Dużo walki i bramek przy Oporowskiej. Śląsk II Wrocław - Świt Szczecin (RELACJA)
31.10.2025 (16:15) | Wiktor Brylonekfot.: Miłosz Ślusarenko
W 15. kolejce II ligi, drużyna Michała Hetela podejmowała Świt Szczecin. Rezerwy pokazały naprawdę solidną grę, jednak ostatecznie piłkarze musieli zadowolić się tylko remisem.
Drużyna rezerw wygrała poprzednie spotkanie z KKS-em Kalisz, po szalonej końcówce. Świt jechał na mecz po kontrowersyjnej porażce z Chojniczanką Chojnice w Pucharze Polski, której echo niosło się jeszcze długo po meczu. Trener Śląska wymienił tylko dwóch zawodników w podstawowym składzie względem meczu z KKS-em Kalisz. Między słupkami Śliczniaka zastąpił Głogowski, a w środku obrony w miejsce Muszyńskiego pojawił się Cegliński.
W takim składzie Śląsk II Wrocław podejmie Świt Szczecin ⚔️
— Śląsknet (@Slasknet) 31 października 2025
Relacja live ⬇️https://t.co/IS91S7l8t2 pic.twitter.com/ZKjNThznGW
Śląsk próbował ofensywnie rozpocząć mecz. Kosmalski w 3. minucie posłał długie podanie do Milewskiego, który wychodził sam na sam z bramkarzem Świtu. Niestety oddał strzał ponad bramką. Drużyna Michała Hetela dalej próbowała swoich sił, budując ataki pozycyjne, oraz doskakując wysoko do pressingu po stracie. Przez pierwsze minuty meczu, nie dawali dojść do głosu zawodnikom Świtu, którzy musieli często uciekać się do fauli. Niestety kolejne ataki Śląska nie przynosiły celnych strzałów. W 16. minucie strzałów z dystansu próbowali Gerstenstein i Cegliński, jednak pierwszy był zablokowany, a drugi wysoko ponad poprzeczkę.
W 17. minucie świetne podanie na wybieg dostał Aftyka, jednak jego strzał z półwoleja z rogu pola karnego sparował Głogowski. Była to pierwsza dobra sytuacja drużyny z pomorza w tym meczu.
W 20. minucie drogę do siatki znalazł Aleksander Wołczek. Po dograniu Niewiarowskiego obrócił się w stronę bramki i pięknym strzałem z woleja, trafił w okienko bramkarza Świtu. Śląsk otworzył wynik i próbował dalej kontrolować spotkanie, jednak piłkarze ze Szczecina zebrali się do ataków. Dośrodkowań próbował Kort, ale obie próby wybijali piłkarze Śląska.
Kolejny dobry strzał oddał Adam Ciućka, po bardzo podobnym podaniu od Niewiarowskiego, co w sytuacji bramkowej. Tym razem jednak strzał był minimalnie niecelny. W kolejnej akcji świetnie ruszył Paweł Kosmalski, jednak jego sprint w ostatniej chwili zatrzymał obrońca Świtu. Wołczek do bramki, dołożył żółtą kartkę, po faulu na jednym z pomocników Świtu na 35. metrze. Rzut wolny skończył się niecelnym podaniem najbardziej wyróżniającego się zawodnika Świtu do tej pory - Grzegorza Aftyki.
W 30. minucie WKS podwyższył wynik spotkania. Ciućka z 5. metra technicznie posłał piłkę po ziemi, obok bramkarza Świtu. Drużyna Hetela po raz kolejny pokazała że kontroluje pierwszą część spotkania. Piłkarze Świtu starali się jednak przełamać, a ich kolejne akcje kończyły się faulami piłkarzy Śląska. W końcu udało im się dorzucić piłkę w pole karne, jednak to było wszystko na co było stać gości. Piłkę w polu karnym przejął bramkarz Śląska.
Co za akcja Śląska! Po prawej stronie świetnie się urwał Milewski i wyłożył piłkę Ciućce, który z najbliższej odległości zdobył bramkę.
— Śląsknet (@Slasknet) 31 października 2025
______________________________________
⏱️ 30' #ŚLĄŚWI 🟢 2:0 🔴
⚠️ LIVE 👉 https://t.co/tLrSOY1juL
Bardzo dobrze do podań pokazywał się Kosmalski, który raz za razem wychodził na pozycję sam na sam z bramkarzem, jednak zwycięsko z pojedynków sprinterskich wychodził bramkarz Świtu - Rajczykowski. W kolejnej takiej sytuacji, po świetnym podaniu Kurowskiego, sędzia liniowy odgwizdał pozycję spaloną "dziewiątki" Śląska.
43. minuta to niestety wyraźny faul w polu karnym Śląska na Robercie Obście i rzut karny dla Świtu. Strzał Aftyki świetnie obronił Głogowski, jednak mocnym strzałem z boku pola karnego popisał się Aleksander Woźniak i złapał tym samym kontakt w tym meczu. Po dwóch minutach sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania, a na tablicy wyników widniał wynik 2:1.
