Lavicka: Potrzeba cierpliwości

19.02.2021 (11:27) | Jakub Luberda
uploads/images/2019/12/KoPa_SLWroArkGdy_27102019__5db5cefac13ec_5e0003c226e36.jpg

fot.: Paweł Kot

Konferencja prasowa z udziałem trenera Vitezslava Lavicki przed spotkaniem z Lechem Poznań.



 

Czy jest pan zaskoczony tak niskim miejscem Lecha w tabeli ekstraklasy i czy zgadza się pan ze stwierdzeniem, że nie odzwierciedla to prawdziwej siły zespołu z Poznania?

Ja to odbieram tak, że Lech Poznań jest drużyną, która historycznie ma swoją jakość. Teraz ich sytuacja jest taka, że są na niższej pozycji w tabeli, ale jest to drużyna, która ma jakościowych zawodników, ma bardzo dobrą akademię, skąd mają zawodników z jakością. W tym sezonie są w trochę cięższej pozycji, bo grali w pucharach europejskich, a wiem, że to nie jest łatwe dla zespołu być skupionym na meczach pucharowych i na meczach ekstraklasy. To może być powód, przez który brakuje im pozycji w tabeli, ale ekstraklasa jest taka, że się gra długi czas, czyli przed nami jeszcze dużo kolejek. Wiem, że ambicje w Lechu są takie, że stuprocentowo będą walczyć, aby iść w tabeli do góry.

Jakie elementy taktyczne pana zdaniem będą kluczowe w starciu z Lechem?

Wiemy, że Lech jest drużyną, która jest bardzo piłkarska, ma zawodników znanych. Mają też szybkie przejście (z obrony do ataku przyp. red), jakościowych ofensywnych zawodników, groźne stałe fragmenty. To znaczy, że my będziemy chcieli oprzeć naszą grę na dobrej organizacji. Jest to podstawa naszego funkcjonowania nie tylko w meczu przeciwko Lechowi. Jeżeli dobrze nam funkcjonuje organizacja gry, jak w defensywie, tak w ofensywie, to tym balansem i odwagą jest szansa zrobić dobry wynik.

Mariusz Pawelec był jednym z bohaterów meczu z Wisłą Kraków. Wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce, czy wróci pan do ustawienia z Markiem Tamasem?

Zgadzam się, że Mariusz Pawelec dał bardzo dobry występ w meczu przeciwko Wiśle Kraków. Nie było to łatwe, ale pokazał, że jest to zawodnik, który czekał na swoją szansę na ławce i pokazał dobrą robotę. Dla mnie i dla nas - trenerów - jest to sytuacja, w której możemy zobaczyć w treningu, jaka będzie sytuacja sportowa z innymi naszymi środkowymi obrońcami. Główny czynnik będzie jednak zdrowotny. Jest to ważna sytuacja, która będzie decydowała.

Czy w meczu z Lechem gotowy do gry w pierwszym składzie będzie israel Puerto?

Israel Puerto w końcówce meczu z Wisłą miał trochę problemów mięśniowych i teraz on sam z całym naszym sztabem medycznym robią wszystko, aby był przygotowany. Mamy jeszcze 2 dni do meczu, także będziemy czekać do ostatniego momentu. Israel jest takim zawodnikiem, że stuprocentowo będzie chciał grać, a jeżeli będzie przygotowany, to wprawimy go do pierwszego składu. Jeżeli nie będzie, to mamy przygotowanych inne warianty na nasz środek obrony.

Czy jest pan rozczarowany postawą Śląska w dotychczasowych meczach w tym roku, czy może mniej więcej tego pan się spodziewał?

Nie chce mówić rozczarowany, ale nie jesteśmy zadowoleni z tego, jakie mamy wyniki. Brakuje nam zwycięstwa, ale wiedzieliśmy przed rozpoczęciem, że te pierwsze cztery mecze po zimowej przerwie będziemy grali trzy na wyjeździe, a jeden u siebie. Jeśli chodzi o występy, jak mówiłem wcześniej, w Mielcu zagraliśmy z mojego punktu widzenia dobrze w defensywie, a więcej oczekiwałem od naszej ofensywy. Z Piastem to nie był nasz dzień, nie zagraliśmy tam dobrze. Mecz przeciwko Wiśle Kraków tutaj we Wrocławiu to był mecz, w którym walczyliśmy do ostatniego momentu o zwycięstwo. Było to trudne dlatego, że ostatnią część meczu graliśmy o jednego zawodnika mniej. Jasne, że te mecze u siebie chcemy grać tak, aby walczyć o zwycięstwo. W meczu przeciwko Wiśle nie udało się, ale widziałem po chłopakach, że w tej sytuacji, gdy grali jednego zawodnika mniej, to walczyli o to, aby zwyciężyć. To jest coś, co szanuję, a taka postawa może być dobrym punktem zaczepnym do kolejnego meczu z Lechem.

Czy ostatnie tygodnie to najtrudniejszy czas w pana karierze trenerskiej? Czy już kiedyś musiał pan zmagać się z tak słabą postawą jakiejkolwiek pana drużyny?

Jako profesjonalny trener w piłce pracuję już ponad 20 lat. Nie jest to pierwszy raz, gdy przychodzi taka sytuacja, że brakuje lepszych wyników. Ja chcę jak najlepiej dla Śląska. Jestem bardzo zadowolony, jaka jest tu współpraca w klubie, ze sztabem trenerskim, z moimi kolegami. Ważne jest dla mnie to, że funkcjonuje komunikacja z dyrektorem sportowym, z zarządem. Widzimy naszych zawodników w treningu, jak pracują i jak są nastawieni. To daje mi nadzieję, że ten trudny czas, który teraz jest u nas, można pokonać. Może to być jeden wynik, który da chłopakom pewność siebie, a później wszystko będzie lepiej.

Jak pan odbiera informację, że klub rozmawia z trenerami, którzy w przyszłości mogliby pracować w Śląsku?

Dla mnie najważniejsze jest skupić się teraz na swojej pracy. Tak, jak mówiłem, musimy się przygotować z moimi kolegami trenerami na każdy jeden trening, na każdy jeden kolejny mecz w ekstraklasie. Mamy rozmowy z zawodnikami i ja myślę, że robimy wszystko, aby obrócić kierunek, złapać zwycięstwo i trzymać pozycję w górnej części tabeli. Taki jest nasz cel. Komunikujemy się z dyrektorem sportowym, rozmawiamy, co jeszcze trzeba poprawić, albo zrobić inaczej. To samo z zarządem. Jest to droga, podczas której potrzeba cierpliwości. Jeśli myślałbym o tych sytuacjach, o których pan wspomniał, to odbierałoby tylko moją energię. Ja tego nie chcę.

Czy brak transferu defensywnego pomocnika był błędem?

Teraz ta sytuacja jest taka, że mamy swój problem, nie mamy Krzysztofa Mączyńskiego. Kontuzjowany jest też Szymon Lewkot, ale jestem zadowolony z tego, jaki występ dał Mathieu Scalet w ostatnim meczu. Jest to chłopak, który jest mądry, ma dobry charakter piłkarski. W meczu przeciwko Wiśle pokazał, że jest to możliwość, która nam dała nadzieję na kolejne spotkania. Nowi zawodnicy, czy to na pozycji sześć, czy też na innej, to zawsze są dwie kwestie. Jedną jest kwestia sportowa, a drugą finansowa. My teraz funkcjonujemy tak, jak możemy. Mamy swoich chłopaków, którzy czekają na swoją szansę.

ZOBACZ też: Kartka z kalendarza