Podsumowanie jesieni rezerw – rozmowa z trenerem Jawnym

16.12.2019 (15:04) | Marcin Polański | fot.: Rafał Sawicki
Druga drużyna Śląska zaliczyła świetny powrót do 3 ligi gr. 3 - choć jest beniaminkiem, to jesień zakończyła jako lider rozgrywek. Piotr Jawny, trener „rezerw”, zapowiada wiosną walkę o kolejny awans.


 

Spodziewał się trener, że na półmetku Śląsk II będzie liderem?

Skłamałbym, gdybym powiedział, że zakładaliśmy, że będziemy na 1. miejscu, w dodatku z 6 punktami przewagi nad następnym zespołem. Tym bardziej, że ostrzegano nas, że to jest trudna liga, najtrudniejsza grupa spośród 3 ligi. Tak się złożyło, że zawitało mnóstwo ciekawych marek – Ruch Chorzów, Polonia Bytom, ROW Rybnik. Naprawdę jet to dość mocna liga, odstają nieco jedynie Starowice, ale też wyrównana. Na pewno jesteśmy mile zaskoczeni tym wynikiem.



W czym upatrywać przyczyn sukcesu?

Owoce przynosi Akademia, która powstała w 2012 roku. Ci wszyscy chłopcy, którzy wtedy zaczynali, są teraz w dobrym wieku akurat do gry. Dodatkowo, pół roku temu kilku zawodników powróciło z wypożyczeń. Magnesem na pewno był ten przepis o młodzieżowcu w ekstraklasie. Jedynym zawodnikiem, który jest wypożyczony jest aktualnie Maciej Pałaszewski, a pozostali są na miejscu. Dodatkowo doszli tacy chłopacy jak Marcin Szpakowski, którego ściągnąłem z Zielonej Góry, Konrad Poprawa, którego wypatrzyłem kiedyś na sparingu, Piotrek Samiec-Talar, którego ściągnąłem ze Środy Śląskiej. Powstała razem fajna grupa. Zawsze sukcesy są, gdy w jednym miejscu zbierze się grupa ambitnych, utalentowanych osób. Myślę, że to główny czynnik, tego fajnego wyniku.



ZOBACZ TAKŻE: ŚLĄSKnetLIVE - Piotr Jawny (trener Śląska II) [WIDEO]



Którzy z młodych zawodników zrobili największy postęp?

Wiem ze swojego doświadczenia i też im mówię, że mają tutaj takie warunki, odpowiednie treningi, są utalentowani, że cały czas idą do przodu i nie wiadomo, gdzie jest sufit. Oby był jak najwyższej. Wyróżniłbym, patrząc od tyłu, Kondrada Poprawę. To zawodnik, który ma niesamowite motoryczne możliwości, ale cały czas nad tym jeszcze pracujemy. Ogromną robotę zrobił u nas z tyłu w tej rundzie. W środku pola są Bartosz Boruń i Marcin Szpakowski, którzy zmonopolizowali tę strefę. Gdy tylko byli zdrowi albo nie wyjechali na kadrę, to grali cały czas. Praktycznie w większości spotkań zdominowali środek boiska, a grali często przeciwko dużo bardziej doświadczonym przeciwnikom. Z przodu jest Sebastaian Bergier, który rozpoczął dobrze, potem miał miał mały kryzys. Zmienił pozycję na skrzydło trochę z konieczności, ale jak się okazało wyszło mu to na dobre, bo miał zdecydowanie więcej sytuacji strzeleckich. Ma olbrzymią chęć na zdobywanie bramek, co charakteryzuje dobrych zawodników na tej pozycji, ta pazerność na gole. Fajnie się w tej rundzie pokazał. Jest też Piotrek Samiec-Talar, który miał trochę kontuzji, tak jak Przemek Bargiel, ale jakościowo to też jest fajny chłopak. Myślę, że potrzeba trochę cierpliwości, ale wkrótce kilku piłkarzy z tej drużyny będzie grać w ekstraklasie.



Nie było obaw o przeskok do piłki seniorskiej na takim poziomie?

Byłbym zaskoczony, gdyby to było ich pierwsze doświadczenie z seniorską piłką. Ale chociażby Sebastian Bergier grał wcześniej, gdy rezerwy były w 3 lidze. Konrad Poprawa też grywał na seniorskim poziomie, Adrian Łyszczarz także. Mniej Bartek Boruń, Piotrek Samiec-Talar czy Marcin Szpakowski. Ale „Szpaku” od pierwszego spotkania pokazał, że sobie radzi. Dodatkowo każdy z nich się rozwija cały czas, więc na pewno będą sobie radzić jeszcze lepiej. Gdyby w przyszłym sezonie była 2 liga, to dla ich rozwoju byłoby coś cudownego. Móc łapać minuty w ekstraklasie i grać w 2 lidze, to dla takich zawodników jak Bergier, Boruń, Samiec-Talar, to byłaby cudowna sprawa. Wiemy, że to nie będzie łatwe, bo rywale czają się z tyłu.



