Heroiczne zwycięstwo! Wisła Płock 1:2 Śląsk Wrocław (RELACJA)

19.03.2022 (14:33) | Mateusz Włosek
uploads/images/2022/3/Wisła Płock - Śląsk 2_6235d708ea547.png

fot.: Paweł Kot

Twierdza Płock została zdobyta po raz drugi w sezonie! Po golach Erika Exposito i Fabian Piaseckiego wrocławianie wyjeżdżają z Mazowsza z kompletem punktów. Napastnik Śląska, urodzony we Wrocławiu, okazał się asem w talii Piotra Tworka i w doliczonym czasie gry zapewnił WKS-owi pierwsze od listopada zwycięstwo.



 

Trener Piotr Tworek w swoim pierwszym spotkaniu w roli trenera Śląska poza Wrocławiem zdecydował się na dosyć eksperymentalne ustawienie, okraszone zmianą niektórych personaliów. Zgodnie z tą logiką zobaczyliśmy ustawienie z trójką środkowych obrońców, a jednym z nich stał się świeżo powołany do reprezentacji Islandii Daniel Gretarsson. Zagrał on po raz pierwszy od przegranego starcia z Piastem Gliwice (1:3), podobnie jak Jakub Iskra, czyli powiew świeżości na prawym wahadle WKS-u. Przed rewolucją nie uciekła także ofensywa, gdzie na grafice meczowej zobaczyliśmy obok siebie Erika Exposito i Caye Quintanę (ostatni raz od pierwszej minuty ze Stalą Mielec; 2:1). Czy takie zestawienie zdołało sforsować płocką twierdzę?

Zawodnicy dostosowali się do wczesnej pory spotkania i od pierwszego gwizdka sędziego Tomasza Kwiatkowskiego widzieliśmy piłkarski ping-pong, po którym to gospodarze częściej gościli w polu karnym wrocławian. Do 10. minuty próżno było poszukiwać graczy w zielonych koszulkach na połowie przeciwnika. Pierwszą świetną szansę na otwarcie wyniku miał Mateusz Szwoch, ale jego uderzenie otarło się jeszcze po plecach Petra Schwarza.

DOBRZE ZNANE OTWARCIE

Jeśli planem Śląska było czekanie na ruch przeciwnika przez cały mecz, to mogło się to skończyć tragicznie. Pierwszym przebłyskiem była próba kontrataku, gdy piłkę w ostatniej chwili wybił spod nóg Victora Garcii Damian Michalski. Prawą stronę rozruszać próbował przed upływem kwadransa Iskra i po jego akcji żółtym kartonikiem ukarany został Piotr Tomasik (pauza w następnym meczu). Powoli Śląsk zaczął wychodzić z jaskini własnej połowy, ale później wróciliśmy do wcześniejszego scenariusza meczu. Długo jednak nie wytrwaliśmy z czystym kontem, bowiem w 25. minucie właśnie Tomasik zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego, które po rykoszecie od Iskry wpadło do siatki. Docenić należy tutaj postawę arbitra, który świetnie zastosował przywilej korzyści po faulu na Rafale Wolskim i pozwolił Wiśle kontynuować akcję.

CIĄGŁA GROŹBA

Podopieczni Pavola Stano rozkręcali się jeszcze bardziej, a po fatalnym wybiciu Szromnika z akcją lewą flanką pognał Wolski, który został nieprzepisowo zatrzymany przez Diogo Verdaskę poza linią końcową. Portugalczyk tym samym będzie zmuszony do pauzy w kolejnym ligowym starciu, z Lechem Poznań (1 kwietnia, godz. 20:30). Ciągle obserwowaliśmy podobny obraz meczu, ale wrocławianie zaczęli budzić się pod koniec pierwszej części gry. W 36. minucie Quintana po dobrym dośrodkowaniu z lewej strony oddał strzał głową, ale Krzysztof Kamiński zrobił to, z czego znany jest w tym sezonie, czyli wyciągnął się jak kot i odbił zmierzającą niechybnie do bramki piłkę. Ciekawą próbą było uderzenie z rzutu wolnego Exposito, ale minęło ono miejsce między słupkami, strzeżone przez golkipera płocczan. Hiszpan chwilę później chciał wykorzystać zamieszanie w polu karnym, ale podobnie jak w następnej akcji, kiedy oddał strzał z lewej nogi – nie spowodowało to wymiernego zagrożenia.

