Odra Opole - Śląsk Wrocław 2:1. Pucharowa kompromitacja w Opolu (RELACJA)

Odra Opole - Śląsk Wrocław 2:1. Pucharowa kompromitacja w Opolu (RELACJA)

fot.:

Wrocławianie skompromitowali się w Opolu tracąc awans w doliczonym czasie gry, a później pożegnali się z rozgrywkami Pucharu Polski w dogrywce. Poniżej znajdziecie relację z tego spotkania.



 

Pięciu korekt w porównaniu z niedzielnym starciem z Wieczystą dokonał trener Simundza. W miejsce Karola Niemczyckiego w bramce pojawił się Michał Szromnik. Z kolei w polu pojawili się Camoes, Macenko, Ciućka i Llinares, zmienili kolejno Banaszaka, Malca, Shabaniego i Timossiego-Anderssona. To jasno świadczyło o tym, że słoweński szkoleniowiec nie ma zamiaru lekceważyć pucharowego starcia z pierwszoligowym zespołem z Opola.

Senny początek i doskonała szansa dla kapitana.

Pierwsze osiem minut bardzo senne, bez żadnych konkretów. W dziewiątej minucie po fatalnym błędzie defensorów Odry Wrocławianie wyszli trzech na dwóch. Piłka trafiła do Piotra Samca-Talara, który nawinął doskonale dwóch obrońców rywala i oddał strzał w kierunku bramki gospodarzy. Strzał lidera WKS-u zablokował jednak Jiri Piroch, co spowodowało, że Wojskowi nadal bezbramkowo remisowali z pierwszoligowcem.

Mocniejszy fragment ze strony gospodarzy.

Śląsk zdecydowanie dłużej utrzymywał się przy piłce, ale to Odra nagle zaczęła być groźniejszym zespołem. Najpierw niebezpieczne dośrodkowanie ze stałego fragmentu, które zamieniło się w strzał i musiał interweniować Michał Szromnik. Chwilę później niecelna próba Pereza, a następnie piąstkowanie golkipera Trójkolorowych. Miejscowi zdecydowanie mieli lepszy moment, ale na szczęście przyjezdnych, żadna z sytuacji nie zamieniła się w zdobycz bramkową.



Śląsk ponownie przejął inicjatywę.

Wrocławianie ponownie zdążyli przejąć inicjatywę nad wydarzeniami boiskowymi i w 35. minucie mieli niezłą okazję do tego, by objąć prowadzenie. W polu karnym Odry bardzo się zakotłowało, a swoje szanse mieli Dembele i Linetty, jednak próby obu zawodników gości, zostały skutecznie zablokowane przez miejscowych. Nie mniej jednak Wojskowi znów wrócili na właściwe tory i zaczęli kreować.

Niespełna dwie minuty później znów próbował Linetty, tym razem sprzed szesnastki. Płaski strzał pomocnika WKS-u odbił się od obrońcy i przeleciał tuż nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Artura Halucha. Chwilę później Samiec-Talar wznowił z narożnika i po kolejnym zamieszaniu do strzału doszedł Lamine Ba, ale próba była zdecydowanie zbyt lekka.

Bezbarwna połowa zakończona bezbramkowym remisem.

Śląsk dominował w Opolu, ale zdecydowanie brakowało konkretów, które umożliwiłyby zaznaczenie swojej przewagi. Do szatni na kwadrans przerwy Wojskowi udali się przy bezbramkowym remisie, z nadzieją, na skuteczniejsze poczynania po zmianie stron.

Początek drugiej połowy nadal bez konkretów.

Po zmianie stron spotkanie nadal toczyło się w bardzo podobny sposób jak przed przerwą. Najgroźniejszą sytuację stworzyli gospodarze, a konkretnie Tomasz Gajda, który strzałem z okolicy 30. metra przetestował refleks Szromnika. Kilka chwil później boisko z powodu urazu musiał opuścić Jehor Macenko, w jego miejsce na placu zameldował się Mariusz Malec.

Odra przycisnęła, Szromnik na ratunek.

Zmieniały się personalia, ale nie zmieniał się obraz meczu. W drużynie WKS-u pojawili się na placu Timossi-Andersson i Banaszak, zmienili Jurceca i Dembele. Przebieg spotkania spowodował, że swój moment wyczuli Opolanie i wyraźnie zaatakowali. Golkiper Śląska w ciągu dwóch minut zanotował trzy bardzo ważne interwencje, które utrzymywały Wrocławian w Pucharze Polski.

