Magiera: Bardzo cieszymy się z pucharów

16.05.2021 (20:45) | Mateusz Włosek
uploads/images/2021/5/KoPa_SlaWro_StalMie_16052021_-15_60a18cff1ed18_60a1fd9e0012e.jpg

fot.: Paweł Kot

Po remisie ze Stalą Mielec (1:1) na pytania dziennikarzy odpowiedział trener Jacek Magiera.



 

Gratuluję awansu do europejskich pucharów. Co to oznacza dla Pana i drużyny? Czy sztab ma już w zanadrzu plan przygotowań pod grę w Europie? Czy ten awans zmienia organizację przygotowań do nowego sezonu?

Dziękuję za gratulację z okazji awansu. Przychodząc do drużyny 22 marca, patrzyliśmy my w górę tabeli i uważaliśmy, że jest to realne. Dążyliśmy do tego, jeśli chodzi o klub. Cały czas nakręcaliśmy zespół w taki sposób, aby w tych pucharach zagrać. Zagramy, z czego się bardzo cieszymy. Europa to rozwój, ale oczywiście także wyzwanie. Z takiej racji, że trzeba nasze przygotowania trochę zmodyfikować. Dzisiaj po spotkaniu przeanalizujemy, w jaki sposób to powinno wyglądać. Nie zmieni się data powrotu piłkarzy z urlopów, którzy powrócą 14 czerwca  do Wrocławia, a wcześniej przez 2 tygodnie będą trenować w domach pod kontrolą trenera od przygotowania fizycznego. Będziemy przed wszystkim dążyli, aby drużyna po bardzo wyczerpującym czasie pandemii zresetowała się, odpoczęła i była gotowa do meczów w europejskich pucharach. To, że dużo pracy przed nami, to jestem tego świadom. Wyznaczyliśmy kierunek i standardy, aby drużyna w każdej formacji notowała rozwój i tak też będzie w nowych przygotowaniach.

Co ze zdrowiem Patryka Janasika? Jaka jest wstępna diagnoza?

Nie ma wstępnej diagnozy. Oczywiście, lekarz i fizjoterapeuci opiekują się teraz Patrykiem. W przerwa była już delikatna sugestia ze strony zawodnika, że poczuł mięsień dwugłowy. Dopiero w trakcie drugiej połowy zasygnalizował, że nie może kontynuować tego spotkania. Byliśmy na to gotowi jeśli chodzi o ławkę rezerwowych, dlatego w jego miejsce pojawił się Konrad Poprawa, a miejsce wahadłowego przejął Łukasz Bejger.

Co stało się z drużyną w drugiej połowie? Czemu Śląsk aż tak się cofnął i zwolnił grę?

To jest temat, który oczywiście wiemy doskonale, ze jest do poprawy. Jest to sprawa priorytetowa, jeśli chodzi o okres przygotowań, aby nasza gra była na większej intensywności. W Europie tak grać nie można. Wiemy, że musimy być drużyną konkretną, która nie będzie miała żadnych wątpliwości. Inaczej chciałem powiedzieć. Przede wszystkim gratuluję Stali, bo zagrała bardzo dobre drugie 45 minut. Pozwoliliśmy gościom na za wiele, przegrywaliśmy za dużo pojedynków i byliśmy my zbyt pasywni. Przy bramce odsłoniliśmy my za duże przestrzenie. Zabrakło nam tych konkretów, o których tutaj mówiłem. Nad tym należy pracować, aby mieć większą kontrolę w trakcie meczu. Mogliśmy ten mecz „zabić” wcześniej, bo mieliśmy znakomite sytuacje. Zabrakło decyzji o oddaniu strzału, jak w pierwszej połowie po akcjach Lewkota i Soboty. Trzeba strzelać w takich sytuacjach. Ta informacja została już przekazana w przerwie. No i te kontrataki, które były rozgrywane zbyt wolno. Najważniejsze jednak jest to, że Śląsk Wrocław zagra w europejskich pucharach i skończył ligę na 4. miejscu. Myślimy już o nowym sezonie.

Strata bramki przez Śląsk w ostatnich minutach sprawiła, że zrobiło się gorąco. W tym samym czasie Lechia także strzeliła bramkę, ale po chwili ją anulowano. Były to stresujące minuty dla Pana?

Nie powiem, żeby to były stresujące minuty. W sporcie tak jest: trochę rozrywki i trochę sytuacji podbramkowej musi być dla kibiców. Nie po raz pierwszy w takiej sytuacji jestem. Zdobywając mistrzostwo Polski w 2017r. kiedy odrabialiśmy 12 punktów straty do lidera, obejmując zespół. Czekaliśmy my w kolejce kilka minut na wynik innego spotkania i to nam dało mistrzostwo. Po latach się nie pamięta tego, w jaki sposób to miało miejsce. Na pewno wielkie gratulacje dla zawodników, bo byli zdeterminowani. 22 marca widziałem zespół głodny i gotowy do pracy. Oczywiście, my jako ambitni ludzie odczuwamy ogromny niedosyt po tym spotkaniu i to trzeba powiedzieć z pełną odpowiedzialnością. Chcemy takie spotkania wygrywać i mamy takie spotkania wygrywać. To, co też mówiłem wcześniej, gratulacje dla Stali, która w drugiej połowie zagrała świetnie. Natomiast cieszymy się, że zagramy w europejskich pucharach.

 

ZOBACZ też: Gąsior: Będziemy kibicować Śląskowi