Ante Simundza odsunięty od pierwszej drużyny!
fot.: Hubert Łukaszewski
Po porażce 1:3 z Radomiakiem Radom ze stanowiska pierwszego trenera WKS-u oficjalnie odsunięty został Ante Simudza.
Słoweniec objął Śląsk pod koniec 2024 roku i dał kibicom realną nadzieję na utrzymanie się w Ekstraklasie. Mimo wyraźnej poprawy stylu gry, regularniejszego punktowania, a nawet prestiżowego zwycięstwa nad Lechem Poznań, Wrocławianie ostatecznie pożegnali się z elitą. Wbrew licznym spekulacjom transferowym Simundza zdecydował się jednak pozostać na Dolnym Śląsku. Na zapleczu Ekstraklasy z powodzeniem odbudował zespół - po trudniejszej jesieni Wojskowi zanotowali świetną wiosnę i z 2. miejsca w tabeli wywalczyli bezpośredni powrót do elity.
Rzeczywistość po awansie okazała się jednak brutalna. Śląsk od początku obecnej kampanii miał ogromne problemy z regularnym punktowaniem, a forma drużyny z tygodnia na tydzień budziła coraz większy niepokój. Po bolesnych ligowych porażkach z Lechem Poznań (1:4) i Motorem Lublin (2:3) chwilowy oddech dała wygrana nad Wieczystą Kraków. Kryzysu nie udało się jednak zażegnać - Wrocławianie sensacyjnie pożegnali się z Pucharem Polski po dogrywce z niżej notowaną Odrą Opole, a czarę goryczy przelała ostatnia porażka z Radomiakiem Radom.
W oficjalnym komunikacie opublikowanym w klubowych mediach społecznościowych poinformowano, że Ante Simundza przestał pełnić obowiązki pierwszego trenera Śląska Wrocław.
Informujemy, że Ante Simundza został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu Śląska Wrocław
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 2 listopada 2026
Dziękujemy za pracę na rzecz klubu, przywrócenie zespołu do najwyższej klasy rozgrywkowej i codzienną współpracę. Życzymy powodzenia i wszystkiego, co najlepsze w dalszej karierze.… pic.twitter.com/8sEEiipqrB
Bilans Ante Simundzy w Śląsku:
68 spotkań:
27 zwycięstw,
19 remisów,
22 porażki
Dziękujemy, Trenerze, za wywalczenie powrotu do Ekstraklasy i życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej
Według naszych ustaleń drużynę przejmie obecny asystent trenera - Toni Golem.
