Jakim składem na Lecha?

20.02.2021 (17:58) | don
uploads/images/2021/2/scalet_602798b851690.jpg

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

W mediach można znaleźć stwierdzenia, że spotkanie w Poznaniu będzie wyjątkowe dla obu trenerów. Szkoleniowcy Lecha i Śląska przy wyborze składu mają już siedzieć na gorących krzesłach. Czy taka jedenastka nieco schłodzi powietrze wokół Vitezslava Lavicki?



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

 

Jakie zestawienie personalne na Wisłę?

Czy ktoś przed startem sezonu spodziewałby się takiej pary stoperów? Celeban, Pawelec, Sobota. Kiedyś jednym tchem wymienialiśmy te nazwiska myśląc o wyjściowym składzie Śląska. Do pierwszej jedenastki wraca Musonda, kolejne minuty otrzyma Scalet.

Bramkarz: Matus Putnocky. Nie jest tajemnicą, że w oczach trenera Lavicki to bramkarz nr 1. W mojej głowie między słupkami stał Michał Szromnik. Trener konsekwentnie stawia jednak na zdrowego Słowaka, a ten kolejnym obronionym rzutem karnym potwierdza, że nie należy go jeszcze skreślać.

Prawa obrona: Guillermo Cotugno. Zagrał w meczu z Wisłą i nie zaprezentował się gorzej od Patryka Janasika. A musimy przecież pamiętać w jakiej aurze i na jakiej murawie odbywał się pojedynek z Białą Gwiazdą.

Środek obrony: Piotr Celeban, Mariusz Pawelec. Od mistrzostwa Polski niedługo minie 9 lat. Obaj nadal są w klubie. Obaj nadal są temu klubowi potrzebny. Obaj powinni znaleźć się w wyjściowym składzie na mecz Lechem. Przed startem sezonu taki scenariusz był nierealny. Śląsk do Poznania zabiera doświadczenie i serce do gry.

Lewa obrona: Dino Stiglec. Właściwie nie ma zmiennika. Gra wszystko, bez względu na to, jak się prezentuje.

Środkowi pomocnicy: Waldemar Sobota, Mateusz Praszelik, Mathieu Scalet. Nie trafia do mnie ta zmiana ustawienia. Ale skoro trener się na nią decyduje, ja ustawię skład w takiej taktyce. Wiem, że w klubie nie ma klasycznej 6, poza Szymonem Lewkotem, który akurat jest kontuzjowany. Uraz z gry nadal wyklucza Mączyńskiego. Na pojedynek z Lechem proponuję więc miks doświadczenia Soboty, zdrowia do biegania Scaleta i kreatywności Praszelika.

Skrzydła: Lubambo Musonda, Bartłomiej Pawłowski. Musonda wraca do zdrowia i wyjściowego składu. Liczę na głód piłki, który połączy ze swoimi naturalnymi walorami fizycznymi. Szybkość, zwrotność, zdrowie do biegania, to coś co w stolicy Wielkopolski będzie nam potrzebne. Z drugiej strony Pawłowski. Piłkarz, co do którego wymagania są niezwykle wysokie. Liczę, że w końcu wróci do wysokiej formy. Formy, którą imponował w końcówce 2020 roku.

Napastnik: Erik Exposito. Napastnik w taktyce trenera Lavicki to niezwykle niewdzięczna rola. W trzech rozegranych w tom roku spotkaniach Hiszpan biegał po próżnicy. W Poznaniu wolnych przestrzeni powinno być całkiem sporo. Lech jest w jeszcze gorszej sytuacji od Śląska. Musi zaatakować. Exposito pokazał już, że potrafi te przestrzenie wykorzystać i wypracować okazje bramkowe ofensywnym zawodnikom WKS-u.

ZOBACZ też: Statystyki nie kłamią: Lech Poznań