Borys: Wierzę, że się przebiję

22.10.2023 (19:10) | Kacper Cyndecki
uploads/images/2023/10/394550399_107632945776130_2654000719834464109_n_65355fd3c268d.jpg

fot.: Dawid Kokolski

Po niedzielnym meczu rezerw Śląska z Pniówkiem (3:0) udało nam się porozmawiać z Karolem Borysem. Czy pomocnik myśli o wypożyczeniu? Dlaczego 17-latek prawie w ogóle nie gra?



 

Z boiska zszedłeś dość szybko, bo koło 60. minuty, czy jest to spowodowane jakimś urazem?

Nie, po prostu zostałem kopnięty w jeden z nerwów i przeszkadzało mi to w dalszej grze, więc postanowiłem zejść z boiska. 

Nie dawno przedłużyłeś kontrakt ze Śląskiem i chyba nie spodziewałeś się, że będziesz grał tak mało?

Wiadomo, wygrywamy dużo meczów, jest ciężko, ale zdecydowałem się przedłużyć tutaj kontrakt, bo wierzę w to, że się przebiję i będę grał. Dalej pracuję na 120% i czekam na swoje szanse. Nie planuję udawać się na wypożyczenie. 

Ostatnio zostałeś wyróżniony i zmieściłeś się w 60. największych młodych talentów na świecie. Jak ty się z tym czujesz, masz może jakąś presję związaną z tym, że jesteś perełką Śląska Wrocław?

Presję może nie, ale to jest normalne i bardzo się cieszę, że mogę być na takiej liście, co jest bardzo prestiżowe. Jednak dalej nie zwalnia mnie to z pracy i będę zaangażowany na 120% i cierpliwie czekam. 

Wiele osób mówi o tym, że powinieneś nabrać tężyzny fizycznej oraz doświadczenia, żeby grać w ekstraklasie. Czy według ciebie jest to powód, przez który nie grasz w Śląsku?

Jest to jeden z powodów, ale nie można tego w żaden sposób przyspieszać. To wszystko przyjdzie naturalnie, nabiorę doświadczenia, pracuje cały czas na siłowni, mam swój plan treningowy. 

Jak ty sobie radzisz z łączeniem szkoły oraz piłki nożnej?

Trudno to połączyć, ale szkoła jest bardzo ważna i staram się to robić. 

 

ZOBACZ też: REZERWY: Deszczowe zwycięstwo (RELACJA)