Mateusz Młynarczyk odchodzi ze Śląska Wrocław

Mateusz Młynarczyk odchodzi ze Śląska Wrocław

fot.:

Po sześciu latach gry w zielono-biało-czerwonych barwach Młynarczyk żegna się z wrocławskim klubem. Etatowy pomocnik rezerw po spadku z II ligi pozostanie w tej samej klasie rozgrywkowej, przechodząc do beniaminka Polonii Bytom.



 

Wraz z jego odejściem, ze Śląskiem żegnają się ostatni gracze, którzy pamiętają IV-ligową banicję. Oprócz niego takim graczem jest Patryk Caliński, który według naszych informacji, także po sześciu latach reprezentowania trójkolorowych barw, opuści klub. Pozostaje jeszcze Szymon Krocz.

Młynarczyk trafił do Śląska latem 2017 roku z Bałtyku Gdynia razem z Maciejem Buławskim. Obaj mieli za sobą sporo występów w III lidze. Szybko wkomponowali się w zespół i byli jego mocnymi punktami. Śląsk był rewelacją w Centralnej Lidze Juniorów i ostatecznie wygrał grupę zachodnią, awansując do półfinału mistrzostw Polski, gdzie w dwumeczu uległ Cracovii. Młynarczyk był filarem drugiej linii, a  w całym sezonie strzelił siedem goli. W kolejnej kampanii wraz z rezerwami wywalczył oczekiwany awans do III ligi (10 goli Młynarczyka). Sezon w roli beniaminka III ligi zakończył się kolejnym sukcesem. Rozgrywki zostały przerwane po 18. kolejkach z powodu pandemii, dzięki czemu awans do II ligi wywalczył Ślask II. Młody pomocnik II lidze miał różne okresy. W pewnym momencie często grywał w sparingach pierwszej drużyny, ale oficjalnego debiutu nie zaliczył. W ciągu trzech lat zaliczył najwięcej występów w II lidze spośród wszystkich zawodników Śląska. Ponadto występował z opaską kapitańską na ramieniu. Jego bilans spoczął na 93 meczach i trzech golach.

Mateuszowi dziękujemy za sześć lat owocnej gry w Śląsku i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.