Łuczywek: Każdy zawodnik dostanie szansę

19.04.2021 (15:14) | Jakub Luberda
uploads/images/2021/4/luczywek_607d867a40fcf.jpg

fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl

Przed meczem z Podbeskidziem zamiast tradycyjnej konferencji trenera dostaliśmy wypowiedź jego asystenta - Tomasza Łuczywka. Jeden z członków sztabu, stworzonego przez Jacka Magierę, miał do przekazania kilka ciekawych informacji. 



 

Tomasz Łuczywek: Trzy mecze w ciągu tygodnia to jest to, co piłkarze lubią, na co czekają. Nie sądzę, żeby był to jakiś nietypowy okres przygotowań do meczu z Podbeskidziem, czy do meczu, który odbywa się co trzy dni. Jest to standard w życiu piłkarza, że takie tygodnie nadchodzą i trzeba się cieszyć, że można rywalizować na poziomie mistrzowskim w ciągu tygodnia trzy razy. Plan jest ustalony, działamy według planu. Przygotowania idą zgodnie z tym, co sobie zaplanowaliśmy.

Na analizę swojej gry poświęcamy dużo czasu w sztabie. Zawodnicy dostają określoną, szczątkową ilość informacji tak, aby mogli ją przyswoić i mogli robić postęp w swojej grze. Ilość czasu między meczami, jeżeli są one co 3-4 dni, oczywiście wszystko przyspiesza, ale w schemacie działań to nie zmienia nic. Jest analiza swojego meczu przedmeczowa i jest analiza przeciwnika przedmeczowa. To się nie zmienia. Nie widzę tutaj zmian jeżeli chodzi o organizację pracy w mikrocyklu tygodniowym i w mikrocyklu trzydniowym. 

Mamy kadrę zawodników złożoną nie z 11 piłkarzy, tylko z dwudziestu-kilku. Każdy ma być gotowy. Masz wpływ na to, jak zagrasz i jeżeli trener cię wystawi, to masz być gotowy i takie jest przesłanie do zawodników. Jeżeli okres pomiędzy meczami wynosi 3-4 dni, to wiadomo, że każdy zawodnik dostanie szansę i na tę szansę musi być gotowy. Wiadomo, że chcemy, aby zawodnicy, którzy są na boisku, realizowali dany plan i liczymy na sukces.

Uważamy, że my, jako Śląsk, musimy zająć się sobą. To, że każda drużyna w lidze walczy o punkty jest normalne i naturalne. To, w którym miejscu jest dziś Podbeskidzie jest ich kłopotem. Śląsk Wrocław w tabeli na dzisiaj jest na siódmym miejscu. Chcemy patrzeć do przodu, dlatego przeciwnik, który jutro przyjedzie do nas na mecz, musi się spodziewać, że postawimy trudne warunki do grania. Chcemy ten mecz wygrać i będziemy robić wszystko, aby 3 punkty zostały we Wrocławiu. My zajmujemy się sobą, żeby drużyna cały czas robiła progres i w każdym meczu wyglądała na tyle dobrze, aby wygrywać i dobrze grać w piłkę.

 

ZOBACZ też: Gwiazda Podbeskidzia pod lupą eksperta