Gomola: Mamy wpływ tylko na to, co przed nami
fot.: Michał Stawarz
Przed meczem z Radomiakiem Radom głos dla klubowych mediów zabrał trener analityk w sztabie Ante Simundzy, Dawid Gomola. Co powiedział 31-latek?
Sytuacja kadrowa:
Piotr Samiec-Talar i Jehor Macenko zeszli z urazami w Opolu, ale nie mamy jeszcze pełnych informacji. Mamy jeszcze jeden dzień i jutro (tj. 1 listopada przyp.red.) będziemy wiedzieli więcej o tym, kto będzie dostępny na mecz z Radomiakiem. Pozytywną wiadomością jest na pewno to, że Eniss Shabani wrócił do treningów, podobnie jak Jorge Yriarte. To daje nam dodatkowe opcje przy wyborze wyjściowej jedenastki.
Wnioski po starciu z Odrą:
Po meczu z Odrą Opole staramy się iść dalej, bo nie mamy już wpływu na to, co się wydarzyło. Zrobiliśmy analizę, porozmawialiśmy z zespołem i wyciągnęliśmy wnioski, jak zresztą po każdym spotkaniu, niezależnie od tego, czy było udane, czy mniej udane. Teraz spróbujemy wprowadzić je w życie i naprawić to, co nie działało, żeby w kolejnym meczu było po prostu lepiej.
Oczywiście jest żal, że nie udało się awansować w Pucharze Polski. Moment, w którym straciliśmy gola, i sposób, w jaki do tego doszło, sprawiają, że czujesz, że coś było na wyciągnięcie ręki. Ten awans był bardzo blisko, a mimo to się nie udało. Musimy iść dalej, bo tego już nie zmienimy. Mamy wpływ tylko na to, co przed nami, więc na tym się koncentrujemy. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby kolejne spotkania były już po naszej myśli.
Charakterystyka Radomiaka:
Radomiak ma na pewno jakość w formacjach ofensywnych. Z drugiej strony jest to zespół, który ma swoje problemy i znajduje się w podobnej sytuacji do nas, dlatego ten mecz będzie bardzo ważny dla obu stron. Są po zmianie trenera i przechodzą dosyć burzliwy okres. Podobnie jak nam, nie powiodło im się w Pucharze Polski.
Grają w trochę innym ustawieniu niż my, dlatego będzie to też inne spotkanie niż z Odrą Opole, gdzie, mówiąc w uproszczeniu, graliśmy formacja przeciwko formacji. W Radomiaku jest kilku bardzo dobrych, doświadczonych zawodników jak Rafał Wolski czy Luquinhas. Na pewno będziemy musieli na nich uważać. Ich skrzydłowi mają dużą jakość indywidualną i musimy być na to gotowi. Z drugiej strony przeciwnik ma swoje problemy i będziemy je chcieli wykorzystać.
Znaczenie spotkania:
Teoretycznie każdy mecz jest za trzy punkty, ale kiedy grasz z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, dopisujesz je sobie i jednocześnie nie pozwalasz zdobyć ich przeciwnikowi. Czysto matematycznie te punkty ważą tyle samo, ale w końcowym rozrachunku znaczenie może mieć również bilans bezpośrednich spotkań. Robimy wszystko, żeby jak najlepiej się do tego meczu przygotować, zregenerować po 120 minutach gry w czwartek i być w pełni gotowym do poniedziałkowego spotkania.
Regeneracja po 120 minutach w czwartkowy wieczór:
Myślę, że z regeneracją nie będzie problemu. Zawodnicy są świadomi i profesjonalni i wiedzą, jak o nią zadbać i odpowiednio do tego podchodzą. Będziemy gotowi.
Ocena występów Dominika Szali i Karola Borysa:
Nie chciałbym zbyt mocno skupiać się na indywidualnych ocenach, ale myślę, że Dominik Szala zagrał na swoim dobrym poziomie. Ostatnio wskoczył do składu, dobrze się zaprezentował i teraz również potwierdził swoją dobrą dyspozycję. Oczywiście, jak każdy zawodnik, miał lepsze i gorsze momenty, ale generalnie możemy zdecydowanie ocenić jego występ pozytywnie.
Karol Borys grał krótko, ale w tym czasie również pokazał się z dobrej strony. Tak jak trener powiedział na konferencji, potrzebuje czasu, minut i gry. Ma za sobą burzliwy okres w poprzednim klubie, gdzie raz grał, a raz nie, przy czym częściej nie grał, niż grał. To młody zawodnik, który potrzebuje stabilizacji, spokoju i zdrowia. Myślę, że będzie rósł z każdym kolejnym meczem.
źródło: slaskwroclaw.pl
