Magiera: Wymagamy od zespołu zwycięstw

06.04.2021 (05:31) | Kacper Rudzik
uploads/images/2021/3/magiera_605b6b7c4f985.png

fot.: Mateusz Porzucek

Nowy szkoleniowiec Śląska Wrocław odpowiedział na nasze pytania po zwycięskim spotkaniu z Jagiellonią Białystok.



 

Na ile jest pan zadowolony z realizacji celów na ten mecz?

Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Założyliśmy sobie przed meczem, że dużą część będziemy chcieli grać wysokim pressingiem i to robiliśmy. Stoczyliśmy wiele pojedynków, które były wygrane w defensywie i ofensywie. Z tego jesteśmy zadowoleni. Strzeliliśmy gola po znakomitej kontrze, wyprowadzeniu akcji, gdzie zawodnicy wykorzystali to, że widzieli siebie dobrze rozstawionych na boisku i Erik Exposito strzelił gola dającego prowadzenie. W drugiej części chcieliśmy także grać pressingiem, natomiast były momenty gdzie to drużyna Jagiellonii bardziej nas sprowadziła do defensywy, brakowało tych pojedynków o których mówiłem przed chwilą. Pracujemy dalej i zdajemy sobie sprawę, że dużo przed nami pracy, natomiast wymagamy od zespołu zwycięstw i to dziś zostało zrealizowane, ale pracujemy nad wieloma aspektami, aby poprawić Śląsk.

Czy nie miał pan obaw wybierając nowe ustawienie po zaledwie dwóch tygodniach pracy?

Nie miałem żadnych obaw. Tutaj od razu pierwszy tydzień przygotowań to było praktycznie poznawanie zawodników, stwierdzenie na jakiej pozycji mogą grać, co mogą dać zespołowi. Ustawienie trójką obrońców było ćwiczone dopiero w tym tygodniu, od wtorku. Dwa treningi poświęciliśmy: jeden na ofensywę, drugi na defensywę, założenia ustawienia, zajęcia indywidualne co chodzi o odprawy i skład na mecz. Wiedzieliśmy z kogo będziemy mogli skorzystać, stąd taki skład. Jestem zadowolony, że drużyna grając w tym systemie odniosła pierwsze zwycięstwo pod moją wodzą.

Dlaczego Śląsk dał się zepchnąć do defensywy i nie był tak odważny?

To co powiedziałem wcześniej, brakowało tych pojedynków, wygrywania przede wszystkim w środkowej strefie, gdzie nasze dziesiątki bardzo dobrze to robiły. W drugiej części już tak dobrze nie wyskakiwali do zawodników Jagiellonii Białystok. Stąd się wzięły te sytuacje, ze Śląsk był w obronie niskiej, a Jagiellonia wprowadzała piłkę. Chcąc wykorzystać to co mamy najlepsze, ci nasi zawodnicy ofensywni muszą przede wszystkim wziąć na siebie odpowiedzialność za to, aby obrońcy drużyny przeciwnej, niezależnie jaki to będzie zespół, tak łatwo nie mogli wprowadzać piłki. To jest na pewno coś, co należy poprawić i będziemy po pierwsze rozmawiać o tym z zawodnikami, a potem pracować nad tym na treningu.

Jakie kontuzje odnieśli nieobecni dzisiaj, czyli Puerto, Putnocky i Zylla oraz ile będą pauzować.

Matus Putnocky kontuzji doznał w meczu z Wisłą Płock, jedno takie zdarzenie miało miejsce i ta kontuzja cały czas się ciągnie. Niestety nie był z nami w treningu. Świetnie zagrał dzisiaj Michał Szromnik, czekamy oczywiście na Matusa, po to aby była jak najlepiej wykorzystana konkurencja. Bo konkurencja w bramce i na każdej pozycji jest ważna w kwestii budowania drużyny. Jest to świetny bramkarz, czekamy na niego. Jeśli chodzi o Marcela Zylle, wczoraj mieliśmy w Zambrowie trening po południu i w niegroźnej sytuacji skręcił staw skokowy, wypadł w ostatniej chwili, nie mogliśmy z niego skorzystać. Israel Puerto na jednych z pierwszych naszych zajęć poczuł ból mięśnia przywodziciela i nie trenował z nami przez kilka dni. Jakie są rokowania w stosunku do nich? Zobaczymy. czekamy teraz na konsultacje lekarskie, które odbędą się jutro. Zazwyczaj tak jest, że po powrocie do Wrocławia lekarz zdaje nam stan posiadania jaki mamy. Ja liczę na to, że każdy z piłkarzy jak najszybciej wróci do zespołu, bo to wzmocni rywalizację.

