Do trzech razy sztuka (ZAPOWIEDŹ)

12.02.2021 (06:00) | Dominik Szpik
uploads/images/2020/12/slask-20_5f41825689e79_5fee34275d6d7.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Początek ligowych rozgrywek w 2021 roku dla Śląska delikatnie mówiąc nie przebiegł najlepiej. Kibice pomału zaczynają tracić cierpliwość widząc grę swojej drużyny. Wszyscy zdają sobie sprawę, że obecne czwarte miejsce to raczej kwestia szczęścia i przypadku w związku z równie słabą formą rywali. W meczu z Wisłą wrocławianie będą walczyć nie tylko o 3 punkty, ale o zaufanie swoich sympatyków.



 

Śląsk potrzebuje przełamania i jak na złość Wisła złapała wiatr w żagle. Drużyna trenera Hyballi zaczyna wyglądać jak realne zagrożenie szczególnie po ostatnim meczu z Jagiellonią. Nowy trener wniósł w drużynę przede wszystkim pomysł na grę oraz dyscyplinę taktyczną. Efekty było widać choćby w pierwszych 30 minutach meczu z Piastem. Choć mecz ostatecznie Biała Gwiazda przegrała to było widać zalążek postępu. Meczem ze Śląskiem ekipa spod Wawelu będzie chciała podtrzymać dobrą formę i pokazać pełnię swoich możliwości.

Mimo że pozycja w tabeli może na to nie wskazywać, wrocławianie przeżywają kryzys formy. W grze Śląska nie klei się zupełnie nic. Bezproduktywny atak, jeszcze gorszy środek pola, a i formacja defensywna miewa swoje problemy. W tym wszystkim nie pomaga absencja Marka Tamasa, który wykartkował się na piątkowe spotkanie. Możliwe, że będzie to szansa na debiut któregoś z nowych zawodników Bejgera lub Wilusza.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Znając jednak zapał do zmian trenera Lavicki bardziej prawdopodobne jest, że obok Puerto wystąpi Pawelec. Przy ostatniej dekoncentracji Puerto, asekuracja jaką zapewnia Pawelec może być przydatna. Bardziej istotne mogą być zmiany w ofensywie. Trener Lavicka zapowiedział pewne roszady w składzie, aby pobudzić trochę grę ofensywną. W meczu z Piastem w końcówce zagraliśmy dwójką napastników i taki wariant mógłby nieco ożywić atak wrocławian.

- W tamtym meczu potrzebowaliśmy sytuacji. Przegrywaliśmy 2:0 i musieliśmy bardziej zaryzykować, dlatego wprowadziliśmy drugą tradycyjną “dziewiątkę”. Jest to możliwość, która może się udać. Fabian Piasecki i Erik Exposito są przygotowani na ten mecz – mówił na konferencji prasowej szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych.

Drużyna potrzebuje impulsu i przebudzenia. W meczach ze Stalą czy Piastem nie funkcjonowało kompletnie nic i zupełnie nie przypomina to tego wyrachowania, zaangażowania i inteligencji boiskowej, z której słynął Śląsk za najlepszych czasów pod wodzą Lavicki.

W piątek Śląsk zmierzy się z Wisłą po raz 85 w historii. Bilans wypada korzystniej dla wrocławian, gdyż wygrali oni 37 spotkań, zremisowali 18 oraz przegrali 29.

ZOBACZ też: Jakim składem na Wisłę?