Co z kontuzjowanymi piłkarzami Śląska?
24.01.2025 (11:00) | Marcin Sapuńfot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław kończy właśnie obóz przygotowawczy w San Pedro del Pinatar. Trener Ante Simundza z powodu kontuzji nie mógł zabrać do Hiszpanii czterech zawodników. Co wiemy więcej na temat ich zdrowia po dziesięciu dniach?
Śląsk Wrocław do Hiszpanii na zimowy obóz przygotowawczy pojechał bez pięciu zawodników: Huberta Charużego, Buraka Ince, Aleksa Petkowa, Marcina Cebuli i Mateusza Bartolewskiego. Pierwszą czwórkę z wyjazdu wyeliminowały urazy, a boczny obrońca pozostał we Wrocławiu na skutek wspólnej decyzji trenera Ante Simundzy oraz dyrektora sportowego Rafała Grodzickiego.
Co doskwiera kontuzjowanym graczom WKS-u? Jak udało się nam dowiedzieć, Charuży zmaga się z problemami przeciążeniowymi, Ince naderwał mięsień dwugłowy, a uraz Petkowa związany jest z mięśniem przywodziciela uda. Turecki skrzydłowy czuje się coraz lepiej i już w przyszłym tygodniu powinien wrócić do treningów. Trochę inaczej wygląda sytuacja bułgarskiego stopera, gdyż jego powrót się przedłuża. W Śląsku liczono, że uda się mu pojechać na obóz, ale tak się jednak nie stało. Jak słyszymy, szanse na wznowienie treningów z drużyną w najbliższych dniach, są niskie.
Zostaje jeszcze Marcin Cebula, który w październiku zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Przy tego typu kontuzjach, rozbrat z grą trwa zwykle od 6 do 12 miesięcy, więc byłego gracza m.in. Rakowa Częstochowa na pewno nie zobaczymy jeszcze na boiskach Ekstraklasy. Przy urazach trzeba również zawsze zaznaczyć, że długość rehabilitacji to kwestia indywidualna i z różnych powodów może ona ulec przyspieszeniu, bądź opóźnieniu.
W trakcie obozu lekkiego urazu doznał jeszcze Sebastaian Musiolik. Napastnik Śląska podczas starcia z Mateuszem Żukowskim doznał pęknięcia kości małego palca u stopy. 28-latek jest już w indywidualnym treningu biegowym i z wiadomych powodów nie oglądaliśmy go w sparingach z Olimpiją Lublana (0:2) i Deportivą Minera (7:0). U reszty zawodników, którzy pojechali na Półwysep Iberyjski, nie odnotowano kontuzji, co może cieszyć sztab szkoleniowy WKS-u.
Wrocławianie w piątek wracają do Polski, a w środę 29 stycznia czeka ich ostatni sparing przed startą ligi. Wojskowi podejmą pierwszoligowy Chrobry Głogów. Z kolei podopieczni Ante Simundzy wybiegną na ligowe boisko w poniedziałek 3 lutego o godzinie 19:00, a ich rywalem będzie Piast Gliwice, z którym nie tak dawno Trójkolorowi mierzyli się w Pucharze Polski (odpadnięcie po rzutach karnych).