Czerwiński: Zamknęliśmy Śląsk na swojej połowie

21.02.2021 (19:19) | Kacper Rudzik
uploads/images/2021/2/KoPa__04022021-7a_60329da51721a.jpg

fot.: Paweł Kot

Pomeczowa wypowiedź Alana Czerwińskiego po wygranym meczu ze Śląskiem Wrocław.



 

Lech wreszcie strzela w domu, wreszcie wygraliście, to jest moment na który czekaliście.
Na pewno się cieszymy z tego zwycięstwa, tak wielkiej euforii nie ma, bo zdajemy sobie sprawę z tego co za nami. Ale chcemy już to odciąć dzisiejszym zwycięstwem. Dzisiaj się pewnie trochę pocieszymy, jak wrócimy do domu, ale już musimy myśleć o następnym meczu z Wartą.

Te 90 minut to nie był dla was łatwy czas.
Oczywiście, że nie, Śląsk Wrocław to jest dobra drużyna, też będąca w lekkim kryzysie. W tym roku jeszcze nie wygrali, będą musieli poczekać na to zwycięstwo jeszcze tydzień do następnego meczu, bo też bardzo czekaliśmy na to zwycięstwo.

Ty i twoi koledzy będziecie mogli się radować. Ty będziesz musiał jeszcze podziękować bramkarzowi, był taki moment, kiedy przestraszyłeś się pewnie poważnie.
No tak, popełniłem lekki błąd, Mickey fajnie się zachował w bramce, obronił to. Tak czasami bywa, błędy się zdarzają, nauczka na przyszłość, aby takiego błędu nie popełnić.

Przed tym spotkaniem wyliczaliśmy wszyscy te smutne statystyki Lecha. Także tę, że w 3 ostatnich meczach w domu nie potrafiliście strzelać, także tę, że w 6 ostatnich meczach nie potrafiliście zwyciężyć i było wrażenie, że w was też te statystyki siedziały. Lech w pierwszej połowie nie miał pewności siebie, oddał jeden celny strzał po rykoszecie Sykory, to jest ta podłamana psychika po ostatnich dniach?
Myślę, że nie, akurat w pierwszej połowie prowadziliśmy grę, mieliśmy posiadanie piłki. Ostatnie podanie nam trochę szwankowało i wykończenie, nad tym pracowaliśmy w tym tygodniu. Uważam, że dziś przede wszystkim w drugiej połowie stworzyliśmy sobie pare sytuacji i zamknęliśmy Śląsk na swojej połowie.

ZOBACZ też: Kto był #SuperPiłkarzem meczu? (GŁOSOWANIE)