Jakim składem na Lecha? Wybieramy skład Śląska Wrocław

28.03.2025 (21:00) | Marcin Sapuń

fot.: Paweł Kot

Po przerwie reprezentacyjnej piłkarze Śląska wracają do gry. Już w sobotę o 20:15 Wojskowi zmierzą się u siebie z pretendentem do mistrzostwa Polski - Lechem Poznań. Poznajcie moją propozycję wyjściowej jedenastki WKS-u. 



 

► Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałbym ja. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Ante Simundza.

Jak prezentuje się sytuacja kadrowa Śląska przed starciem z Lechem Poznań? 

  • W sobotę z powodów zdrowotnych na pewno nie zagrają Peter Pokorny, Jakub Świerczok, Marcin Cebula i Aleksander Paluszek. Ten ostatni skręcił kostkę w spotkaniu ze Stalą i do treningów wróci za dwa tygodnie. 
  • Żaden z piłkarzy nie pauzuje za żółte kartki, chociaż trzech graczy jest zagrożonych - Sylvester Jasper, Aleks Petkow i Mateusz Żukowski. 

BRAMKARZ

Trzy obronione strzały zanotował na swoim koncie Rafał Leszczyński w ostatnim meczu w Mielcu. Bramkarz Śląska może czuć się pewnym miejsca w składzie i jeśli nic się nie wydarzy do końca sezonu, zachowa je właśnie do 34. kolejki. 

OBRONA 

Pod nieobecność Aleksandra Paluszka, na środku obrony widzę polsko-bułgraski duet, czyli Serafin Szota i Alek Petkow. Drugi z nich zastąpił właśnie wychowanka WKS-u na boisku w spotkaniu ze Stalą. Był to dla niego powrót po kontuzji, której nabawił się jeszcze w styczniu, więc dla niego będzie to dobra okazja, by zaprezentować się trenerowi Simundzy. 

Na bokach defensywy nie przewidywałbym zmian. Tommaso Guercio zaliczył ostatnio dwie asysty i był wyróżniającą się postacią w zespole. Dobre zawody rozegrał również Marc Llinares, który na swojej pozycji rywalizuje z Jehorem Macenko i Krzysztofem Kurowskim. 

POMOC 

Pod nieobecność Tudora Baluty swoją szansę wykorzystał Jakub Jezierski, który dostał po 90 minut w spotkaniach z Pogonią i Stalą. - Musiałem dość długo poczekać, dlatego tym bardziej jestem zadowolony z tego, że rozegrałem dwa udane spotkania, które mogą napawać optymizmem przed kolejnymi meczami. Traktuję je jako krok do zbudowania jeszcze lepszej formy - powiedział wychowanek Śląska w rozmowie z naszą redakcją. Jak twierdzi Jezierski, dobrze układa się mu współpraca z Petrem Schwarzem, który jako kapitan i lider Trójkolorowych, jest ważnym ogniwem w talii Ante Simundzy (3 gole i 6 asyst w tym sezonie Ekstraklasy). 

Bardzo dobrze na polskich boiskach sprawuje się również Jose Pozo, czyli zimowy transferem, z którego kibice mogą być naprawdę zadowoleni. Widząc Hiszpana w akcji, na pewno nie jednemu fanowi nie schodził z twarzy uśmiech, gdyż w jego grze widać po prostu dużą jakość. 

Została jeszcze obsada skrzydeł i tu wzbudzę pewną kontrowersję, ponieważ na jednej ze stron ustawiłbym Mateusza Żukowskiego, kosztem Arnau Ortiza. To wszystko, by nastawić się na szybkie kontrataki. Z kolei na prawej stronie - Piotr Samiec-Talar. 

ATAK 

-  Jestem dumny z jego debiutu w reprezentacji - mówi Ante Simundza na temat Asada Al Hamlawiego. Napastnik Wojskowych ma za sobą bardzo udany miesiąc. W trzech ostatnich spotkaniach trzy razy wpisał się na listę strzelców, a dodatkowo otrzymał powołanie do reprezentacji Palestyny, w której zadebiutował. Ciężko wyobrazić sobie teraz skład Śląska bez 24-letniego snajpera. Czy uda mu się trafić do siatki w sobotę? 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.