Wejście smoka!

W 80. minucie w miejsce Piotra Samca-Talara na placu gry pojawił się Grzegorz Tomasiewicz. Niespełna 60. sekund później rezerwowy Śląska dał Wojskowym prowadzenie. Świetna akcja prawą stroną boiska, bardzo dobre dośrodkowanie innego ze zmienników - Timossiego-Anderssona i kapitalne zachowanie byłego piłkarza Piasta Gliwice w szesnastce Odry. Opanował piłkę i płaskim strzałem z woleja pokonał bezradnego bramkarza gospodarzy. Wrocławianie byli niecałe 10. minut od awansu do 1/8 Pucharu Polski.

Brakowało sekund do awansu…

Odra rozpaczliwie rzuciła się do odrabiania strat w doliczonym czasie gry. W ostatniej minucie wrzutkę jednego z Opolan za krótko wybijał Luka Marjanac, piłka trafiła wprost pod nogi Patryka Szysza, który strzałem zza szesnastki pokonał Michała Szromnika. Trójkolorowi w ostatniej akcji wypuścili awans i w Opolu czekała nas dogrywka.

Początek dla Śląska, niedługo później Odra przycisnęła.

Wrocławianie mocno weszli w dogrywkę, od razu zagrozili gospodarzom, ale nieznacznie się pomylili. W następnych minutach było widać, że Odra chciała pójść za ciosem, zadanym jeszcze w regulaminowym czasie gry. Szukali okazji pod bramką Michała Szromnika, ale brakowało wyraźnych konkretów.

W 99. minucie kapitalną okazję do tego, by ponownie wyprowadzić Wrocławian na prowadzenie miał Marc Llinares, ale nieznacznie się pomylił.

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić…

W 100. minucie Michał Nalepa dał prowadzenie strzałem zza szesnastki gospodarzom. Fatalnie w tej sytuacji zachował się Marc Llinares, który krył swojego rywala „na radar”. Warto zaznaczyć, że chwilę wcześniej Hiszpan zmarnował dobrą okazję do zdobycia bramki. Wojskowi musieli gonić wynik w dogrywce.

Pierwsza połowa dogrywki zakończyła się wynikiem 2:1 dla gospodarzy i to właśnie Odrę dzieliło 15. minut od awansu do kolejnej rundy krajowego pucharu.

Druga część dogrywki nie przyniosła zmian…

Większość drugiej części dogrywki toczyła się pod bramką Odry, ale to gospodarze mieli znakomitą szansę do tego, by zamknąć to spotkanie, jednak w dogodnej sytuacji pomylił się Jakub Pochcioł.

W 117. minucie kapitalną okazję mieli Wojskowi. Piłka trafiła do Adama Ciućki, który bardzo dobrze przymierzył, ale obrońca Odry ponownie wybijał uderzenie z linii bramkowej. Puchar Polski odjeżdżał Wrocławianom.

Wrocławianie przegrali po dogrywce z Odrą 1:2, tracąc bramkę w ostatniej akcji regulaminowego czasu gry. Śmiało, można powiedzieć, że była to porażka w stylu Wojskowych, poniesiona w ostatniej akcji meczu.

Odra Opole - Śląsk Wrocław 2:1 (1:1)

Szysz 90+5’, Nalepa 100’ - Tomasiewicz 81’

Odra Opole: Haluch - Spychała, Cassio (75' Pochcioł), Piroch, Pingot, Biedrzycki - Gajda (106' Palacz), Perez (75' Spacil) - Stas (55' Szysz), Barański (67' Nalepa) - Gieroba (67' Feliks)

Śląsk Wrocław: Szromnik - Jurcec (70' Timossi Andersson), Szala (106' Borys), Ba, Macenko (57' Malec), Llinares - Linetty, Ciućka - Samiec-Talar (80' Tomasiewicz) - Camoes (80' Marjanac), Dembele (70' Banaszak)

Żólte Kartki: Feliks 78' - Szala 76', Banaszak 111', Llinares 115'

Sędzia: Piotr Lasyk

Jan Feliszek

Autor

Jan Feliszek

Wrocławianin, kibic Śląska Wrocław i Liverpoolu. Pasjonat wielu dyscyplin sportowych - czynnie trenujący piłkę ręczną.

Z redakcją związany od września 2023 roku, gdzie rozpoczęła się moja przygoda z dziennikarstwem sportowym.