Lavicka: Praca w treningu przyniesie efekty

05.02.2021 (11:30) | Claudia Haor
uploads/images/2019/12/0K2A1867_5dadfae5e9d4e-porzuc_5e0003402ffea.jpg

fot.: Mateusz Porzucek

Prezentujemy zapis konferencji prasowej z udziałem trenera Vitezslava Lavicki przed sobotnim spotkaniem Śląska z Piastem Gliwice. 



 

Czy zaimponował panu Piast w meczu z Wisłą Kraków?

Nie ma zbyt wielu drużyn, które mają taką jakość i siłę, żeby odwrócić z wynik z 0:3 na 4:3 i wygrać.

Oglądaliśmy ten mecz w drodze do Mielca. Piast pokazał, że ma pewność i wiarę w siebie, że ma możliwości, żeby odwrócić ten wynik. Myślę, że to zwycięstwo dało im jeszcze więcej charakteru i będą chcieli to pokazać w meczu ze Śląskiem.

Czy ma pan pomysł jak powstrzymać Jakuba Świerczoka?

Piast ma dobrego napastnika, który pokazuje jakoś i efektywność. Pokazał to także w meczu z Wisłą. Przygotowujemy się jednak na cały zespół, a nie tylko na jednego zawodnika. Musimy zwrócić uwagę na to jak funkcjonuje cała ich drużyna.

Czy jest szansa, że zobaczymy na boisku dwóch młodzieżowców w pierwszej 11?

Jest to możliwe. To są zawodnicy, którzy krok po kroku idą do góry, ale my potrzebujemy też balansu. Młodzi piłkarze muszą mieć też obok siebie doświadczonych graczy.

Czy jest pan zadowolony z postawy Waldemara Soboty?

Sobota miał swoje problemy zdrowotne w pierwszej części zgrupowania. Jest to jeden z liderów zespołu, kapitan. pod nieobecność Mączyńskiego. Rozmawiamy z nim indywidualnie i on wie jaką ma wartość dla tej drużyny. Liczę na jeszcze większą efektywność w jego grze.

Czy przedłużająca się nieobecność Mączyńskiego mocno komplikuje panu plany?

Krzysztof pokazuje serce i charakter, a nie tylko umiejętności piłkarskie. Mam nadzieję, że szybko wróci do gry, potrzebujemy go.

Jak oceni pan występ Rafała Makowskiego w Mielcu?

Mam pozytywne odczucia. Makowski przyniósł pozytywną zmianą w drugiej części meczu ze Stalą. Wiem, że był sfrustrowany, że nie dostaje zbyt wielu okazji do gry, ale on chce zawalczyć o swoje miejsce. Pokazał to w Mielcu, nasza gra wówczas szła do góry. Zabrakło nam tylko gola.

Czy nie uważa pan, że konieczne jest sprowadzenie zawodnika ofensywnego?

Nie szukamy specjalnie nowego zawodnika. Chcemy ustabilizować kadrę. Chciałbym, żeby o miejsce w składzie zawalczyli też inni, nie tylko pierwsza jedenastka. Robią dobrą robotę w treningu i zasługują na szansę. 

Czy po takim meczu w Mielcu (jeden celny strzał) widzi pan jakieś rozwiązanie w ofensywie?

Nie byliśmy zadowoleni z tego, jak to funkcjonowało, ale nie będziemy robić rewolucji. Oczekuję więcej od naszych ofensywnych zawodników, grających na 9 i 10 szczególnie. 

Warunki meczu były trudne. Temperatura i jakość murawy też miały znaczenie. Praca w treningu jest najważniejsza. Nasi ofensywni zawodnicy muszą przenieść swoją ciężką pracę z treningu na boisko. 

Kilku zawodników zagrało w środowym sparingu rezerw. Czy wynikało to z ich chęci?

Zarówno Piotr Celeban jak i Mariusz Pawelec zgłosili chęć gry w sparingu rezerw. Dla mnie to bardzo ważne, że dają takie sygnały, że cały czas pracują i będą gotowi do gry o punkty. 

Kiedy możemy spodziewać się debiutu Bejgera?

Jest to młody chłopak, który ma potencjał. Jest w stanie zgrać i na środku i na prawym boku obrony. Nie chciałbym jednak wywierać na nim presji. On musi się zaadaptować do nowego zespołu. Przebiegnie to krok po kroku. Jego potencjał i nastawienie do pracy jest taki by znaleźć się w pierwszym zespole.

Czy wobec zakończenia problemów zdrowotnych Cotugno i Janasika, Musonda będzie brany pod uwagę ponownie jako skrzydłowy?

Musonda wnosi szybkość i dynamikę na boisku. Brakuje mu jednak liczb. Obecnie widzimy go nadal bardziej na skrzydle niż na boku obrony. 

ZOBACZ też: Zapowiadamy i typujemy 16. kolejkę (KURSY)