Głosy z sieci: ''Liczymy na Eyambę''
20.08.2024 (18:00) | Krzysztof Rakowiczfot.: Paweł Kot
Po meczu Śląsk Wrocław 1:1 Korona Kielce chwalicie WKS za walkę do końca, debiut Juniora Eyamby oceniacie jako obiecujący, ale także niepokoi Was postawa jednego z zawodników Trójkolorowych. Ponadto udzielacie reprymendy Ekstraklasie za kwestie organizacyjne.
Po niedzielnym spotkaniu zostawiliście nam około 30 wpisów, za co bardzo dziękujemy. Część z nich chwali Śląsk za waleczność, dzięki czemu udało się doprowadzić do wyrównania w doliczonym czasie gry. Mimo wszystko uważacie, że mecz z Koroną był do wygrania. Niepokoi Was fakt, że WKS wciąż nie wygrał ligowego spotkania.
Waszym zdaniem z dobrej strony pokazał się duet Peter Pokorny i Petr Schwarz. Chwalicie także debiut Juniora Eyamby. Mimo, że Mateusz Żukowski zanotował asystę, to jednak pojawiają się mieszane opinie na jego temat. Najciekawsze wpisy znajdziecie poniżej.
"Szkoda, bo ten mecz trzeba było wygrać. Dla mnie zabrakło większej motywacji i przyśpieszenia w 1 połowie. Mogliśmy zrobić wszystko by wyjść na prowadzenie i odpocząć czekając na kolejne szanse. Za wyrównanie w 10-tkę i tworzenie sytuacji bramkowych należą się brawa, ale to nasz błąd, że do tego doprowadzono. Końcówka, nerwowa, i tak trzeba było stracić mnóstwo energii by zdobyć 1 pkt. Seba zagrał już 8 meczów - zero goli. Słabo to wygląda i nie sądzę, że się nagle to zmieni. Liczymy na Eyambę. Za waleczność na boisku do końca duży plus za grę w środku pola i jakość także. Minus za podejście strategiczne do tego starcia. Dobrze, że obrona się coraz lepiej układa, dobrze, że Żuku się rozwija, Schwarz staje się motorem napędowym z Nahuelem. Leszczu - klasa. Uważam, że jesteśmy mocniejszym zespołem (oczywiście do linii pozycji snajpera, nie ma napastnika), niż w tamtym sezonie i musimy to wykorzystać by piąć się w tabeli - brakuje goli"
- Michał Staś na Facebooku.
"Fajnie, że Musiolik pracuje z tyłu, ale my nie mamy kim kończyć. Żukowski na boisku jest chyba po to, aby 10 wrzutek zepsuć, ale jedną dać ciasteczko. Z tak słabą Koroną powinniśmy wygrać nawet w 10-ciu."
- Patryk Skrzydłowski na platformie X.
"Mam nadzieję, że Eyamba wypali, błędem trenera w meczu z Koroną było to, że nie wpuścił go od razu po przerwie zamiast Musiolika, myślę, że wtedy mecz by się ułożył inaczej i tej czerwonej kartki by nie było. Po Musioliku można się było spodziewać takiej gry czytając jego statystki, szkoda tylko, że dyrektor tego nie czytał, oj sorry może popełnił "czeski błąd" ;)"
- Marek Miskiewicz na Facebooku.
"To co zostało z poprzedniego sezonu w DNA to walka do końca i to jest wielki plus, ale to co martwi to brak skutecznego napastnika bo na razie zawodniczy którzy wybiegają na tej pozycji bardziej są statystami. A każdy wie z czego rozlicza się zawodników na tej pozycji tu tego brak"
- Patryk Bednarz na platformie X.
"Obawiam się że po następnej kolejce wpadamy do strefy czerwonej"
- Dawid Kirkiewicz na Facebooku.
"Lepiej w 10 niż w 11. Za mało zmian po ciężkim meczu w czwartek. Dobry mecz Pokornego i Schwarza. Petrov winny czerwa i do spółki z Petkovem gola, czas na Paluszka. W meczach u siebie z Lechia i Korona 2/6 pkt, gdzie 80% ligi zrobi komplet. Nie jest dobrze."
- Kamil Marciniak na platformie X.
"Żukowski to nie poziom ekstraklasy, w bilansie wiecej psuje niż zyskuje. Nawet dzisiaj mimo asysty to występ negatywny, bo powinien być gol i asysta i niezmarnowane kilka sytuacji. Leiva też obrósł w pióra. Ile napsuł w głowie się nie mieści. Bierze się za ściganie choć nie ma do tego warunków. Potem nie ma siły na skuteczne kreowanie gry. Ale może trener mu tak każe. Inni też grają wiecej do niego choć są nieraz lepsze sytuacje aby zagrać na wolnych zawodników. Generalnie w Śląsku jest jedna myśl - dośrodkowania i lagi. I w większości niewiele z tego wynika aby strzelać wiecej bramek. Udaje się czasem jak dzisiaj 1 gol. Z Helvetami udało się więcej ale w skali roku to niewiele. A gdzie jakieś klepki, wypuszczenie w uliczkę, jakiś strzał z daleka, udana kiwka? Niestety zero. No i popis spółki Ekstraklasa S.A. W środku lata gdy w cieniu 32,7 `C ustalanie meczu o godz. 14:45. A po kiego ch..a oświetlenie na stadionach ? W gorących krajach gra się wieczorem, nawet późnym jak wczoraj Barcelona o 21;30. Czy walną się w te puste łby decydenci dopiero jak kilka osób umrze na zawał lub dostanie wylewu ?"
- użytkownik Mitko w komentarzach pod relacją.
"100 % racji z e- klapą. Do tego dodam całkowity brak reakcji ze strony leśnych dziadów na wydarzenia czwartkowe (czy Śląsk jest przedstawicielem polskiej ligi, czy może sam sobie grał w pucharach?)- A w Śląsku rozbuchany sztab trenerski a każda zmiana od przypadku do przypadku - wokół poustawiane dzieci do podawania piłek, które są tam dla zabawy a zawodnicy biegają wzdłuż linii i szukają piłek - z takich szczególików buduje się całościowe sukcesy - u nas jakby nikt tego nie ogarniał w samo zachwycie po poprzednim sezonie."
- odpowiedź użytkownika Ryba Piła na powyższy wpis.