Jakim składem na Jagiellonię?

04.04.2021 (16:58) | don
uploads/images/2020/12/20201217PF_MP108_5fdba2c850ba5_5fee366726220.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Zakończyła się przygoda Vitezslava Lavicki z Wrocławiem. Czech stracił pracę, a jego miejsce zajął Jacek Magiera. Nowy szkoleniowiec WKS-u przerwę reprezentacyjną wykorzystał na poznanie zespołu, wprowadzenie swoich zasad i przedstawienie autorskiego pomysłu na grę. Czy właśnie taki skład zapewni pierwszą wygraną zielono-biało-czerwonych pod wodzą nowego trenera?



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.

Jakie zestawienie personalne na Jagiellonię?

Jeszcze przed startem sezonu pojawiały się głosy, że Śląsk trenera Lavicki może zmienić taktykę. Czech pozostał jednak wierny ustawieniu z czterema obrońcami. Świat piłki idzie jednak do przodu. Coraz popularniejsze, a co ważniejsze, skuteczniejsze staje się granie trzema środkowymi obrońcami. Liczę na to, że Jacek Magiera również będzie próbował gry w ustawieniu 1-3-5-2. Taka taktyka wymaga oczywiście pewnych roszad w składzie. Ofiary? Robert Pich i Patryk Janasik. Do wyjściowego składu wraca Krzysztof Mączyński.

Bramkarz: Matus Putnocky. U Lavicki niekwestionowany nr 1. Nie wydaje się, by trener Magiera od razu dokonywał zmian na pozycji pierwszego bramkarza. Tylko kontuzja może wykluczyć Słowaka z gry. Kibice nie muszą się jednak obawiać. Szromnik udowodnił, że bluza rezerwowego bramkarza jest dla niego za ciasna.

Środkowi obrońcy: Łukasz Bejger, Israel Puerto, Mark Tamas. Szefem tej formacji będzie Puerto. Hiszpan ma największe doświadczenie i charyzmę. U jego boku terminować powinien Bejger. Młodzieżowiec wskoczył do pierwszego składu i choć przytrafiały mu się błędy, widać ogromny potencjał. Blok obronny uzupełnia lewonożny Tamas.

Prawe wahadło: Lubambo Musonda. Ta pozycja wydaje się wręcz skrojona pod Musondę. Reprezentant Zambii dysponuje ogromną szybkością. Ma do tego duże zdrowie do biegania. A ono zdecydowanie przyda się kiedy trzeba będzie biegać do jednego do drugiego pola karnego.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Środkowi pomocnicy: Mathieu Scalet, Krzysztof Mączyński, Mateusz Praszelik. Młodość i nieustępliwość Scaleta, doświadczenie Mączyńskiego i kreatywność Praszelika. Na papierze ten zestaw wydaje się optymalny. Druga linia pod wodzą powracającego do zdrowia kapitana ma argumenty ku temu by przejąc inicjatywę w Białymstoku. Nieustępliwy Scalet wspomagany przez doświadczonego kolegę powinien zabezpieczać każdą strefą, która będzie tego wymagała. Uwolniony od zadań defensywnych Praszelik może skupić się na prowadzeniu gry Śląska. Trzeba pamiętać, że z przodu będzie tylko dwóch zawodników WKS-u. To wymaga od Praszelika operowanie z piłką bliżej pola karnego przeciwnika.

Lewe wahadło: Dino Stiglec. Pozycja co do której mam największe obawy. Z jednej strony można liczyć na częstsze ataki na połowie przeciwnika. Z drugiej zaś, Stiglec nie był i nie będzie demonem prędkości. To będzie wymagało dużej uwagi ze strony Tamasa i wi większej asekuracji tej strony boiska przez Scaleta.

Napastnicy: Bartłomiej Pawłowski, Erik Exposito. Pawłowski wiosną jest cieniem zawodnika, który kończył miniony rok. Z wysokiej formy nie zostało już nic. Liczę, że nowy szkoleniowiec, więcej swobody w operowaniu bezpośrednio przed polem karnym przeciwnika, pozwoli Pawłowskiemu uwolnić głowę, strzelić bramkę i odbudować formę. Zyskać na tym może również Exposito. Dostanie zawodnika, który będzie operował bliżej środkowego napastnika, a kiedy zajdzie taka potrzeba wejdzie w szesnastkę rywala.

ZOBACZ też: REZERWY: Piłkarze Jawnego idą za ciosem! (RELACJA)