Gwiazda Podbeskidzia pod lupą eksperta

19.04.2021 (13:00) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/4/bila_607d4db33de95.png

fot.: tspodbeskidzie.pl

Przed każdym ligowym meczem Śląska dziennikarza piszącego o naszym najbliższym rywalu zapraszamy do oceny najważniejszego zawodnika zespołu. Zanim rozpocznie się jutrzejsze starcie z Podbeskidziem, dziennikarz newonce.sport Michał Trela mówi nam o napastniku Górali Kamilu Bilińskim.



 

- Nie mam wątpliwości, że jeżeli Podbeskidzie pozostanie w ekstraklasie to będzie utrzymanie imienia Kamila Bilińskiego. Ten zawodnik stanowi przynajmniej połowę wartości swojego zespołu, co stanowi zaskoczenie o tyle, że w poprzednim sezonie w I lidze był rezerwowym. W momencie awansu zdecydowanie więcej oczekiwano po Marko Roginiciu, który zdobył 11 bramek na zapleczu ekstraklasy i był wyraźnym numerem jeden, jeśli chodzi o obsadę pozycji napastnika - przypomina ekspert.

Jak podkreśla, Górale dziś przede wszystkim mogą liczyć na bardzo doświadczonych piłkarzy. - Poziom najwyższej klasy rozgrywkowej szybko zaczął weryfikować kolejnych piłkarzy Podbeskidzia, którzy wcześniej zbierali dobre recenzje i dziś opiera się na trzech filarach – bramkarzu Michale Peskoviciu, obrońcy Rafale Janickim oraz właśnie napastniku Kamilu Bilińskim. Na tej podstawie widać czego Podbeskidziu najbardziej brakowało. Często wyśmiewani, ale po prostu bardzo solidni, ograni ligowcy stanowią o sile tego zespołu - ocenia dziennikarz z Bielska-Białej.

Zdaniem Michała Treli, Kamil Biliński w ekipie spod Klimczoka to przede wszystkim skuteczność. - On bardzo niewiele sytuacji marnuje i tak naprawdę to jest coś, na czym dziś może opierać swoją nadzieję Podbeskidzie. Beniaminek stwarza niezwykle mało okazji bramkowych, więc jeśli ma zawodnika, który w ciągu meczu będzie miał jedną i wykorzysta jedną, to jest wielki kapitał. Jednak nawet w takim spotkaniu, jak w poprzedniej kolejce przeciwko Pogoni, kiedy Biliński otrzymywał mało podań i wydaje się, że dla niego ten mecz praktycznie się nie odbył, to zawsze zagranie piłki do niego to jest wywalczony rzut wolny, aut, korzystne zgranie. Napastnik Górali bardzo rzadko traci futbolówkę w taki sposób, że drużyna nie ma z tego najmniejszego pożytku - mówi nam ekspert.

- To dosyć częsta droga w polskiej piłce, że zawodnik, który przez całą karierę nie wydaje się rewelacyjny, koło trzydziestego roku życia zaczyna grać doświadczeniem, górować nad innymi i okazuje się naprawdę wartościowy. Nie wiem czy Podbeskidzie w tym sezonie utrzyma się w ekstraklasie, ale Kamil Biliński na pewno już się utrzymał - kończy nasz rozmówca.

KAMIL BILIŃSKI (PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA)

Debiut w ekstraklasie: Śląsk - ŁKS 3:0, 29.11.2008

W tym sezonie: 22 mecze - 10 goli, 1 asysta

W Podbeskidziu ogółem: 34 mecze - 12 goli, 1 asysta

W ekstraklasie ogółem: 122 mecze - 32 gole, 8 asyst

Aktualna wartość według Transfermarkt: 200 tysięcy euro

ZOBACZ też: Rywal pod lupą eksperta: Podbeskidzie Bielsko-Biała