Ekstraklaso, nadchodzimy! (ZAPOWIEDŹ)

25.07.2021 (06:00) | Dominik Szpik
uploads/images/2021/7/KoPa_PaILima_SlaWroc_08072021-17_60e7967378b88 (1)_60f05e6e37c19.jpg

fot.: Paweł Kot

Po udanych meczach w eliminacjach do europejskich pucharów dla Śląska przyszedł czas na zaprezentowanie swoich umiejętności na krajowym podwórku. Mecz z Wartą oficjalnie zainauguruje sezon 21/22 dla wrocławian w polskiej ekstraklasie i poniekąd może zbudować podwaliny pod przyszły sukces.



 

Śląsk oficjalnie rozpoczyna grę na dwóch frontach, co może okazać się nie lada wyzwaniem dla ekipy Jacka Magiery. Okienko transferowe nie należało do najbardziej obfitych, większość sprowadzonych piłkarzy z różnych względów nie nadaje się na chwilę obecną do gry w pierwszym składzie, nie mówiąc już o braku formy niektórych ze „starej gwardii”. Nie przeszkadza to jednak drużynie WKS-u osiągać korzystnych rezultatów. Ktoś powie, że Paide czy Ararat nie są wyznacznikami, ale historia zna przypadki, kiedy polskie zespoły kompromitowały się z gorszymi zespołami. Nic nie zapowiada, żebyśmy mieli zobaczyć w niedzielny wieczór jakieś debiuty, a nawet zmian w pierwszej jedenastce powinno być relatywnie mało.


Z doświadczenia wiemy, że każdy piłkarz chce grać jak najwięcej meczów. Spotkania w pucharach to wyróżnienie i docenienie tego, o co walczył w poprzednim sezonie. Jesteśmy gotowi na to, by drużyna grała w takim rytmie. […] Z Wartą zagrają wszyscy ci, którzy będą gotowi. Nie planujemy kogoś oszczędzać, zawodnicy mają wejść w rytm grania co trzy dni. Poza kadrą meczową będą kontuzjowani oraz ci, których występ w meczu może być zagrożeniem pogłębienia urazu. Mamy dwóch-trzech takich piłkarzy. Pozostali mają być gotowi, by albo od początku, albo w trakcie spotkania, pojawić się na boisku – mówił na przedmeczowej konferencji trener Magiera.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

https://www.nowy.slasknet.com/uploads/images/2021/5/Przechwytywanie_609fcf558ed37.PNG

Rewelacja sezonu?

Warta Poznań jako beniaminek dała się poznać jako zespół defensywny, nietracący przy tym polotu i potrafiący sprawić problemy każdemu rywalowi. Maszyna trenera Tworka otarła się w zeszłym sezonie o europejskie puchary i tylko bilans bezpośrednich spotkań zadecydował, że to Śląsk, a nie Warta zajął wyższe miejsce w tabeli. Najbiedniejszy zespół, który awansował do ekstraklasy w zeszłym sezonie, przez większość ekspertów był spisywany na straty. Mieszanka doświadczenia z młodością i zagraniczną gwiazdą w postaci Makany Baku pozwoliła jednak na przerośnięcie jakichkolwiek oczekiwań i zajęcie wysokiego piątego miejsca. Tym bardziej, gdy mamy w głowie wydarzenia z poprzedniego sezonu, ciężko przewidzieć jaką Wartę zobaczymy w tym sezonie. Z jednej strony o rok starszy jest Łukasz Trałka, zakończyło się wypożyczenie Baku, odszedł Kuzdra, a nowi piłkarze pozostają niewiadomą. Największą uwagę z pewnością będą przykuwać młodzi Szymon Czyż oraz Milan Corryn. Pierwszy trafił do Poznania z włoskiego Lazio po wygaśnięciu kontraktu. Czyż rozwijał się na tyle obiecująco, że nawet zaliczył debiut w pierwszej drużynie rzymskiego klubu w meczu Ligi Mistrzów z Club Brugge. Nie wystarczyło to, aby Lazio zdecydowało na zatrzymanie pomocnika u siebie, a tę okazję wykorzystała Warta. Corryn z kolei ma wejść w buty Baku i stać się ofensywną gwiazdą zespołu. Oczekiwania wobec byłego juniora Anderlechtu są spore i z pewnością większość oczu kibiców poznańskiego klubu będzie zwróconych właśnie na niego.

(Nie)wygodny rywal


Śląsk Wrocław w całej swojej historii z Wartą Poznań mierzył się 16 razy i zwykle wychodził zwycięsko z tych starć. Bilans wynosi 10-4-2, a ostatni raz porażkę z tą drużyną WKS odniósł 23 lata temu, kiedy to na poziomie ówczesnej drugiej ligi poznaniacy wygrali u siebie 3:1. Godne zapamiętania jest ostatnie spotkanie tych dwóch drużyn, kiedy to w Grodzisku Wielkopolskim Śląsk wygrał 3:2 po bramkach Exposito i Picha. Była to przedostatnia kolejka sezonu 20/21 i poniekąd tamto spotkanie rozstrzygnęło, iż to wrocławianie byli na końcu wyżej w tabeli i dziś grają w europejskich pucharach. Ten i inne wyniki pokazują, jak małe rzeczy mogą potem wpłynąć na końcowy wynik. Każdy mecz, każda bramka, każda udana interwencja i proste zagranie. Wszystko ma znaczenie dlatego, jeżeli Śląsk chce co najmniej powtórzyć ten wynik, musi zacząć wygrywać od pierwszej kolejki. I właśnie na przekonujące zwycięstwo jako kibice WKS-u liczymy. Pierwszy gwizdek o 17:30!

Śląsk Wrocław – Warta Poznań niedziela 25 lipca, godz. 17:30, Stadion Miejski we Wrocławiu

ZOBACZ też: LIVE: Śląsk Wrocław - Warta Poznań (NA ŻYWO)