Lavicka: Pich nie zagrał złego meczu

28.02.2021 (20:37) | Karol Bugajski
uploads/images/2019/12/KoPa_SlaWro_WisPlo_04112019_-8_5dc08770ded00_5e0003c19cfb4.jpg

fot.: Paweł Kot

Trener Vitezslav Lavicka podsumował spotkanie z Pogonią Szczecin i odpowiedział na nasze pytania.



 

Jak pan ocenia debiut Łukasza Bejgera? Kiedy zawodnik dowiedział się, że zagra?

Z mojego punktu widzenia Łukasz zagrał dobry mecz. Nie było to łatwe przeciwko takiej drużynie, jaką jest Pogoń i w tej sytuacji, w jakiej byliśmy przed meczem, ale pokazał się jako zawodnik, który ma potencjał. Miał jakieś problemy zdrowotne w trakcie drugiej połowy, jednak pokazał charakter, walczył do ostatniego gwizdka i oceniam ten występ jako bardzo pozytywny.

Jaki był powód zejścia z boiska Mateusza Praszelika? Żółta kartka czy słabsza forma?

Wszyscy widzieliśmy, że Mateusz złapał żółtą kartkę, a krótko później była sytuacja, w której złapał przeciwnika i było ryzyko drugiego napomnienia. Dlatego zrobiliśmy zmianę w przerwie. Były też detale taktyczne, które Praszelik powinien poprawić, żeby jego potencjał jeszcze lepiej się rozwijał i szedł do przodu.

Dlaczego Dino Stiglec w ostatnim czasie rzadko przeprowadza takie akcje, jak ta przy golu na 1:1?

To była bardzo dobra akcja i bardzo ważna z punktu widzenia dalszego przebiegu gry oraz końcowego wyniku. Myślę, że Dino jest bocznym obrońcą nastawionym ofensywnie. Kocha dawać wsparcie do ataku i takie piłki, jaką dał dzisiaj. Teraz czuje się w dobrej dyspozycji. Wspieramy go, aby poziom tego grania został utrzymany w kolejnych meczach, które są przed nami. Jest to chłopak, który ma charakter, umiejętności i tylko go wspierać.

Czy Mariusz Pawelec przystąpił do meczu w pełni sił? Jakiego typu uraz odniósł?

To nie była łatwa sytuacja dla Maria. On jako kapitan drużyny i my wszyscy czuliśmy przed meczem, że musimy poprawić nasze wyniki. Pawelec w ostatnich meczach wykonywał dobrą robotę jako kapitan, a dzisiaj złapał kontuzję mięśniową. Pierwszy sygnał od niego był taki, że mocno poczuł "dwójkę", jak zwykle zrobimy rezonans i po diagnostyce będziemy mieli więcej informacji.

Jak trener ocenia występ Roberta Picha i jego formę w ostatnim czasie? Czy w kolejnym meczu nie powinniśmy poszukać innego kandydata do gry na skrzydle?

Nie uważam, że Robert zagrał dzisiaj zły mecz. Bardzo walczył, chociaż ta sytuacja nie była łatwa dla niego, bo straciliśmy szybko łatwą bramkę. Wiedzieliśmy, że Pogoń jest groźna po stałych fragmentach, rzutach rożnych, a jednak źle tam reagowaliśmy. Później krok, po kroku wracaliśmy do meczu. Była ważna dla mnie sytuacja w końcówce pierwszej połowy, kiedy w ciągu kilku minut zdobyliśmy dwie bramki. Robert dużo pracował, wykonał również dużo pracy do tyłu. W końcówce drugiej połowy miał sytuację, gdzie mogliśmy zamknąć mecz strzeleniem trzeciego gola, ale nie udało się. Dał dużo roboty, tylko brakowało mu większej efektywności w graniu.

ZOBACZ też: WIDEO: Skrót meczu z Pogonią