Lewkot: Cieszę się z każdej minuty gry

13.08.2022 (16:01) | Karol Bugajski / Jan Micygiewicz
uploads/images/2022/1/lewkotporzucek_61dab2fd30588.png

fot.: Mateusz Porzucek

Szymon Lewkot wrócił do gry w II lidze i wystąpił od pierwszej minuty dla rezerw Śląska w zremisowanym 1:1 meczu z Olimpią Elbląg. 23-latek zaliczył bardzo dobry występ w środku pola. 



 

Jak się czujesz po powrocie do rezerw? Dzisiaj odegrałeś ważną rolę w meczu, notowałeś dużo przechwytów. 

Na pewno bardzo cieszę się z każdej minuty gry niezależnie czy w rezerwach, czy w pierwszym zespole. Ja się nie obrażam na takie sytuacje, że mogę pograć w drugiej drużynie i nie mam z tym problemu. Grałem na szóstce, czyli tam gdzie lubię i bardzo się z tego cieszę. 

Nabieranie pewności i równowagi to teraz najważniejszy cel dla ciebie?

Na pewno, jest różnica między meczem a treningiem. Na treningu nie odczujesz tego zmęczenia czy rywalizacji. To nie jest to samo. Dobrze, że mam taką opcję, że mogę wrócić, bo jakiś czas nie grałem w meczach poza sparingami. Dla mnie to jest bardzo duży plus, że mogę się tu odbudować, choć może to złe słowo, bo nigdzie nie zginąłem. 

Dzisiaj remis z Olimpią, szybko stracona bramka i słabe wejście w mecz. Jest drobny problem z graniem przy Oporowskiej?

Zobaczymy sobie tę sytuację na wideo, ale straciliśmy bramkę z autu po zmianie strony. Nie widziałem tego, bo byłem wysoko. Przegrana przebitka, piłka spadła na 16. metr i nam strzelili. Taka bramka boli na początku meczu, bo można to było wybić szybciej i nie byłoby problemu.

Oskar Mielcarz został bohaterem w ostatniej akcji, bo mogło być bardzo nieprzyjemnie. 

Byliśmy zmęczeni, ale nie możemy dopuścić, że gramy taką piłkę sam na sam i byśmy stracili gola w 95. minucie. Na szczęście Oskar stanął na wysokości zadania. Szanujemy ten punkt, ale czujemy niedosyt. 

 

ZOBACZ też: Wołczek: Potrafiliśmy zdominować rywala