Porażka na Cyprze: Śląsk 1:2 FK Teplice

22.01.2020 (17:59) | Marcin Polański | fot.: Mateusz Porzucek
Zespół Śląska nadal bez zwycięstwa w czasie zimowych przygotowań. Po remisie z Miedzią Legnica, przyszła porażka na Cyprze z czeskim FK Teplice. Jedyną bramkę dla WKS-u zdobył z rzutu karnego Krzysztof Mączyński.


 

Mecz w Larnace był pierwszym dla obu drużyn w czasie pobytu na zgrupowaniu na Wyspie Afrodyty. Trener Vitezslav Lavicka, podobnie jak w spotkaniu w Trzebnicy, wykorzystał okazję na przetestowanie pewnych rozwiązań w warunkach meczowych. Pod nieobecność Erika Exposito, który rozpoczął treningi po kontuzji, w środowej potyczce w wyjściowym składzie jako napastnik szansę pokazania swoich umiejętności otrzymał Sebastian Bergier. W drugiej połowie na szpicy zagrał natomiast Piotr Samiec-Talar i wypadł w tym meczu lepiej. To właśnie on zaszarżował z piłką w pole karne, gdzie został nieprzepisowo powstrzymany, a arbiter wskazał na 11 metr.



Co ciekawe do wykonania „jedenastki” nie podszedł Robert Pich, który ostatnio był egzekutorem rzutów karnych, ale Mączyński. Kapitan nie pomylił się i doprowadził do wyrównania, szybko odpowiadając na trafienie gospodarzy. Chwilę wcześniej skapitulował bowiem Matus Putnocky. Po prostopadłym podaniu Israela Puerto wyprzedził Reznicek i stając oko w oko z golkiperem trafił w słupek. Dobitka Hycki była jednak skuteczna.



Wszystko to działo się niedługo po zmianie stron, a w pierwszej połowie gole nie padły, choć były ku temu okazje. Piłkarze WKS-u powoli wchodzili w mecz, przejmując stopniowo inicjatywę na murawie. Efektem tego były najpierw strzały z dystansu (m.in. Mączyński, Gąska, Pich), aż wrocławianom udało się w końcówce tej części meczu sforsować defensywę rywali i to aż trzykrotnie. Najpierw z kilkunastu metrów w świetnej okazji do bramki nie trafił Pich, potem szansy nie wykorzystał Gąska, aż wreszcie po rzucie rożnym Puerto trafił w słupek. Szczęście tego dnia zdecydowanie sprzyjało Czechom.



W 64 minucie, choć tego dnia w dobrej dyspozycji był Putnocky, po strzale z 20 metrów skapitulował po raz drugi. Wrocławianie nie byli w stanie już na tę bramkę odpowiedzieć, choć trener Lavicka wpuszczał na boisko kolejnych graczy (m.in. Łabojkę i Chrapka). W końcówce na pozycji prawego obrońcy próbowany był młody Bartosz Boruń, a Bergier po odpoczynku powrócił, ale już na prawe skrzydło.



Kolejnym rywalem Śląska będzie w sobotę rosyjski zespół FK Ufa, a sztab szkoleniowy WKS-u ma po kolejnym spotkaniu materiał do analizy. To drugi kolejny mecz ze straconymi dwoma bramkami.



ZOBACZ też: Relacja LIVE: Śląsk - FK Teplice



Śląsk Wrocław - FK Teplice 1:2 (0:0)

51' Mączyński (k) - 50' Hycka, 64' Marecek



Śląsk: Putnocky - Dankowski (76. Boruń), Pawelec, Puerto (77. Celeban), Stiglec - Mączyński (K) (61. Łabojko), Żivulić (61. Chrapek) - Pich (70. Bargiel), Gąska (46. Płacheta), Musonda (76. Bergier) - Bergier (46. Samiec-Talar).



FK Teplice: Grigar - Knapik, Cmovs, Shejbal (36. Hycka), Paradin, Marecek, Kucera, Mares, Zitny (85. Castell), Reznicek, Trubac (73. Radosta).