Do przerwy Rezerwy po dobrej połowie wygrywają ze Świtem 2:1.
— Śląsknet (@Slasknet) 31 października 2025
______________________________________
⏱️ HT' #ŚLĄŚWI 🟢 2:1 🔴
⚠️ LIVE 👉 https://t.co/tLrSOY1juL pic.twitter.com/PAuaBkwRfE
W przerwie doszło do jednej zmiany w składzie Świtu, boisko opuścił Ciechanowski, a w jego miejsce wszedł Yurii Tkachuk. Druga połowa rozpoczęła się od żółtej kartki Jana Chodery, który faulował w środku boiska. Pierwsze minuty po przerwie to była głównie walka w środku boiska i niecelne długie podania obu drużyn. W 52. minucie z boku boiska, blisko pola karnego faulował Mateusz Cegliński. Mocnym strzałem popisał się Dawid Kort, jednak piłkę pewnie złapał Bartosz Głogowski. Następne dośrodkowanie skończyło się słabym strzałem Krzysztofa Ropskiego, po którym znowu pewnie interweniował Bartosz Głogowski.
W 55. minucie z boiska zeszli Chodera i Gerstenstein, a zmienili ich Oskar Wojtczak i Adrian Żulewski. Piłkarzom Śląska dobrze wychodziły skoki pressingowe, dzięki czemu przejmowali piłkę wysoko pod polem karnym Świtu. Przez pierwsze 15 minut pierwszej połowy nie przynosiło to jednak żadnych groźnych akcji.
W 62. minucie żółtą kartką ukarany został Adam Ciućka po faulu w środku boiska. Dośrodkowanie Świtu wylądowało w rękach Głogowskiego, który zagrał długą piłkę do Ciućki, który zrewanżował się za faul i wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Wojtczaka goście niecelnie wybili piłkę. Oskar Wojtczak po zamieszaniu dopadł do piłki, jednak ostatecznie strzał obronił bramkarz. Śląsk stracił koncentrację, a dobre dogrania w pole karne posyłali szczecinianie. Żadne z nich nie skończyło się jednak groźnym strzałem.
Z boiska w 67. minucie zeszli Ciućka i Kosmalski, a zmienili ich Kamiński i Schierack. Chwilę później w drużynie Świtu, Maciej Koziara zastąpił Kacpra Wojdaka. Na połowie Śląska z dobrej strony pokazywał się Żulewski, który kilka razy przejął piłkę, a raz wywalczył aut pod polem karnym Głogowskiego, ratując drużynę przed groźną sytuacją.
Kolejne dobre ataki Śląska zwalniały pod polem karnym szczecinian. Następne minuty nie przynosiły żadnych ciekawych sytuacji. Obie drużyny nie były w stanie przełamać ostatniej linii rywala. W końcu dobrym strzałem z dystansu popisał się Wołczek, jednak piłka wylądowała na słupku. W 75. minucie Oskar Wojtczak próbował przelobować wysoko ustawionego bramkarza Świtu z okolic 35. metra, jednak ten nie dał się zaskoczyć i zbił piłkę na rzut rożny.
W 77. minucie na boisko wszedł Kacper Nowak, zastępując Dawida Korta. Dwie minuty później Miłosz Kurowski zastąpił Wiktora Niewiarowskiego. Świt próbował swoich sił w długich piłkach i dośrodkowaniach. W 84. minucie w końcu po zamieszaniu w polu karnym, bramkę zdobył Robert Obst. Tablica wyników znowu pokazywała remis. Końcówka meczu przyniosła bardzo twardą grę i dużo emocji. Odczuł to trener Śląska, który otrzymał od sędziego żółty kartonik.
Gospodarze próbowali budować akcje od własnej bramki, jednak wysoki pressing założyli piłkarze gości. W końcu w 89. minucie udało się oddać strzał Miłoszowi Kurowskiemu, jednak górą z tego pojedynku wyszedł bramkarz. Sędzia po tej akcji doliczył do spotkania 3 minuty. Doliczony czas przyniósł tylko rzut wolny Śląska, jednak niecelnie zagrał Wołczek, a sędzia zakończył spotkanie. Śląsk II Wrocław zremisował ze Świtem Szczecin 2:2.
Pomimo dobrej pierwszej połowy Śląsk II ostatecznie zremisował u siebie ze Świtem Szczecin.
— Śląsknet (@Slasknet) 31 października 2025
______________________________________
⏱️ FT' #ŚLĄŚWI 🟢 2:2 🔴
⚠️ LIVE 👉 https://t.co/tLrSOY1juL pic.twitter.com/D4wS9dtbvN
Rezerwy tym samym pozostały w środku tabeli na 12. miejscu, a Świt awansował chwilowo na 5. miejsce, które daje grę w barażach. Obie drużyny dzielą 3 punkty.