Johan Voskamp, czyli historia jedynego "wrocławskiego Holendra"

14.11.2025 (19:10) | Wiktor Krompaszczyk

fot.: Adam Szyszka

Wieczorem reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. Z tej okazji warto przypomnieć sylwetkę jedynego niderlandzkiego zawodnika, który reprezentował barwy Śląska. Johan Voskamp we Wrocławiu spędził dwa sezony i to właśnie w stolicy Dolnego Śląska przeżywał najlepsze momenty swojej kariery.



 

Johan Voskamp urodził się w 1984 w małej miejscowości De Lier, położonej nad brzegiem Morza Północnego. Mierzący ponad 190 centymetrów środkowy napastnik w seniorskiej piłce zadebiutował w 2005 roku, reprezentując barwy Excesolioru Rotterdam w wygranym 3:0 spotkaniu z FC Emmen. W Rotterdamie spędził aż 4 lata, podczas których zagrał w 101 meczach i zdobył 29 bramek. Następnie Voskamp krążył kilka lat między drużynami grającymi w niższych holenderskich ligach, między innymi RKC Waalwijk, Helmond Sport czy Sparcie Rotterdam. Reprezentując barwy tej ostatniej został królem strzelców drugiej ligi holenderskiej sezonu 2010/11, a w jego karierze właśnie nastąpić miał ogromny przełom.

Voskamp kontrakt z WKS-em podpisał w lipcu 2011 roku.

„Liczę, że może uda mi się zdobyć jedną bramkę w nadchodzącym meczu z Dundee w eliminacjach do europejskich pucharów”

– mówił podczas jednej z konferencji prasowych. Cel udało mu się wykonać, gdy w debiutanckim spotkaniu, zaledwie kilka minut po wejściu na plac gry, głową skierował piłkę do siatki Szkotów. W finalnym rozrachunku bramka ta dała wrocławianom awans do kolejnej rundy.

Równie fantastyczny był debiut Holendra w Ekstraklasie. Wszedł na boisko w drugiej połowie spotkania z Górnikiem Zabrze i przywitał się z polską ligą golem, który zagwarantował Śląskowi tego wieczoru remis. W pierwszych sześciu spotkaniach sezonu 2011/12 zdobył 4 bramki, dając się poznać wrocławskiej publice jako znakomity snajper. W swoim debiucie w Pucharze Polski Voskamp też strzelil gola.

W historii klubu na zawsze zapisał się 28 października 2011, podczas meczu z Lechią Gdańsk. Był to pierwszy występ Śląska na nowo otwartym stadionie, a jedyną bramkę tamtego wieczoru zdobył właśnie Veskomp.

Kibice Śląska mają jednak również inne powody by dobrze wspominać holenderskie napastnika. Był on ważnym ogniwem drużyny, która w 2012 roku sięgnęła po drugie, historyczne mistrzostwo Polski. Kilka tygodni później wrocławianie mogli cieszyć się z kolejnego trofeum, a mianowicie Superpucharu Polski. Mimo tych sukcesów kolejny sezon nie był dla Voskampa tak kolorowy. Na dobrę stracił miejsce w wyjściowej jedenastce, by latem 2013 roku na zasadzie transferu definitywnego odejść z drużyny Śląska.

Holender kolejne 7 lat spędził w swojej ojczyźnie, reprezentując przy tym barwy kilku klubów, grających na drugim holenderskim poziomie rozgrywkowym. Mimo to Voskamp nigdy nawet nie zbliżył się do formy z okresu spędzonego we Wrocławiu, a w 2020 roku, mając 36 lat, zdecydował się zakończyć karierę piłkarską. Mimo iż finalnie nie była ona usłana wieloma sukcesami, to z pewnością wśród kibiców Śląska znajdziemy wielu, którzy dobrze wspominają "wrocławskiego Holendra".

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.