Lavicka: Nie ma ultimatum od zarządu

26.02.2021 (10:57) | Jakub Luberda
uploads/images/2020/12/lavicka_5fd490bec7238.jpg

fot.: Paweł Kot

Konferencja prasowa trenera Vitezslava Lavicki przed starciem z Pogonią Szczecin.



 

Na co w meczu z Pogonią Szczecin pana zespół będzie musiał zwrócić szczególną uwagę?

W pierwszej kolejności na nas samych. Wiemy, jaka jest nasza aktualna sytuacja. Wiemy, że w ostatnich meczach brakuje nam więcej punktów i więcej jakości, ale pod uwagę trzeba też brać przeciwnika. Pogoń jest drużyną, która gra konsekwentnie, jest dobrze zorganizowana z tyłu. Jeżeli popatrzymy na tabelę ekstraklasy, to jest to drużyna, która przegrała najmniej meczów ze wszystkich drużyn. Jest to drużyna, która wie, jak grać w piłkę. Ma swój konsekwentny styl grania, budowania gry od tyłu, ma zawodników, którzy wiedzą, jak kooperować i jest groźna w ataku. Wiemy, że czeka nas trudny mecz, ale skupiamy się nie na przeciwniku, ale na nas samych.

Jak wygląda sytuacja z Waldemarem Sobotą? Czy jest gotowy do gry w podstawowym składzie?

Nie będziemy dzisiaj mówić, czy Waldemar jest do podstawowego składu, czy nie, ale możemy powiedzieć, że Sobota jest przygotowany do grania. Pokazuje to teraz w treningu, nie ma też żadnej kontuzji. To znaczy, że jest przygotowany do meczu przeciwko Pogoni.

Czy Mariusz Pawelec dwoma ostatnimi meczami zasłużył, by zagrać w podstawowym składzie w starciu z Pogonią? Czy zgadza się pan, że Pawelec swoją walecznością dał na boisku potrzebny drużynie impuls, którego brakowało zwłaszcza w Gliwicach?

Mariusz Pawelec jest jednym z naszych bohaterów. Jest to chłopak, który ma serce tutaj w Śląsku, duże doświadczenie z trudnych meczów w ekstraklasie i dlatego wszedł do drużyny i pokazał swoją jakość. Jest to zawodnik, który już ma swoje lata, ale każdy jego występ nie ogranicza się tylko do grania, ale też do dużego serca, które pokazuje partnerom w drużynie. Jest dla nas bardzo ważnym elementem, ale o tym, kto będzie w składzie, będziemy decydowali jeszcze później, dlatego że dzisiaj i jutro mamy treningi, po których zobaczymy, jaka będzie sytuacja zdrowotna i sportowa.

Kiedy będzie miał pan do dyspozycji zdrowego Krzysztofa Mączyńskiego?

Myślę, że wszyscy wiemy, że Krzysztof Mączyński miał zrobiony zabieg kolana. Teraz bardzo intensywnie się rehabilituje, ma ustawiony swój plan, swój program. Jak rozmawiałem z nim i sztabem medycznym, to nie stanie się to za tydzień, albo za dwa. Jest potrzeba, aby dostał taką przestrzeń, jakiej potrzebuje. Ważne jest, co powiedzą doktorzy i jak on się będzie czuł. Jeżeli wszystko będzie okej, to jasne, że czekamy na niego, jako na zawodnika, który jest bardzo ważny dla naszego grania i funkcjonowania, ale najważniejsze w tym czasie jest jego zdrowie.

Jak drużyna wygląda pod względem mentalnym?

