Jakim składem na Widzew? Wybieramy jedenastkę Śląska
10.08.2024 (21:00) | Marcin Sapuńfot.: Miłosz Ślusarenko
Po przełożeniu zeszłotygodniowego meczu z Radomiakiem, Śląsk wraca na ligowe szlaki. Już w niedzielę o godzinie 20:15 piłkarze Jacka Magiery zmierzą się z Widzewem Łódź. Moją propozycję wyjściowej jedenastki na to spotkanie znajdziecie w poniższym artykule.
► Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałbym ja. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.
Przed meczem z Widzewem nie odbyła się konferencja prasowa, więc zerknijmy, którzy zawodnicy nie polecieli do Szwajcarii na pucharowe starcie z FC Sankt Gallen?
- Mateusz Bartolewski nabawił się urazu podczas sobotniego spotkania rezerw z Górnikiem Polkowice i musiał opuścić boisko już przed upływem 30 minut gry.
- Patrickowi Olsenowi odnowił się uraz stawu skokowego przed rewanżem w Rygą
- Urazu w ostatnim tygodniu nabawił się również Filip Rejczyk
- A od początku sezonu kontuzjowani są Łukasz Bejger oraz Junior Eyamba. Jednak w przypadku obu tych piłkarzy powrót do treningów jest coraz bliższy.
BRAMKARZ
Przy ostatnich tekstach z cyklu "Jakim składem..." pisałem już, że w jednym z sierpniowych spotkań dałbym odpocząć Rafałowi Leszczyńskiemu. To jest właśnie ten moment i dobra okazja, by wypróbować między słupkami Tomasza Loskę. W najbliższy czwartek przed Śląskiem niełatwe zadanie, by odrobić dwubramkową stratę. Dlatego też przerwa dla 32-latka może przynieść pozytywny skutek.
OBRONA
Czas zmienić boki obrony. Eksperyment z Serafinem Szotą na lewej obronie nie sprawdził się. Mieszane uczucia można też mieć, oglądając występy Mateusza Żukowskiego po drugiej stronie. Moja propozycja - Jehor Macenko i Tommaso Guercio. Drugi z nich w ostatnich spotkaniach miał dobre wejścia z ławki, więc w lidze mógłby zagrać od pierwszej minuty (jak przeciwko Piastowi).
Lekką modyfikację wprowadziłbym za to środku obrony. Odpocząć dałbym Aleksowi Petkowowi i w jego miejsce wprowadził Aleksandra Paluszka, który przy grze dwójką stoperów jest tym najbardziej poszkodowany w ostatnim sezonie.
POMOC
Tradycyjnie pierwszym wyborem przy układaniu linii pomocy jest Peter Pokorny. Część z was chętnie zobaczyłaby na boisku Tudora Balutę, ja też, ale nie od pierwszej minuty, tym bardziej że Rumun zdaniem Jacka Magiery może on na ten moment zagrać maksymalnie 45 minut.
- Na pewno chcemy go wprowadzać, bo też chcemy, żeby się zapoznawał się z naszą ligą, która jest zupełnie inna od tej, w której grał. U nas jest dużo kontaktu, dużo grania w powietrzu. Dużo faz przejściowych, dużo biegania, dużo intensywności. Pracujemy nad nim, zagrał w rezerwach i było widać, że na ten moment może zagrać maksymalnie 45 minut
- powiedział nam 47-letni szkoleniowiec po meczu z FC Sankt Gallen.
W drugim meczu z rzędu bardzo dobrze zaprezentował się Marcin Cebula. Doświadczony zawodnik powinien mieć już asystę na swoim koncie, ale Sebastian Musiolik nie wykorzystał jego podania w pierwszej połowie. Kolejna okazja mam nadzieję, że już w niedzielę, bo 28-latek znalazł się w mojej jedenastce. Na środku boiska oprócz Pokornego spróbowałbym dać Jakuba Jezierskiego. Podobnie jak w przypadku Leszczyńskiego, dałbym odpocząć Petrowi Schwarzowi, który przy braku Patricka Olsena, Filipa Rejczyka, musi być gotowy na pełny wymiar czasowy w czwartek.
Zostali jeszcze skrzydłowi. Zamiast Samca-Talara dałbym Buraka Ince, który w mojej ocenie dał dobrą zmianę w meczu pucharowym. Po drugiej stronie - Nahuel Leiva.
ATAK
Pięć meczów, zero goli i zero asyst. To dorobek Sebastiana Musiolika, nowego napastnika wicemistrzów Polski. W Szwajcarii były gracz Górnika Zabrze powinien co najmniej raz wpisać się na listę strzelców, ale tak się nie stało. Chciałbym od pierwszej minuty zobaczyć na jego pozycji Arnaua Ortiza. Hiszpan co prawda jest bardziej skrzydłowym, ale pozycja nr 9 nie byłaby dla niego nowością. 22-latek rozegrał dotychczas 29 minut w Śląsku.