Jacek Sutryk o prywatyzacji Śląska: To nie jest proste działanie, choć niektórym łatwo przychodzi je oceniać

28.12.2025 (12:00) | Marcin Sapuń

fot.: Facebook.com/Jacek Sutryk

Nie będzie w tym roku prywatyzacji Śląska Wrocław. Specjalna komisja negatywnie zarekomendowała ofertę złożoną przez Mariusza Iwańskiemu. Tym samym kolejny proces zbycia większościowego pakietu akcji klubu nie doszedł do skutku. Na jego temat przed świętami wypowiedział się prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, który był gościem Radia Wrocław.



 

Gdy już wydawało się, że proces prywatyzacyjny jest na ostatniej prostej i raczej nic nie stanie na przeszkodzie, by większościowy pakiet akcji przejął prywatny inwestor, komisja prywatyzacyjna podjęła decyzję o zakończeniu rozmów z Mariuszem Iwańskim. Jako powód podano brak realnych zabezpieczeń finansowych oraz rozbieżności dotyczące kluczowych zapisów umowy inwestycyjnej, w tym brak zgody ze strony Iwańskiego na odkupienie jego akcji w sytuacji niezrealizowania któregokolwiek z warunków umowy inwestycyjnej.

Za zakończeniem rozmów z Mariuszem Iwańskim głosowało 11 członków komisji, przeciwny był tylko jeden (przedstawiciel Stowarzyszenia Wielki Śląsk). To kolejna chybiona próba prywatyzacji w ostatnim czasie. W czerwcu 2024 roku upadły rozmowy z firmą Westmintser, po tym, jak miasto podniosło wycenę Śląska Wrocław po zdobyciu wicemistrzostwa Polski - z 8 milionów złotych do aż 55 milionów złotych. Po tak ogromnej podwyżce potencjalny inwestor zrezygnował z dalszych negocjacji.

Za nieudane i przeciągające się próby sprzedaży klubu najbardziej obwiniany jest prezydent Wrocławia - Jacek Sutryk, który już od kilku lat deklaruje pozbycie się większościowego pakietu akcji WKS-u i była to jego jedna z obietnic w zeszłorocznych wyborach samorządowych. Prezydent przed Świętami Bożego Narodzenia był gościem programu na antenie Radia Wrocław, a jednym z omawianych tematów był właśnie proces prywatyzacyjny. Gospodarz miasta stoi przy swoim stanowisku, że wciąż chce sprzedać Śląsk i potrzebna jest do tego chłodna głowa, a nie bazowanie na emocjach.

- To nie jest proste działanie, choć niektórym z dużą łatwością przychodzi oceniać całą sytuację. (....) Dalej chcę sprzedać Śląsk, tylko musi się to odbyć na określonych warunkach. Nie udało się nam na razie sprywatyzować Śląska, ale nie dlatego, że nikt nie chce, tylko na razie nie pojawiły się takie podmioty, którym można było w wystarczającym stopniu zaufać. Mam nadzieję, że tak się w końcu wydarzy, ale do tego jest potrzebna chłodna głowa, a nie emocje

- mówi.

Jacek Sutryk zapowiedział, że wkrótce będziemy mogli spodziewać się kolejnej próby prywatyzacji. Prezydent Wrocławia wskazał trzy punkty, które będą dla niego najważniejsze przy rozmowach z potencjalnymi inwestorami. Jednym z nich jest właśnie interwencyjny odkup akcji przez gminę, czyli to, na co według komisji nie chciał się zgodzić Iwański.

- Powiedziałem, że w sposób transparentny i otwarty chcemy przystąpić do kolejnych rozmów. Wie Pan, dla miasta to też będzie pewna ulga, ale to właśnie musi być pewna ulga. Dwie rzeczy są ważne, a właściwie to trzy. Ważne jest to, żeby współwłaściciel chciał rzeczywiście Śląsk utrzymywać, chciał ponosić nakłady i umiał to robić dobrze. Dwa - żeby nie trzeba go było w żaden inny sposób do tego przymuszać. On musi chcieć, on musi mieć taki wewnętrzny imperatyw, że on to naprawdę chce robić. Trzecia rzecz - on musi się zgodzić w sytuacji wyjątkowej, w sytuacji dla niego trudnej na ten interwencyjny odkup akcji przez miasto

- zakomunikował 47-letni polityk.

► ZOBACZ TEŻ: WYWIAD Z PREZESEM ŚLĄSKA WROCŁAW

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.