Wiemy, że start do drugiej części ekstraklasy jest inny, niż wszyscy chcieliśmy, ale gdy widzimy chłopaków pracujących w treningu, to musimy powiedzieć, że są zainteresowani. Nie jest to tak, że nie są skupieni na swojej pracy. Myślę, że teraz leży na nich taka psychologiczna presja, ale my, trenerzy, jak i wszyscy w klubie chcemy dać chłopakom wsparcie. Jasne, że trzeba pokazać chłopakom błędy, które popełniliśmy. Tak taktyczne, jak i indywidualne. Analizujemy też nasze treningi i rozmawiamy z chłopakami, co jest do poprawy. Z drugiej strony dostają od nas wsparcie, aby wzmocnili te dobre rzeczy. Bardzo dobrym sygnałem dla mnie było to, że w tym cyklu treningowym wczoraj graliśmy grę wewnętrzną, nastawioną bardzo mocno na rywalizację. Jedna i druga drużyna walczyła o zwycięstwo. Mam nadzieję, że taki charakter i taką jakość, jaką pokazali w treningu, teraz przeniosą do meczu z Pogonią w weekend.

Czy otrzymał pan jakieś ultimatum od zarządu, aby utrzymać swoje stanowisko?

Nie ma ultimatum od zarządu. Ja rozmawiałem już wcześniej przed naszym meczem w Poznaniu z prezesem i powiedział, że da mi wsparcie w tej sytuacji. Nie czuję żadnego ultimatum. Jasne, że czuję swoją odpowiedzialność za funkcjonowanie drużyny i za to, jakie ma wyniki, ale teraz skupiamy się na tym, żeby zrobić wszystko z zawodnikami, ze sztabem i ze wszystkimi w Śląsku, aby naszą sytuację jak najszybciej poprawić i odwrócić kierunek na drogę, którą chcemy iść dalej.

Kiedy do gry gotowi będą Puerto, Wilusz, Bejger i Wypart?

Olivier Wypart miał kontuzję w trakcie naszego obozu w Turcji. Teraz ma ustawiony indywidualny program treningowy, ale krok po kroku wraca. Sytuacja Maćka Wilusza jest trochę niejasna. Był już blisko, trenował i był dwa razy z nami w kadrze meczowej, ale nie czuje się jeszcze w stu procentach w porządku, dlatego znowu zrobiliśmy analizę jego mięśniowego punktu, a teraz pracuje mocno indywidualnie nad powrotem. Łukasz Bejger jest zdrowy. Nie ma żadnego problemu. Trenuje i daje z siebie sto procent. Israela Puerto nie było w meczu z Lechem. W trakcie tej pierwszej części tygodnia cyklu treningowego miał jeszcze indywidualny plan, ale wczoraj już dołączył do drużyny. Mamy jeszcze dwa treningu do meczu, po których będziemy decydowali, kto jest stuprocentowo przygotowany do kadry meczowej i do meczu.

W Poznaniu można było dostrzec, że skoro środek pomocy Śląska składał się z piłkarzy, którzy do tej pory grali głównie w rezerwach (Scalet, Łyszczarz), to chyba tam tkwi główny problem Śląska w tym roku. Gdzie drużyna ma największe rezerwy, gdzie jest ten największy problem?

Teraz ta sytuacja jest taka, że ze środka pomocy wypadli nam zawodnicy tacy jak Krzysztof Mączyński, czy Rafał Makowski, który przychodził w lecie i krok po kroku budował sobie pozycję. Jasne, że już nie ma Kuby Łabojko. Sytuacja jest taka, że jest szansa, aby wprawić do gry zawodników, którzy dłużej czekali na swoje szanse. Jest to Mathieu Scalet, są to inni nasi młodzi zawodnicy. Mateusz Praszelik regularnie grał. Adrian Łyszczarz teraz wszedł na chwilę. Po prostu taka jest sytuacja. Trzeba dać tym chłopakom wsparcie i pokazać im wszystkim, co trzeba robić w treningu, aby poprawić się taktycznie, bo ta pozycja w środku pomocy jest bardzo ważna z punktu taktycznego. Jasne, że są to chłopacy, którzy są na początku swojej kariery, grali mniej na tej pozycji i krok po kroku się uczą. Myślę, że mają potencjał, aby grali, ale trzeba cierpliwie z nimi pracować dalej i wierzyć, że pójdą do przodu.


Partnerem głównym ŚLĄSKnetu jest firma Superbet - sprawdź najnowsze promocje!

ZOBACZ też: REZERWY: Zapowiadamy i typujemy 19. kolejkę II ligi (KURSY)