Aktualności

Oceny i statystyki 2019/20 – Pomoc

27.07.2020 (06:58) | don

fot.: Paweł Kot

W sobotę podsumowaliśmy obronę. Tym razem spoglądamy nieco wyżej na boisko i pod lupę weźmiemy drugą linię. W tej formacji wystąpiło 13 zawodników. Jednak aż 4 z nich nie dobiło nawet do 100 minut.



 

Założenia

Przedstawimy poniżej jak w statystykach wyglądały występy podpieczonych trenera Lavicki. Według następującej kolejności: Imię i nazwisko, mecze, minuty, gole, asysty, bilans Śląska z zawodnikiem na murawie. Ocenimy również każdego piłkarza w skali 1-6 ( bez plusów i minusów) i uzasadnimy ocenę.

Ważne! Noty wystawione piłkarzom są subiektywną oceną ich występów oczami autora podsumowania, a nie całej redakcji.

Jakub Łabojko

33 mecze, 2467 minut, 2 gole, 1 asysta. Bilans: 13 zwycięstw – 11 remisów – 9 porażek

Ocena: 4

Wciąż robi postępy i wciąż może jeszcze wiele poprawić. A to oznacza, że w nowy sezon wejdzie jako jeszcze lepszy piłkarz. W każdym spotkaniu harował aż miło. Do ciężkiej pracy w obronie dołożył dwa gole, co dla zawodnika z pozycji 6 jest wynikiem przyzwoitym. Ocena byłaby wyższa gdyby nie przytrafiały mu się błędy w kryciu i niedokładne podania, które oznaczały zagrożenie pod bramką Putnockiego.

Krzysztof Mączyński

29 meczów, 2543 minuty, 4 gole, 3 asysty. Bilans: 13 zwycięstw – 8 remisów – 8 porażek

Ocena: 4

Kapitan, lider, serce i mózg zespołu. Zawodnik grający jednak nierówno. Mecze bardzo dobre przeplatał z przeciętnymi i słabymi. Przez cały sezon zmagał się z pewnymi problemami zdrowotnymi, mimo tego zajął 3 miejsce w swojej formacji w ilości minut. Bardzo charakterny, jednak często grający z nadmierną ostrością. Efekt? 12 żółtych i 1 czerwona kartka. Zdecydowanie za dużo. Dla porównania Łabojko grający zbliżona ilość minut tylko pięciokrotnie oglądał żółty kartonik.

Diego Żivulić

19 meczów, 1345 minut. Bilans: 5 zwycięstw – 7 remisów – 7 porażek

Ocena: 1

Czterokrotnie wstąpił na stoperze. Do dzisiaj pamiętam i nadal się zastanawiam gdzie biegł kiedy chwilę później piłkę do siatki pakował Flavio. Z Żivuliciem w składzie Śląsk zanotował mniej zwycięstw niż porażek. I to nie jest przypadek. Stawianie na Żivulicia w drugiej linii trener tłumaczył chęcią podwyższenia wzrostu i wygrania walki w centralnym miejscu boiska. Efekty? Pamiętamy. Niestety ma jeszcze ważny kontrakt.

Michał Chrapek

32 mecze, 2351 minuty, 5 goli, 3 asysty. Bilans: 13 zwycięstw – 11 remisów – 8 porażek

Ocena: 3

Najbardziej chimeryczny zawodnik Śląska w sezonie 2019/2020. Na jego obronę trzeba wspomnieć, że większą część rozgrywek spędził na pozycji nr 10. Na plus: dwukrotnie strzelał gola w 90 minucie, który dawał remis. Na minus: zabraknie palców w jednej ręce by wymienić spotkania, w których przechodził obok.

Mateusz Radecki

2 mecze, 39 minut. Bilans: 1 zwycięstwo – 1 porażka

Ocena: 1

Wrócił do gry pod koniec października i zaraz ponownie wypadł ze składu. Założyłem, że będę oceniał tylko i wyłącznie występy w sezonie 2019/2020. Wyłączam więc sympatię oraz potencjał, możliwości. Zagrał więc 39 minut i nie pokazał kompletnie nic.