Jak na spotkanie rozgrywane o tej porze, oglądaliśmy całkiem niezłe widowisko. Kibice Śląska tuż przed zakończeniem połowy mogli odetchnąć z ulgą, gdy po golu Kristiana Vallo chorągiewkę podniósł jeden z asystentów, Filip Sierant. Można było żałować, że wrocławianie nie zdecydowali się zaryzykować bardziej i postawić wszystko na jedną kartę w ofensywie.

ODBLOKOWANY

Trener Tworek postanowił poszukać innych rozwiązań w składzie na drugą połowę, a w efekcie za Patricka Olsena pojawił się na boisku Waldemar Sobota. Drugą część gry piłkarze z Dolnego Śląska zaczęli na dużym ładunku energetycznym, a jedno z dośrodkowań z lewej strony próbował zamknąć właśnie Sobota, ale zabrakło kilku centymetrów. Do tego, faulowany w polu karnym mógł być Exposito, ale gwizdek sędziego milczał.

I W KOŃCU, udało się! Po wielu minutach posuchy, fatalną serię bez strzelonego gola przerwał właśnie hiszpański snajper, który po indywidualnej akcji Soboty w 52. minucie wpakował piłkę do siatki. Był to już jego 10. gol w sezonie, ale co ciekawe, pierwszy zdobyty prawą nogą. Nadzieja została obudzona. Śląsk poczuł krew w Płocku. Było to widoczne chociażby po woleju byłego zawodnika Club Brugge, który próbował swoich sił, uderzając piłkę z woleja po rzucie rożnym. Wisła jednak nie zamierzała składać broni, a w polu karnym niebezpieczny był Jorginho, który oddał mocny strzał na bramkę Szromnika.

MECZ WALKI

Trener wrocławian nie kalkulował i wprowadził na murawę Dennisa Jastrzembskiego i Patryka Janasika. Niestety, w walce o piłkę 4. napomnienie w sezonie otrzymał Wojciech Golla, przez co na mecz z Lechem wypadło Śląskowi dwóch środkowych defensorów. W 77. minucie kibice już prawie widzieli futbolówkę w bramce Śląska, ale Krywociuk strzałem głową skierował piłkę obok bramki. Wynik meczu ciągle pozostawał otwartą sprawą. Kto zdecydował się na wyprowadzenie ostatecznego ciosu?

Otóż obie ekipy wykonywały mrówczą pracę, ale nic z tego nie wynikało. Impas pod bramkami trwał i nic nie chciało go zatrzymać. W całym spotkaniu bardzo dużo roboty miał sędzia Kwiatkowski, który pokazał łącznie aż 11 żółtych kartek (!). Najważniejszym aspektem sobotniego meczu była jednak niesamowita końcówka, kiedy to jokerem w talii Piotra Tworka okazał się wprowadzony chwilę wcześniej Fabian Piasecki. Podobnie jak w Gliwicach, napastnik Śląska w ostatnich sekundach meczu dał drużynie zwycięstwo, wykańczając dośrodkowanie z rzutu rożnego. Pierwsze zwycięstwo od listopada stało się faktem! Wrocławianie, głowy do góry, walczymy!

 

Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:2

25' Tomasik - Exposito 52', Piasecki 90'+3'

Wisła Płock: Kamiński - Zbozień (63' Jorginho), Michalski, Krywociuk, Tomasik - Szwoch (70' Rasak), Furman (70' Lesniak), Wolski - Vallo, Cielemęcki (70' Gerbowski), Kolar (84' Tuszyński)

Śląsk: Szromnik - Verdasca, Golla, Gretarsson - Iskra (73' Jastrzembski), Mączyński, Schwarz, Garcia, Olsen (46' Sobota) - Quintana (73' Janasik), Exposito (86' Piasecki)

Żółte kartki: Michalski, Cielemęcki, Krywociuk, Rasak, Wolski - Mączyński, Verdasca, Golla, Exposito, Jastrzembski, Piasecki

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

 

 

ZOBACZ też: LIVE: Wisła Płock - Śląsk Wrocław (NA ŻYWO)