Podsumowanie 21. kolejki Ekstraklasy

10.02.2020 (12:08) | Mateusz Stefanik | fot.: Ekstraklasa
Po 48 dniach przerwy zakończył się okres przygotowawczy i zespoły mogły zaprezentować swoją formę na rundę wiosenną przed swoimi kibicami, na własnych stadionach. W tej kolejce nie było zbyt wielu niespodzianek, za to emocji nam nie zabrakło. Byliśmy świadkami wielu spektakularnych comebacków, które sprawiły, że sympatycy swoich klubów łapali się za głowy. Poniżej prezentujemy podsumowanie meczów 21. kolejki Ekstraklasy.



 

W piątek, 7 lutego na otwarcie 21. kolejki będąca pod kreską Arka Gdynia uległa Cracovii 0:1. Choć gdynianie nie przegrali meczu od czterech kolejek, to nie udało im się przedłużyć tej serii przeciwko aspirującej o grę w europejskich pucharach drużynie “pasów”. W 37. minucie spotkania Rumun, Sergiu Hanca wykonując rzut wolny trafił futbolówką w stojącego w murze Nemanję Mihajlovicia. Piłka po rykoszecie nabrała dodatkowej rotacji, która zaskoczyła stojącego między słupkami Pavelsa Steinborsa. Po tym meczu gospodarze zanotowali spadek na 14-tą lokatę.



Tego samego dnia we Wrocławiu zespół Śląska pokazał charakter odrabiając straty na około 20 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Osłabionej kadrowo Lechii Gdańsk udało się zaskoczyć rywali, którzy przespali początek pierwszej oraz drugiej połowy. Doskonałe spotkanie rozegrał Flavio Paixao, który zdobył obie bramki dla gości. Wyrachowaniem wykazał się również Michał Chrapek, który najpierw dał się sfaulować w polu karnym (po czym Krzysztof Mączyński zamienił karnego na bramkę), a później sam zdobył gola po zgraniu piłki debiutującego w Ekstraklasie Filipa Raicevicia.



Podczas następnego dnia kolejki sąsiadujące ze sobą zespoły Korony Kielce oraz Górnika Zabrze zmierzyły się ze sobą na stadionie Suzuki Arena. Żadnej z ekip nie udało się znacznie odskoczyć od strefy spakdowej, ponieważ spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Bardzo przytomnymi interwencjami w tym meczu wykazywał się bramkarz kielczan, Marek Kozioł.



W Poznaniu gospodarze, chcący dogonić czołówkę zrealizowali swój plan wygrywając 3:0 z beniaminkiem - Rakowem Częstochowa. Tym samym Lech zmniejszył stratę do czwartego Śląska do jednego punktu. Mimo wysokiej porażki należy pochwalić zespół gości, który dotrzymywał kroku “Lechitom” przez pierwsze pół godziny spotkania. Bramki zdobyli młodzieżowcy: Tymoteusz Puchacz oraz Jakub Moder, dla którego był to debiutancki gol w dorosłej piłce.



W ostatnim meczu drugiego dnia, Wisła Kraków, która nie przegrała ani jednego swojego sparingu, wygrała pewnie 3:0 z drużyną Jagielloni Białystok. Gospodarze do czternastej drużyny tracą zaledwie punkt.



Podczas pierwszego meczu dnia niedzielnego spektakularny comeback zaliczyła Pogoń Szczecin na stadionie Wisły Płock. Do 77 minuty płocczanie wygrywali 2:0. Sytuacja posypała się dla nich w momencie gdy rzut karny wykorzystał Spiridonovic. Szczecinianie złapali wiatr w żagle i w 5 minut zdobyli trzy bramki i zapewnili sobie zwycięstwo w tym spotkaniu wygrywając ostatecznie 3:2.



Od pierwszych minut w spotkaniu z Zagłębiem Lubin przeważał zespół Piasta Gliwice, który częściej utrzymywał się przy piłce i gościł pod polem karnym rywali. Lubinianie próbowali natomiast wytrącić z równowagi gospodarzy agresywną grą.

Ta taktyka okazała się być zgubna. W 17 minucie do rzutu karnego podszedł Jorge Felix, który zamienił karnego na bramkę. Ostatecznie gliwiczanie zwyciężyli 2:0.



Do 70 minuty sensacyjny wynik gościł na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. ŁKS Łódź nie zdołał jednak utrzymać prowadzenia 1:0 i 20 minut przed końcem spotkania roztrwoniła prowadzenie. Ostatecznie Legia Warszawa nie pozwoliła na niespodziankę na zakończenie 21. kolejki Ekstraklasy i pokonała łodzian 3:1.



Wyniki 21. kolejki Ekstraklasy



Arka Gdynia - Cracovia 0:1 (0:1)



Śląsk Wrocław - Lechia Gdańśk 2:2 (0:1)



Korona Kielce - Górnik Zabrze 0:0



Lech Poznań - Raków Częstochowa 3:0 (0:0)



Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)



Wisła Płock - Pogoń Szczecin 2:3 (1:0)



Piast Gliwice - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)



Legia Warszawa - ŁKS Łódź 3:1 (0:0)