Latynosi w Śląsku

31.01.2020 (06:20) | Marcin Polański | fot.: Paweł Lorenc
Najnowszy nabytek WKS-u - Guillermo Cotugno jest pierwszym Urugwajczykiem w zielono-biało-czerwonych barwach. Nie jest jednak pierwszym w historii zawodnikiem z Ameryki Południowej w zespole WKS-u. Jak Latynosi dotychczas zapisali się w historii Śląska?


 

Ostatnim piłkarzem z tego kontynentu na Oporowskiej był Dudu Paraiba. Brazylijczyk był ważnym ogniwem w latach 2013-2016, grając ze Śląskiem w eliminacjach do Ligi Europy. Ofensywnie grający lewy obrońca rozegrał 101 meczów w WKS-ie i zdobył 6 bramek. Pod względem liczby występów Dudu zaliczył więcej występów w koszulce Śląska, niż pozostali Latynosi razem wzięci. Brazylijczyk dobrze odnalazł się we Wrocławiu, jednak trzeba pamiętać, że specyfika polskiej ligi była mu doskonale znana.



Wcześniej, bo w 2011 roku do Wrocławia zawitało dwóch rodaków – Alexandre i… Dudu. Obaj młodzi zawodnicy obserwowani byli na miejscu przez Krzysztofa Paluszka, a w Śląsku mieli rozwijać swój talent przyzwyczajając się do europejskiej piłki najpierw z drużynie Młodej Ekstraklasy, a następnie wejść do pierwszej drużyny. Ostatecznie stanęło na tym, że Dudu w seniorach nie zagrał ani razu, a Alexandre zaliczył całe 6 minut w mistrzowskim sezonie.



Na jego tle znacznie lepiej prezentował się nieco starszy Cristian Omar Diaz. Król strzelców boliwijskiej ekstraklasy miał kosztować Śląsk ponad milion złotych. W latach 2010-2013 rozegrał 68 meczów i zdobył 18 goli, w tym czasie zdobywając ze Śląskiem mistrzostwo i Superpuchar Polski.



We wcześniejszych czasach walki o powrót do elity do Wrocławia trafił Fernando Morales. Paragwajczyk został wypożyczony wiosną 2007 roku na rundę wiosenną z Zagłębia Lubin. Furory w 2. lidze jednak nie zrobił – bilans pomocnika to nieco ponad 400 minut, z czego tylko 3 mecze w wyjściowej jedenastce. Jeszcze gorzej wyglądała przygoda Rodrigo. Brazylijczyk, który nie zdołał przekonać do siebie trenerów w ŁKS-ie próbował swoich sił we Wrocławiu. Głównie grywał jednak w zespole rezerw, a w pierwszej drużynie zaliczył jesienią 2006 roku jedynie 3 mecze, w tym jedną z pamiętnych pucharowych porażek – z Mieszkiem Gniezno.



Pierwszych Latynosów w Śląsku pamiętają już tylko nieco starsze pokolenie fanów WKS-u. Pierwszym w ogóle stranieri na Oporowskiej był Argentyńczyk Fabio Marozzi. Napastnik pojawił się we Wrocławiu w 1990 roku i był w ogóle pierwszym Latynosem w polskiej lidze. W swoim debiucie zdobył nawet gola, jednak później nie miał już tyle szczęścia. W trakcie dwóch sezonów rozegrał 15 meczów, zdobywając 2 bramki.



Dziesięć lat później szeregi „Wojskowych” zasilił Thiago Foglietta Mazzeo, a informacja o jego pozyskaniu była jedną z pierwszych, które pojawiały się na ŚLĄSKnecie. W sezonie 2001/02 Brazylijczyk na boiskach ekstraklasy spędził jednak raptem całe 10 minut.



Jak w historii Śląska zapisze się Cotugno? Z pewnością fakt, że nie będzie to jego pierwszy przyjazd do Europy, powinien minimalizować ryzyko braku aklimatyzacji do specyfiki polskiej ligi.



ZOBACZ też: Śląsk ma nowego obrońcę! (OFICJALNIE)



Latynosi w Śląsku:

Mecze/Bramki

101/6 – Dudu Paraíba (Brazylia)

68/18 – Cristián Omar Díaz (Argentyna),

15/2 – Favio Marozzi (Argentyna)

11/0 – Fernando Morales (Paragwaj)

3/0 – Rodrigo (Brazylia)

1/0 – Thiago Foglietta Mazzeo (Brazylia)

1/0 – Alexandre (Brazylia)

0/0 – Dudu (Brazylia)