Adrian Łyszczarz

4 mecze, 72 minuty, 1 asysta. Bilans: 2 zwycięstwa – 1 remis – 1 porażka

Ocena: 2

Kolejny pechowiec. Dostał dwa ogony na początku sezonu a następnie doznał ciężkiej kontuzji. Wrócił w ostatniej kolejce, kiedy wypełnił przepis o młodzieżowcu. Asystował przy golu Mączyńskiego.

Damian Gąska

18 meczów, 320 minut, 2 asysty. Bilans: 8 zwycięstw – 5 remisów – 5 porażek

Ocena: 2

Zagrał od pierwszej minuty w meczu z Wisłą. Później pojawiał się na murawie głównie w końcówkach. Następną szansę na pokazanie swoich możliwości dostał w spotkaniu z Legią. Z Legią, który dominowała przez całe starcie. Mimo tylko 320 minut spędzonych na boisku zanotował 2 asysty.

Marcin Szpakowski

1 mecz, 12 minut. Bilans: 1 porażka

Bez oceny

Zadebiutował w ekstraklasie w spotkaniu z Lechią. Pojawił się na murawie na ostatnie 12 minut, kiedy w Śląsku nie było już kompletnie żadnej taktyki.

Robert Pich

36 meczów 2728 minut, 7 goli, 6 asyst. Bilans: 14 zwycięstw – 12 remisów – 10 porażek

Ocena: 4

Sezon zaczynał na 10. Wymyślony na tej pozycji przez trenera Lavickę pozytywnie zaskoczył. Swój prime sezonu miał między kolejką 4 i 7. Wtedy trzykrotnie trafiał do siatki przeciwników. Później wrócił na skrzydło i mecze dobre przeplatał słabszymi. Więcej było jednak tych dobrych. Nie da się jednak nie zauważyć, że Słowak powoli gaśnie.

Przemysław Płacheta

35 meczów, 3032 minuty, 8 goli, 5 asyst. Bilans: 14 zwycięstw – 11 remisów – 10 porażek

Ocena: 5

Przemysław Płacheta w Śląsku to klasyczna sytuacja win-win. Wygrał klub bo znalazł zawodnika, który na cały sezon wypełnił przepis dla młodzieżowca. Wygrał sam zawodnik. Zrobił ogromny progres i dobra postawa, szczególnie jesienią zaowocowała transferem do Norwich. Ocena byłaby wyższa gdyby nie jesień. Młodzieżowy reprezentant Polski w 2019 roku był nierówny. Był chaotyczny.

Filip Marković

19 meczów, 926 minut, 2 gole. Bilans: 4 zwycięstwa – 5 remisów – 10 porażek

Ocena: 2

Gołym okiem widać, że to piłkarz, który potrafi grac w piłkę. Problem polega jednak na tym, że do Wrocławia przyjechał po dłuższym rozbracie z futbolem. Długo trwało zanim doszedł do przyzwoitego poziomu fizycznego. Tylko dwie bramki i żadnej asysty przez prawie 1000 minut to dla skrzydłowego wynik przeciętny.

Mateusz Cholewiak

16 meczów, 606 minut, 2 gole, 1 asysta. Bilans: 7 zwycięstw – 7 remisów – 2 porażki

Ocena: 4

To piłkarz, którego we Wrocławiu bardzo brakuje. Zawodnik uniwersalny, który na każdej pozycji, na której występował, prezentował się co najmniej dobrze. Nie dziwi więc oferta z Legii, której nie mógł odrzucić. To dla zawodnika awans sportowy.

Mathieu Scalet

1 mecz, 78 minut. Bilans: 1 porażka

Bez oceny

Zagrał od pierwszej minuty w spotkaniu zamykającym sezon. Zagrał poprawnie. Nic więcej. Bez oceny bo 78 minut w jednym meczu to za mało by dać sprawiedliwą ocenę.

ZOBACZ też: Walkower Śląska w Pro Junior System