Płacheta: Musimy szanować ten punkt

08.02.2020 (17:52) | Mateusz Stefanik | fot.: Marcin Folmer
Skrzydłowy Śląska w meczu z Lechią nie podtrzymał serii z meczów sparingowych i tym razem nie zanotował gola, ani asysty. – Przed meczem inaczej sobie zakładaliśmy przebieg tego spotkania. Graliśmy o zwycięstwo, takie było założenie, popełnialiśmy jednak błędy. Najważniejsze jest jednak, że graliśmy do końca i wywalczyliśmy ten remis. Wiadomo, że z 0:2 trudno jest wyjść i musimy szanować ten punkt – mówił po końcowym gwizdku Przemysław Płacheta.


 

Nie zabrakło wam trochę koncentracji? Straciliście bramki na początku pierwszej i drugiej połowy.
Musimy to na spokojnie zobaczyć, przeanalizować. Na pewno nie można popełniać tych błędów w kolejnym meczu i musimy się skoncentrować, żeby szybciej i więcej wykorzystywać akcji ofensywnych. W pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, które powinny inaczej się zakończyć.

Uważasz, że to wykończenie było waszym głównym problemem? Czy dodatkowo w innych aspektach powinniście również coś poprawić?
Musimy na pewno ogólnie poprawić grę, ale wydaje mi się, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. O to się postaramy. Wykończenie mogło być lepsze. Cieszy jednak to, że wyszliśmy na drugą połowę i podczas niej udowodniliśmy, że to wykończenie jednak gdzieś tam jest.

Jak czujesz się fizycznie po okresie przygotowawczym? W nim zaliczyłeś dwie bramki oraz dwie asysty. Oglądając te sparingi wydaje się, że trochę odżyłeś.
Czuję się dobrze. Mieliśmy miesiąc przygotowań do Ekstraklasy, to dosyć krótki okres. Teraz zaczęła się liga i będę się koncentrował na tym, żeby być do każdego spotkania przygotowanym w stu procentach fizycznie i mentalnie. To będzie moje zadanie.

W pewnym momencie jesienią wydawało się, że trener trochę za bardzo cię eksploatuje. Miałeś również problemy z kostką. Czy to jest już za tobą? Czujesz, że ten gaz wraca do ciebie?
Myślę, że ja też w każdym meczu łapię doświadczenie. Jak się ustawiać, jak poruszać się na murawie, żeby mądrze tego używać, bo to jest dla mnie ważne, jako młodego zawodnika. Z czasem również się do tego przyzwyczaję i będzie to lepiej wyglądało. Jak wspomniałem, będę starał się przygotowywać do każdego spotkania w stu procentach.

Czasami zamieniacie się z Robertem Pichem miejscami na boisku. Ty zdecydowanie jesteś zawodnikiem lewonożnym. Czujesz jakąś wartość dodaną tej zmiany? Wydaje się, że lepiej czujesz się jednak na lewej stronie boiska.
Na lewym skrzydle miałem zdecydowanie więcej minut, więcej czasu tam spędziłem. To nie tak, że źle się czuję na prawej stronie. Również chcę być gotowy, żeby wskoczyć na prawe skrzydło, gdyby była taka konieczność. Muszę patrzeć na to, jakie błędy popełniam będąc na drugiej strony boiska, żeby pracować nad ich zniwelowaniem.