Zaskoczeniem był wyjazd Celebana na mecz rezerw. Dlaczego pojechał do Lublina, a nie do Białegostoku? Czy w związku z problemami ze stoperami jest rozważany do gry Makowski, który na tej pozycji już kiedyś występował.

Piotrek Celeban jest znakomitym piłkarzem i o tym doskonale wiemy. Piotrek też nie trenował przez jakiś czas, uznałem wraz ze sztabem, ze zagra w meczu drugiej drużyny, która gra na poziomie centralnym, w 2. Lidze. Druga drużyna prezentuje się bardzo dobrze z czego się cieszymy. Wygrana w Lublinie jeszcze bardziej pokazała duży potencjał tych młodych chłopaków, którzy są. Jest to drugi zespół, który też potrzebuje wsparcia doświadczonych piłkarzy i tutaj też w taki sposób będziemy kierować tymi zawodnikami, aby oni dla nich byli wzorem do naśladowania. Piotr Celeban jest profesjonalistą, zawodowcem, który osiągnął wiele, ikoną Śląska Wrocław i takie przejście dla niego nie jest żadną ujmą, wręcz przeciwnie, pokazaniem drogi dla tych młodych ludzi. Piotrek doznał kontuzji we wczorajszym meczu, w 16 minucie musiał opuścić boisko, mięsień dwugłowy odmówił posłuszeństwa i tutaj też czekam na decyzję lekarza, co dalej. Jeśli będzie zdrowy, jest pełnoprawnym zawodnikiem, który walczy o miejsce w składzie. Dzisiaj wybrałem wariant z Konradem Poprawą, który jest kapitanem Śląska II Wrocław. Widziałem go w meczu z Wigrami, na tyle dobrze zagrał, że postanowiliśmy wraz ze sztabem dać szansę i zdecydowanie ją wykorzystał. Ma pracować, ale to też pokazuje tym chłopakom w drugim zespole, że warto się starać, że warto być gotowym, bo nie wiadomo kiedy na nich przyjdzie czas.

Rafał Makowski może grać na pozycji środkowego obrońcy, robił to wielokrotnie, jeszcze za czasów Henninga Berga w Legii Warszawa i spisywał się bardzo dobrze, także Rafał wie o naszych planach. Jest to zawodnik środka boiska, "6", "8", "10", ale także może grać na pozycji ostatniego stopera. Nowoczesny zawodnik dzisiaj powinien dać sobie radę na wielu pozycjach, tym bardziej, kiedy zmieniamy system i ustawienie.

Po raz pierwszy w tym sezonie Pich nie zagrał w pierwszym składzie. Z jakiej przyczyny.

Robert Pich to też jest świetny piłkarz. To jest motor napędowy Śląska Wrocław, który w poprzednich meczach grał w podstawowym składzie. Ja nie chcę się przywiązywać przede wszystkim do nazwisk, ustawienia, systemu. Chcę pokazać, że zawodnik ma być w każdej chwili gotowy i to, ze w pewnym momencie nie jest w podstawowym składzie nie znaczy, że go skreślamy. Za chwilę Robert może wyjść w podstawowym składzie na mecz z Lechią Gdańsk. Cały czas na niego liczę, nie dzielimy zawodnika w naszym sztabie na podstawowego i "niepodstawowego". Każdy ma pracować, każdy ma na treningu być przede wszystkim przygotowanym do tego, aby w meczu ligowym wyjść i grać od początku. Tego od nich będziemy wymagać, czasami będzie grał od początku, czasem wejdzie na końcówkę, czasami w ogóle. To jest w sporcie jak najbardziej naturalne.

ZOBACZ też: WIDEO: Skrót meczu Jagiellonia - Śląsk