Dobry rezultat przed ważnym sezonem (PODSUMOWANIE OKRESU PRZYGOTOWAWCZEGO)

16.07.2025 (14:00) | Krzysztof Rakowicz

fot.: Krzysztof Rakowicz

Na dniach Śląsk Wrocław rozpocznie swój arcyważny sezon, w którym powalczy o powrót do Ekstraklasy. Przypomnijmy sobie, jak przebiegł okres przygotowawczy, kto podczas niego zabłysnął i jakie wnioski można z niego wyciągnąć.



 

Wrocławianie wrócili do treningów 15 czerwca. Po sześciu dniach treningów odbył się pierwszy sparing. Rywalem była Barycz Milicz, natomiast wynik nie odgrywał pierwszej roli. Najważniejsze w tym dniu były obchody 80. rocznicy istnienia klubu z Milicza. Pierwsze mecze, w których rezultat był ważniejszy, miały miejsce w Trzebnicy, gdzie podopieczni trenera Simundzy przebywali na obozie przygotowawczym. W ciągu dziesięciu dni rozegrano dwa spotkania: ze słowackim FC Koszyce i Chrobrym Głogów. Co ciekawe, sparing z tym drugim zespołem był o tyle wyjątkowy, że wymiar czasowy nie wynosił 2x45 minut, lecz 2x60. Z pewnością nie było to łatwe zadanie dla zawodników, gdyż w tym dniu panował spory skwar. Po powrocie do Wrocławia rozegrano jeszcze dwa mecze – oba przy ulicy Oporowskiej. Tak prezentuje się bilans sparingowy:


  • bilans bramkowy: 9:6
  • zwycięstwa: 3
  • porażki: 1
  • czyste konta: 1

BEZ LIDERA W STATYSTYKACH

Patrząc na statystyki indywidualne, ciężko wskazać kogoś, kto może być wyróżniającą się postacią w ofensywie. Na dziewięć goli przypada aż ośmiu strzelców. To oznacza, że siedmiu zawodników ma na koncie po jednej bramce, a jeden dwie.

Strzelcy:

  • 2 – Milewski
  • 1 – Ortiz, Marjanac, Warchoł, Szota, Żukowski, Szarabura, Samiec-Talar

W kontekście asyst wygląda to podobnie. Pięciu zawodników zaliczyło asystę i tak jak w przypadku strzelców, ciężko o wskazanie jednoznacznego lidera.

Asystenci:

  • 2 – Żukowski, Warchoł
  • 1 – Szarabura, Marjanac, Ortiz

Tworząc tak zwaną klasyfikację kanadyjską, czyli sumę bramek i asyst, najlepszy wynik (3) zanotowali Mateusz Żukowski i Damian Warchoł.

Sytuacja wygląda podobnie jak rok temu. Wtedy Śląsk po rozegraniu pięciu sparingów (3 zwycięstwa, remis i porażka) miał na koncie osiem zdobytych bramek. Wtedy również najlepszy strzelec (w tym przypadku Sebastian Musiolik) miał na koncie zaledwie dwa trafienia.

JAKIE WNIOSKI?

Co rzuca się w oczy, patrząc na te statystyki? Przede wszystkim fakt, że sparingpartnerzy wrocławian stanowili niemały opór. WKS mierzył się między innymi z czołową drużyną ze Słowacji, ekipą występującą w czeskiej ekstraklasie i ligowym rywalem. Patrząc na to, że Śląsk wygrał tymi zespołami, można być zadowolonym. Rywale byli wymagający, a mimo to Wojskowi podołali temu zadaniu.

Kolejną rzeczą na plus jest bramkostrzelność Śląska. Ekipa Ante Simundzy trafiała do siatki w każdym sparingu, co świadczy o podtrzymaniu dobrej ofensywy WKS-u, który wiosną wygrywał strzelając co najmniej trzy gole, a na 16 spotkań nie strzelał tylko w czterech. Jest to dobry zwiastun przed sezonem 2025/2026.

Przysłowiową czerwoną flagą może być liczba straconych goli i jedno czyste konto. W ubiegłorocznym okresie przygotowawczym ta liczba wyniosła trzy, teraz jest dwukrotnie większa. Nie wpłynęło to jednak na rezultat.

Wątpliwości pozostają przy poruszonym już wątku piłkarskich liderów. Podczas sparingów nikt nie wyróżnił się na tyle, by być ponad resztą w kontekście statystyk. Dlatego przedsezonową zagadką pozostaje pytanie, kto będzie liderem ofensywy WKS-u w najbliższym sezonie i czy ten ktoś w ogóle już jest zawodnikiem wrocławian.

Pewne jest jedno. To był dobry okres przygotowawczy, podczas którego zawodnicy Śląska zmierzyli się z mocnymi rywalami i osiągnęli dobry wynik, przegrywając zaledwie jeden mecz. Oczywiście sparingi rządzą się swoimi zasadami i dobre wyniki nie muszą być adekwatne do tego, co będzie w lidze, natomiast warto zwrócić uwagę na styl gry Śląska, który wyglądał bardzo dobrze. Było widać zgranie, plan na grę, a także skuteczność tego planu (liczba zdobytych bramek o tym świadczy). Zatem nie tylko wyniki są podstawą do tego, by ten okres uznać za udany. Gra jest dobrym prognostykiem przed zbliżającą się ligą, a kolejne wzmocnienia składu mogą wyjść na plus.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.