Spogląda trener na tabelę 2 ligi i nieśmiało myśli o tym z jakimi drużynami może przyjdzie walczyć w przyszłym sezonie?

Na pewno nie obawiamy się rywalizacji. Wręcz przeciwnie, to byłoby idealne. A nawet lepiej wejść i zweryfikować swoje umiejętności, niż nigdy tego nie doświadczyć i nie spróbować. Będziemy podchodzić wiosną do każdego meczu tak samo jak jesienią i zobaczymy co to przyniesie. Na pewno się tam zbroją w grupie pościgowej i łatwo nie odpuszczą.



ZOBACZ TAKŻE: Świetna jesień drugiej drużyny



W składzie drugiej drużyny zimą mogą też zajść zmiany?

Nie można wszystkich zawodników zadowolić, są piłkarze, którzy bardzo mało grali, a w tym wieku muszą grać. Będziemy myśleć o jakichś wypożyczeniach tych zawodników, którzy mniej występowali. Nie jesteśmy w stanie wszystkich pomieścić na boisku. Wzmocnień specjalnych raczej nie planujemy spoza klubu.



Druga drużyna może czerpać z zespołu CLJ. W ostatnim meczu jesieni świetnie zadebiutował Filip Michalski, który zdobył gola. Zostanie na dłużej?

Nie chcę pompować balonika, spokojnie do tego podchodzimy. Filip miał dużo szczęścia, zbiegło się wiele czynników. Były problemy kadrowe i po analizie rywali, uznaliśmy, że lepiej gdy on zagra u nas, a mający nieco inną charakterystykę Kacper Głowieńkowski bardziej przyda się drużynie juniorów. Patrzyliśmy jak każdy z nich gra, jak gra przeciwnik i taką decyzję podjęliśmy. Także Kacper, czy Tomek Mamis nie mogą się podłamywać. To był jest tylko jeden mecz, niech się dalej rozwijają. Fajnie, że Filip mógł zagrać w 3 lidze. Nie było to zabranie zawodnika do kadry meczowej pod publiczkę, żeby zagrał 5 minut. Wyszedł w wyjściowym składzie, strzelił gola, miał szansę jeszcze na drugą bramkę. Zabrakło jeszcze może nieco doświadczenia.



Czyli nie tylko w pierwszej drużynie, ale także rezerwy analizują grę rywali.

Jest taka możliwość od pewnego czasu. Jeżeli drużyna udostępni nagranie meczu na serwerze, to nie musi płacić za sędziów. Większość z tego korzysta, a dzięki temu można rywali podejrzeć. Analizujemy przeciwników, ale też bez przesady. Głownie skupiamy się na naszych zawodnikach, po każdym meczu analizujemy indywidualne występy. Dużo robimy wycinków dobrych i złych rzeczy, a w tygodniu analizujemy indywidualnie. Mamy mnóstwo wycinków, po każdy meczu robimy nawet około 100 klipów. Głównie koncentrujemy się na aspektach indywidualnych. Później podczas treningów pozycyjnych raz w tygodniu staramy się poprawiać te elementy, które zaobserwowaliśmy podczas meczów.



Z pierwszą drużną trenuje Marcin Szpakowski. Może już zostać tam na dłużej?

Marcin chyba wcześniej był już na jakimś pojedynczym treningu. Jest wyróżniający się zawodnikiem w drugiej drużynie, był zaproszony na zgrupowania kadry. Zostanie do końca rundy z pierwszym zespołem i po tym czasie trener Lavicka zdecyduje czy go zabrać już na stałe czy jeszcze potrenuje w rezerwach. Zobaczymy.



Kilku zawodników miało kontuzje. Będą wszyscy gotowi na początek okresu przygotowawczego?

Grzesiek Kotowicz, Szymon Krocz powoli zaczynają się ruszać. Pozostali mieli drobne urazy - Przemek Bargiel, Konrad Poprawa. Nieco martwi Olivier Wypart, bo miał niby niegroźny uraz, a ciągnie się to i on może nie być gotowy na styczeń. No i jest jeszcze Dawid Musiał, który też może nie być gotowy na start. Miał zerwane więzadła krzyżowe, a to też utalentowany chłopak.



Kiedy rozpoczną się wiosenne przygotowania?

Około 10-12 stycznia wznowimy treningi - będziemy ćwiczyć we Wrocławiu na sztucznych nawierzchniach. Potem w trakcie ferii w lutym pojedziemy na obóz do Sieradza. Zaplanowaliśmy też mecze sparingowe, zagramy m.in. z Górnikiem Polkowice i GKS-em Jastrzębie.