Dymkowski: Pozycja napastnika będzie służyć Mateuszowi Żukowskiemu
23.11.2024 (00:32) | Adam Mokrzyckifot.: Paweł Kot
Tym razem Marcin Dymkowski wziął udział w konferencji prasowej. Szkoleniowiec Śląska Wrocław odpowiedział na pytania po tym, jak jego zespół zremisował na wyjeździe 2:2 (1:1) z Jagiellonią Białystok w bardzo ładnym stylu.
Dymkowski: Dobry wieczór, przede wszystkim chciałbym pogratulować naszym piłkarzom i sztabowi za ten mecz. Zdobyliśmy bardzo ważny punkt, ale po sytuacjach, które stworzyliśmy, uważam, że powinniśmy odnieść zwycięstwo. Przed nami ciężka praca i pokora, bo cały czas walczymy o nasz byt w Ekstraklasie.
Dlaczego w kadrze meczowej zabrakło Tommaso Guercio?
Guercio przegrał rywalizację z innymi zawodnikami i dlatego nie pojechał do Białegostoku.
Jak poważne są urazy Sebastiana Musiolika i Jakuba Świerczoka?
To są kontuzje, które trwają już od dłuższego czasu. W tym tygodniu obaj się rehabilitowali i liczę, że będą gotowi na mecz z Puszczą Niepołomice.
Dlaczego Serafin Szota wystąpił od pierwszej minuty na prawej obronie?
Szota był jednym z zawodników, którzy nie wyjechali na zgrupowanie reprezentacji i na treningach pokazał się na tyle dobrze, że zapracował na grę w pierwszym składzie.
Pańska drużyna odczuwa niedosyt po tym remisie?
Gdyby przed meczem ktoś nam powiedział, że będzie remis, to byśmy się cieszyli, ale z przebiegu gry pozostaje niedosyt, do którego jednak podchodzimy z pokorą. Musimy dalej ciężko pracować i się starać, aby utrzymać Ekstraklasę we Wrocławiu.
Skąd pomysł, żeby Mateusz Żukowski zagrał jako napastnik? Jak oceni pan jego występ?
Jeżeli popatrzymy na naszą kadrę, to nie było w niej żadnych napastników, więc jednym z rozwiązań było postawienie na Adama Basse, który wyjechał na zgrupowanie reprezentacji, albo spróbowanie czegoś innego. Postawiliśmy na Żukowskiego i myślę, że był to dobry ruch oraz kluczowa decyzja. Obrońcy mieli z nim dużo problemów i zabrakło mu tylko gola do okraszenia dobrego występu.
W kolejnych meczach również będzie występował na tej pozycji?
Ma niebywałe predyspozycje motoryczne, aby wygrywać pojedynki. Myślę, że ta pozycja w dłuższym czasie będzie mu służyć. Liczę, że będzie dobrze spisywał się na treningach i dzięki temu wywalczy sobie miejsce w składzie na rywalizację z Puszczą.
Arnau Ortiz dawał sygnały na treningach, że może zagrać aż tak dobry mecz?
Jest zawodnikiem technicznym, który ma predyspozycje do grania z przodu, ale musi też pamiętać o bronieniu. Zrozumiał to i wyszedł na plac gry mocno zmobilizowany. Myślę, że zagrał dobre zawody, ale jeszcze potrzebuje czasu, aby przywyknąć do realiów naszej Ekstraklasy.
Widział pan u Jakuba Jezierskiego wielką motywację?
Zdecydowanie tak. Jeżeli zmienia się trener, to piłkarze, którzy nie grali, dostają skrzydeł, aby pokazać się z jak najlepszej strony. To miało miejsce również z Ortizem i Szotą.
Wyjazdy piłkarzy na zgrupowanie reprezentacji miały dla pana duże znaczenie przy ustalaniu składu?
Petkow jest jednym z filarów obrony i nie wyobrażamy sobie bez niego formacji defensywnej, dlatego mimo wszystko od niego zaczynamy ustalanej linii defensywnej. Skupiliśmy się też na zawodnikach, którzy w tygodniu byli do naszej dyspozycji. Myślę, że to była nasza dobra decyzja, a zawodnicy, którzy byli na zgrupowaniach reprezentacji, mają pokazać, że zasługują na miejsce w składzie.
Dropshipping na Allegro: Jak uniknąć najczęstszych błędów początkujących sprzedawców? - Apilo