OLDBOJE: Ósmy triumf (RELACJA)
fot.: Jacek Bratek
Najstarsza drużyna Śląska Wrocław w obecnych rozgrywkach idzie jak burza i po kolei nokautuje rywali.
Długa lista nieobecności
Tym razem przed meczem można było mieć obawy. WKS przystąpił do spotkania poważnie osłabiony. Kontuzje, sprawy zawodowe oraz udział części zawodników w obozie kondycyjnym spowodowały, że w zielono-biało-czerwonych barwach w meczu z Kantorem Tukan Kamień Wrocław nie zagrali: Kmiotek, Dudzik, Nakielski, Lamberski, P. Tęsiorowski, Cegła, Ciota, Wielgus, Ryszard Pietraszewski, Świeczyński, Cacanakos, a na dodatek czołowy strzelec drużyny Szepeta pojawił się na meczu dopiero po przerwie. W drużynie zadebiutował nowy zawodnik – Ryszard Piekarski.
Pełna dominacja
Przy tak długiej liście nieobecności można było mieć wątpliwości, jak zagra Śląsk. Jak się okazało – niepotrzebnie. Wojskowi od pierwszych minut przystąpili do ataku. Trzy okazje miał Maciej Kowalczyk (piękny strzał z rzutu wolnego z 30 metrów w poprzeczkę), a także Solarz, R. Jasiński, J. Jasiński i Mikuś. Pierwszą bramkę zdobył Kowalczyk z rzutu karnego podyktowanego za faul na Jasińskim. Na 2:0 podwyższył ładnym strzałem z narożnika pola karnego Wągiel.
Na początku drugiej połowy J. Jasiński bardzo dobrym podaniem uruchomił Kowalczyka, który minął bramkarza i podwyższył na 3:0. Najlepszy strzelec w historii oldbojów Trójkolorowych nie zamierzał poprzestać na dwóch trafieniach. Parę minut później przechwycił niecelne podanie obrońcy rywala i po raz drugi w tym sezonie zaliczył hat-tricka. Popularny Kowal ma już na koncie 13 goli w tym sezonie. Piątą bramkę zdobył Jasiński, a wynik meczu na 6:1 ustalił Szepeta, efektownie lobując bramkarza.
Skład: Solarczyk – Wągiel, Żuk, Mikuś, Jankowski – Piszcz, J. Jasiński, R. Jasiński, Piekarski – Solarz, Kowalczyk oraz Draczyński, Działa, Błaszczak i Szepeta