Jakim składem na Pogoń?

27.02.2021 (16:08) | don
uploads/images/2020/12/20201217PF_MP118_5fdba2cd3766d_5fee360274d94.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Media nie miały złudzeń. Mecz w Poznaniu miał być ostatnią szansą dla trenera Lavicki. Śląsk przegrał, jednak szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych pozostał na stanowisku. Czy taka jedenastka pozwoli wygrać z faworyzowaną Pogonią i potwierdzi słuszność decyzji o dalszej współpracy z Czechem?



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

Jakie zestawienie personalne na Pogoń?

Pauzujący za kartki Piotr Celeban, Fabian Piasecki i zawodzący od dłuższego czasu Robert Pich nie znaleźli się w mojej jedenastce. Szansę debiutu w barwach Śląska powinien otrzymać Łukasz Bejger. Możliwość rehabilitacji za fatalny mecz z Wisłą dostaje ode mnie Zylla. Do wyjściowego składu wraca również Erik Exposito. Reszta bez zmian. Pod przywództwem Mariusza Pawelca.

Bramkarz: Matus Putnocky. Czy mógł zachować się lepiej przy golu w Poznaniu? Pewnie tak. Mógł uratować błędy obrońców. Nie udało się. To nie była jednak pomyłka, która posadziłaby Słowaka na ławce rezerwowych.

Prawa obrona: Guillermo Cotugno. Wyglądał lepiej od Stigleca. Mało widoczny w ofensywie, nadrabiał jednak w defensywie. Radził sobie ze skrzydłowymi Lecha.

Środek obrony: Łukasz Bejger, Mariusz Pawelec. Kiedy ze składu wypada Golla, za kartki pauzuje Celeban, Puerto dopiero wraca do treningu, a Wilusz przychodzi do Wrocławia z problemami fizycznymi, nie można nie dać szansy młodemu zawodnikowi. Wygrał rywalizację z Markiem Tamasem. Jestem ciekawy jakie umiejętności ma zawodnik, który trenował w Manchesterze United. Aktualnie pozycja w wyjściowym składzie Mariusza Pawelca nie podlega najmniejszej dyskusji. Chociaż może mieć do siebie pretensje za gola w Poznaniu.

Lewa obrona: Dino Stiglec. Podobnie jak Pawelec, nie był bez winy przy bramce Lecha. Chorwat pozwolił na dośrodkowanie ze swojej strony boiska. To częsty błąd zawodnika z Bałkanów. Mecz na przełamanie numer … Kolejny.

Defensywni pomocnicy: Mathieu Scalet, Mateusz Praszelik. Scalet w Poznaniu przebiegł ponad 12 km. I to było widać. Był aktywny w grze obronnej. Nie widoczny w ofensywie, ale nie tego od niego w tym meczu wymagaliśmy. Praszelik grał nierówno. Momenty aktywności przeplatał dłuższymi minutami bez gry. Brakowało go szczególnie przed 16 przeciwnika. Obaj zachowują miejsce w składzie. Poniekąd z konieczności.

Prawe skrzydło: Lubambo Musonda. Wrócił do gry i od początku był aktywny. Gasł jednak wraz z upływającym czasem. Potrzebuje jednak czasu by wrócić do pełnej formy fizycznej. Szybkości mu jednak nie brakowało.

Ofensywny pomocnik: Marcel Zylla. Zdaje sobie sprawę, że to bardzo kontrowersyjny wybór. To była najtrudniejsza pozycja do obsadzenia. Wybrałem po prostu mniejsze zło. Wolę Zyllę bez formy od Picha bez formy. Powód? Młody Polak ma potencjał na lepszą grę.

Lewe skrzydło: Bartłomiej Pawłowski. To zawodnik, od którego wymaga się zdecydowanie więcej. Wiosną zawodzi na całego. Zagra z Pogonią bo brakuje zmiennika.

Napastnik: Erik Exposito. W Poznaniu zagrał Fabian Piasecki i zaprezentował się całkiem przyzwoicie. Pechowo dla siebie wykartkował się na Pogoń. Do wyjściowego składu wraca więc Exposito. Hiszpan musi być podrażniony. Czuje, że Piasecki zaczyna deptać mu po piętach. Tradycyjnie, jeśli drużyna nie zostawi go samego na połowie przeciwnika, może coś z tego być.

ZOBACZ też: LIVE: Błękitni Stargard - Śląsk II Wrocław (NA ŻYWO)