Jakim składem na Wisłę?

11.02.2021 (19:58) | don
uploads/images/2020/11/zylla_5fbc01d246e4a.jpg

fot.: Anna Langowska (lechia.net)

Jesienią narzekaliśmy na zachowawczy styl Śląska. Styl, w którym brakowało finezji, akcji ofensywnych, ładnej piłki. Były jednak bramki i punkty. W 2021 roku brakuje tego wszystkiego. Wrocławianie zawiedli w obu tegorocznych spotkaniach. Oba były jednak wyjazdowe. Jaki skład zobaczymy w domowym spotkaniu z Wisłą?



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

Jakie zestawienie personalne na Wisłę?

O niefortunnym zdaniu trenera Lavicki na konferencji po meczu z Piastem powiedziano i napisano już wiele. Myślę, że tym razem sztab szkoleniowy nie doszedł do wniosku, że nie warto dokonywać zmian w składzie. Jedną wymusza nadmiar żółtych kartek. Kto moim zdaniem powinien odpocząć w starciu z Wisłą? Putnocky, Janasik, Sobota i Pich. Trzech bardzo doświadczonych zawodników, na których powinna opierać się gra WKS-u. I jeden młody, który wszedł do ekstraklasy z pierwszoligowej Odry Opole, ale nie zachwyca tak jak robił to na zapleczu ekstraklasy.

 

Bramkarz: Michał Szromnik. Będę bronił swojego zdania. Uważam, że myśląc o Śląsku w szerszej perspektywie niż tylko ten sezon, to właśnie Szromnik powinien być bramkarzem nr 1. Zgodziłbym się z trenerem Lavicką, który stawia na Słowaka. Zgodziłbym się gdyby Putnocky zachwycał, ratował punkty, tak jak to robił w zeszłym sezonie. Obecnie tego nie robi.

Prawa obrona: Guillermo Cotugno. W Gliwicach ponownie zagrał Janasik. I ponownie nie zachwycił. Być może potrzebuje więcej czasu by wrócić do wysokiej formy z czasów gry w Opolu. A tymczasem na ławce czeka zdrowy Cotugno. Urugwajczyk, którego chcę w końcu zobaczyć w pełnym rytmie treningowym.

Środek obrony: Israel Puerto, Piotr Celeban. Tamas w Gliwicach zobaczył czwartą żółtą kartkę i wypadł na jeden mecz. Maciej Wilusz do Wrocławia trafił kontuzjowany. W odwodzie jest jeszcze młody Bejger. I być może właśnie warto byłoby postawić na zawodnika sprowadzonego z Man Utd. I pewnie zrobiłbym to gdyby Śląsk był w lepszej formie. Wybór ogranicza się więc do Celebana i Pawelca. Stawiam na tego pierwszego. Ze względu na to, że stanowi większe zagrożenie pod bramką przeciwnika przy stałych fragmentach gry.

Lewa obrona: Dino Stiglec. Zagra Chorwat bo musi.

Defensywni pomocnicy: Szymon Lewkot, Maciej Pałaszewski. Przed startem sezonu w ciemno mogliśmy zakładać, że środkiem pola wrocławian rządzić będzie doświadczenie Mączyńskiego i Soboty. Tymczasem kapitan Śląska jest kontuzjowany i wróci do gry w marcu. Wracający do Wrocławia Sobota jest pod formą. I to od dłuższego czasu. Na lidera środkowej linii wyrósł zatem Maciej Pałaszewski, któremu tym razem partnerować powinien Szymon Lewkot. Młody zawodnik, który pojechał z zespołem na obóz do Turcji i swoją szansę wykorzystał. Czas więc by zaprezentował swoje umiejętności na boiskach ekstraklasy.

Ofensywni pomocnicy: Bartłomiej Pawłowski, Mateusz Praszelik, Marcel Zylla. Klasyczni skrzydłowi w Gliwicach zagrali odrobinę lepiej. Nadal nie miało to przełożenia na tworzone okazje bramkowe. O bramkach mogliśmy pomarzyć. Podtrzymuje więc swoje ustawienie, które proponowałem przed starciem z Piastem. Robert Pich 60 pierwszych minut w spotkaniu z Wisłą powinien oglądać z pozycji ławki rezerwowych. Słowak już pokazywał, że taki impuls działa na niego mobilizująco. W zamian od początku chcę zobaczyć Zyllę. Zyllę, który po wejściu na boisku w drugich połowach zawodzi.

Napastnik: Erik Exposito. Może tym razem dostanie więcej wsparcia od ofensywny pomocników. Może tym razem nie będzie biegał sam po próżnicy. Posiadanie Hiszpana na murawie otwiera wiele możliwości. Problem obecnego Śląska polega na tym, że zespół nie potrafi wykorzystać jego obecności. A obecność na boisku Piaseckiego również nie gwarantuje bramek.

ZOBACZ też: Statystyki nie kłamią: Wisła Kraków