Carver: Byliśmy lepszym zespołem
fot.: Michał Stawarz
Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Radomiakiem Radom 1:3. Co po tym spotkaniu miał do powiedzenia szkoleniowiec gospodarzy?
John Carver: Chciałbym w pierwszej kolejności pogratulować Roberto Alvesowi rozegrania setnego meczu w barwach Radomiaka. Uważam, że w pełni zasłużyliśmy na to zwycięstwo - w trakcie całego spotkania jedynie przez jakieś 15 minut gra nie była pod naszą pełną kontrolą. Udało nam się zdobyć fantastyczną bramkę za sprawą Donisa. Drużyna pokazała determinację, odwagę, zaangażowanie i prawdziwy charakter zespołu, który za wszelką cenę chciał wygrać. Widzę to na co dzień na treningach i cieszę się, że wreszcie udało się przełożyć tę pracę na mecz. Już w starciu z Pogonią daliśmy sygnał, że idziemy w dobrym kierunku, a dziś zrobiliśmy kolejny ważny krok. Ten zespół nie był ostatnio przyzwyczajony do wygrywania, więc taki triumf z pewnością pomoże pod kątem mentalnym i odbuduje wiarę w siebie. Chciałem, by zawodnicy pokazali swoją najlepszą wersję i wierzę, że dziś to zrobili. To jednak dopiero początek - pierwsze z wielu zwycięstw. Teraz w pełni skupiamy się już na meczu z Koroną Kielce.
Spadł panu kamień z serca po tej wygranej? To pana pierwsze zwycięstwo w roli trenera Radomiaka.
Od pierwszego dnia było ciężko, w ostatnich meczach brakowało nam też trochę szczęścia, ale nie przestawaliśmy ciężko pracować i dziś to udowodniliśmy. Stąpamy jednak twardo po ziemi i każdego dnia będziemy kontynuować rozwój tej drużyny.
Po zdobyciu pierwszej bramki zespół wyglądał na momentami zagubiony. Z czego wynikały te problemy w defensywie?
Niewiele zespołów gra obecnie na dwóch napastników, więc początkowo sprawiło nam to pewne trudności, ale zdołaliśmy się do tego zaadaptować pod względem taktycznym. Bardzo podobała mi się dzisiaj nasza dominacja w środkowej strefie boiska, dzięki niej wykreowaliśmy sobie mnóstwo sytuacji.
Skomentuje pan kontrowersję związaną z brakiem rzutu karnego po starciu na Tapsobie?
Widziałem tę sytuację, ale nie chcę jej komentować.
Był pan zadowolony z dzisiejszej intensywności gry?
Tak, w ostatnim czasie mocniej przyłożyliśmy się do tego elementu na treningach i w porównaniu z poprzednimi meczami widać wyraźną różnicę. Wciąż jednak musimy się pod tym względem rozwijać.
Wysłał pan dziś jasny sygnał, że Radomiaka stać na dobrą grę. Co zrobić, by utrzymać taki styl i intensywność na dłużej?
Musimy dalej ciężko pracować na treningach i nie bujać w obłokach.
