Czy młodzież pomoże w ratowaniu Ekstraklasy? ''Muszą walczyć o swoją szansę''
03.02.2025 (13:00) | Marcin Sapuńfot.: Dawid Kokolski
Śląsk Wrocław przystępuje do rundy wiosennej z dorobkiem 10 punktów. Jak dużą rolę w walce o utrzymanie w Ekstraklasie odegrają młodzieżowcy? Są oni chwaleni przez dyrektora sportowego, ale jak mówi sam trener Ante Simundza, nikt z nich nie dostanie miejsca w składzie za darmo.
Na zimowy obóz przygotowawczy do Hiszpanii trener Ante Simundza zabrał dziewięciu młodzieżowców, a jeśli dodamy do tej grupy wszystkich graczy poniżej 21. roku życia (również tych zza granicy), ich liczba zwiększy się do jedenastu:
- Bartosz Głogowski
- Hubert Śliczniak
- Tommaso Guercio
- Krzysztof Kurowski
- Łukasz Gerstenstein
- Jakub Jezierski
- Jehor Szarabura
- Filip Rejczyk
- Simon Schierack
- Aleksander Wołczek
- Adam Basse
Duża liczba młodych zawodników w kadrze Śląska sprawiła, że wraz z przyjściem słoweńskiego szkoleniowca do sztabu dołączył trener z akademii, Paweł Dziakowicz. Ma to usprawnić przypływ młodych piłkarzy do pierwszej drużyny, na co cały czas liczą we Wrocławiu. Przy Oporowskiej mają również nadzieję, że młodzież dołoży swoją cegiełkę do utrzymania w Ekstraklasie.
- Przed nimi taka runda, gdzie wiele mogą się nauczyć, będąc przy drużynie. Liczę, że w kilku meczach nam pomogą, bo to bardzo zdolni chłopcy
- mówił tydzień temu dyrektor sportowy WKS-u w rozmowie z TVP Sport.
Z wymienionej wyżej jedenastki na debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej czeka jeszcze czwórka graczy, a wśród nich pomocnik Aleksander Wołczek, którego chwali Rafał Grodzicki, podobnie jak Jehora Szaraburę i Krzysztofa Kurowskiego, który jesienią nawet dwa razy wystąpił w wyjściowym składzie (raz w lidze i pucharze).
- Na dzień dzisiejszy w kadrze pierwszego zespołu mamy ciekawych, młodych zdolnych graczy. Aleksander Wołczek zrobił spory postęp na zgrupowaniu w Hiszpanii i jestem bardzo zadowolony z jego postawy. Równie ciekawie prezentował się Jehor Szarabura. Duże predyspozycje ma Krzysztof Kurowski, który może mocno naciskać na miejsce w podstawowym składzie
- przekonuje 41-letni dyrektor.
Jesienią podstawowym młodzieżowcem Trójkolorowych był Tommaso Guercio, który wystąpił w 15 spotkaniach i nawet trzy razy wpisał się na listę strzelców. Czy 19-latek utrzyma miejsce w hierarchii i zagra od pierwszej minuty również w poniedziałek? Nie jest to takie pewne, bo podczas obozu przygotowawczego dużo w oczach Ante Simundzy zyskał Łukasz Gerstenstein, czyli również boczny obrońca. Piłkarz z rocznika 2004 w poprzedniej rundzie był rezerwowym i ostatni raz na boisko w Ekstraklasie wybiegł na początku listopada w Lubinie (0:3). Jeszcze przed dwoma ostatnimi sparingami słoweński szkoleniowiec w rozmowie z naszą redakcją przyznał, że niewykluczona jest rotacja wśród młodzieżowców. O tym, czy zamknięte spotkania z Deportivą Minera i Chrobrym Głogów przyniosły zmiany w głowie Simundzy, dowiemy się w najbliższych tygodniach.
- Jeszcze nie wybrałem jednego rozwiązania. Obecnie nie wiem, który z młodych zawodników będzie grał, więc nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. Muszą walczyć o swoją szansę. Być może będziemy na bieżąco dokonywać zmian – podczas jednego meczu zagra pewien gracz, następnie kolejny, a innym razem żaden nie zasłuży na występ
- tłumaczył 53-latek.
Fot.: Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl
Słoweniec nie jest zwolennikiem przepisu o młodzieżowcu, twierdząc, że każdy piłkarz na występ musi sobie zapracować i jeśli będą udowadniać swoją jakość, będą grać. - Zastanówmy się, co jest bardziej kosztowne: zapłacić karę za młodzieżowców czy spadek - pyta szkoleniowiec.
W ostatnich tygodniach w kontekście młodych zawodników pojawiały się informacje na temat ich ewentualnych wypożyczeń. Otoczenie do końca sezonu mogliby zmienić środkowi pomocnicy i najczęściej wymieniane były tu nazwiska Filipa Rejczyka oraz Simona Schieracka. Na wypożyczenie może udać się również Adam Basse, o czym pisaliśmy w połowie stycznia. Pomimo że transferowe ruchy nie zostały jeszcze dopięte, w Śląsku wciąż trwają rozmowy na temat przyszłości niektórych piłkarzy.
- Nie wiem, co wydarzy się z młodymi zawodnikami w tym oknie transferowym, ale wiem, że potrzebują oni minut na boisku, żeby się rozwijać. Do końca okna transferowego będziemy dyskutować z dyrektorem sportowym również nad tym tematem
- mówił na konferencji prasowej Ante Simunda.
Wrocławianie w poniedziałkowy wieczór rozpoczną zmagania w rundzie wiosennej. Po prawie wszystkich spotkaniach 19. kolejki Ekstraklasy Trójkolorowi tracą już dziewięć oczek do bezpiecznej pozycji. Zapowiedź meczu z Piastem Gliwice znajdziecie TUTAJ.