół spróbował jeszcze strzału z dystansu, lecz chybił.
Szromnik trzymał Śląsk przy życiu – w 63. minucie zatrzymał kolejną próbę Majewskiego z narożnika pola karnego. Goście odpowiedzieli w 68. minucie: po dośrodkowaniu Marjanaca Rosiak doszedł do piłki, ale uderzył bardzo niecelnie. Gospodarze nie spuszczali z tonu – w 73. minucie po strzale Ciepieli i rykoszecie znów fenomenalnie parował bramkarz wrocławian.
75. minuta – piłka meczowa dla Śląska? Świetne przyjęcie Damiana Warchoła w „szesnastce” i idealne wyłożenie do Kozaka – skrzydłowy Śląska z doskonałej pozycji nie trafił w bramkę. Chwilę później Ciepiela spróbował strzelać wolejem – nad poprzeczką.
W 83. minucie dokładny rzut wolny Kozaka znalazł Szotę, który wygrał walkę w powietrzu, ale główkował tuż obok słupka. W końcówce Śląsk napierał bardziej w posiadaniu niż w realnych zagrożeniach. Sędzia doliczył trzy minuty, jednak Znicz kontrolował wydarzenia i dowiózł zwycięstwo, które – patrząc na liczbę klarownych sytuacji i jakość przejść do ataku – było w pełni zasłużone.
Znicz Pruszków 2:1 (2:0) Śląsk Wrocław
Bąk 25', Majewski 42' - Banaszak 51'
Śląsk: Szromnik — Guercio (Rosiak 46'), Szota, Dijaković, Llinares — Yriarte, Sokołowski (Jezierski 61'), Samiec-Talar (Kozak 46'), Halimi (Warchoł 61'), Marjanac (Szarabura 78') — Banaszak
Polonia: Misztal — Jach, Ochronczuk, Moskwik, Koprowski — Borecki (Proczek 69'), Ciepiela (Nadolski 82'), Plewka, Majewski (Mak 90'), Sokół — Bąk
Sędziował: Sylwester Rasmus