Mecz w Pucharze Polski szansą dla młodzieżowców? Jakim składem na Odrę?

Mecz w Pucharze Polski szansą dla młodzieżowców? Jakim składem na Odrę?

fot.:

Śląsk Wrocław w czwartek przystąpi do 1/16 finału Pucharu Polski. Rywalem podopiecznych Ante Simundzy będzie Odra Opole. Starcie z pierwszoligowcem to też okazja do rotacji na kilku pozcyjach i szansa dla niektórych zawodników. Jak wygląda nasza propozycja wyjściowego składu na ten mecz? Zapraszamy do lektury.



 

Za nami już kilka spotkań 1/16 finału Pucharu Polski, w których znów byliśmy świadkami kilku sensacji - z rozgrywkami pożegnali się m.in. GKS Katowice i Lech Poznań po porażkach z dużo niżej notowanymi rywalami. Ich losu na pewno nie chcą podzielić piłkarze Śląska Wrocław, którzy w czwartek o godzinie 20:30 zmierzą się na wyjeździe z Odrą Opole, która znajduje się w strefie spadkowej I ligi. Nastroje we Wrocławiu trochę się poprawiły po ostatnim zwycięstwie z Wieczystą Kraków 2:0. Teraz sprawdzian, czy dobre humory przekują się na awans do kolejnej rundy pucharu.

Czas pokazać chłopaków z Akademii

Mecz w Pucharze Polski to zawsze dokonała okazja na występy młodych piłkarzy, którzy w lidze nie otrzymują aż tak dużo szans na grę i najczęściej zaczynają mecze na ławce rezerwowych. W Śląsku jest kilku takich piłkarzy, do których zaliczyć możemy na przykład Adriana Żulewskiego, Adama Ciućkę, Doriana Markowskiego i Karola Borysa.

Cała czwórka w obecnym sezonie na boiskach Ekstraklasy spędziła łącznie 252 minuty, z czego Karol Borys po powrocie do Polski nie doczekał się jeszcze występów w pierwszym zespole.

W ostatnich tygodniach przyjemnie patrzy się na rozwój Ciućki, który z każdym wejściem na boisko pokazuje wszystkim swoje umiejętności, które nie przechodzą bez echa i są zauważane oczywiście też przez sztab szkoleniowy.

- Lubię jego pewność siebie z piłką w ofensywie

- mówił po jednym ze spotkań Ante Simundza.

Przeciwko Wieczystej zanotował m.in. dwa kluczowe podania i 75% udanych dryblingów. Pytanie, czy w Opolu dostanie szansę od pierwszych minut?

Czas namieszać w składzie?

Wszyscy dobrze wiemy, że mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami, a szanse w nich otrzymują też gracze, którzy w lidze nie zbierają jakoś bardzo dużo minut. Jaką wyjściową jedenastkę zaproponowalibyśmy na starcie w Opolu?

Między słupkami znalazłoby się miejsce dla Michała Szromnika, który w tym sezonie jest bramkarzem numer dwa w Śląsku. Wystąpił on we wrześniu w meczu I rundy z Pogonią Szczecin i spisał się w nim bardzo dobrze, wybronił kilka uderzeń Portowców. Dlatego też nic nie stoi na przeszkodzie, by 33-latek zagrał także w czwartek.

Co z obroną? To formacja, wokół której dużo mówiło się w ostatnich tygodniach za sprawą dużej liczby traconych bramek. Choć przeciwko Wieczystej udało się zachować czyste konto (drugi raz w tym sezonie), to wcześniej bramkarz Śląska musiał np. trzy razy wyjmować piłkę z siatki w spotkaniu z Motorem, a z Lechem nawet czterokrotnie. W zeszłą niedzielę Ante Simundza posadził na ławce Jehora Macenko, a do pierwszego składu za Ukraińca wskoczył Dominik Szala. Zdał on test, a że na pewno potrzebuje więcej minut, by zyskać jeszcze więcej pewności siebie, naszym zdaniem powinien wystąpić również z Odrą. Przy kontuzji irodotosa Christodoulou oraz fakcie, że Marko Dijaković od początku lata ma zielone światło na znalezienie sobie nowego pracodawcy, nie zmienialibyśmy nic w trójce stoperów, tzn. w jedenastce umieszczamy Malca, Ba oraz właśnie Szalę. Zostają nam boki obrony. Tu już można pozwolić sobie na pewne rotacje. Jak my to widzimy? Na prawej stronie Jan Jurcec, a na lewej Adrian Żulewski. Obaj młodzi piłkarze również potrzebują minut, Chorwat zaliczył dotąd 210 minut w Ekstraklasie (cztery mecze), a 19-latek tylko 10 minut (dwa mecze), ale pokazał w przedsezonowych sparingach, że jest wyróżniającym się zawodnikiem wrocławskiej Akademii. Czemu nie powtórzyć wariantu z poprzedniego seoznu, gdy w Pucharze Polski swoje minuty dostawał Krzysztof Kurowski.

Przejdźmy teraz do pomocy oraz ataku, bo tu zaproponowaliśmy nie tylko roszady personalne, ale również formacyjne. Gdybyśmy byli trenerami Śląska, W Opolu przetestowalibyśmy ustawienie 3-4-3, również po to, by zobaczyć obok siebie Piotra Samca-Talara i Adama Ciućkę, o którym pisaliśmy wcześniej. Ich widzielibyśmy na skrzydłach, gdzie też mogą zagrać np. Luka Marjanac, czy naszym zdaniem Malaly Dembele, który w niektórych meczach pokazał, że nie musi być tylko i wyłącznie lisem pola karnego, ale też dostarczać piłki w szesnastkę rywala. Kto w środku pola? My stawiamy na duet Tomasiewicz&Linetty.

I teraz kolejne ważne pytanie - kto w takim ustawieniu powinien wystąpić jako "dziewiątka"? Kandydatów jest kilku, ale my wybieramy Ieltsina Camoesa, który wciąż czeka na swojego premierowego gola w barwach WKS-u. Może z Odrą nastąpi przełamanie? 27-latek jak dotąd zaliczył sześć występów w barwach Trójkolorowych.

Pełna propozycja składu na poniższej grafice ▼

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.