Mecz o posadę? (ZAPOWIEDŹ)

21.02.2021 (06:00) | Dominik Szpik
uploads/images/2020/12/KoPa_ZagleLub_SlaskWroc_11122020_-37_5fd47d59941df_5fee3530bd537.jpg

fot.: Paweł Kot

Niewątpliwie kibice Śląska i Lecha mają obecnie coś wspólnego ze sobą – podniesione ciśnienie. Gra ich ukochanych drużyn delikatnie mówiąc, nie zachwyca i choć oba zespoły dzieli od siebie w tabeli 7 miejsc, to różnica punktowa wynosi tylko sześć oczek. Zarówno trener Lavicka, jak i trener Żuraw nie może czuć się pewnie i dla obu z nich niedzielny mecz może okazać się kluczowy pod kątem ewentualnego utrzymania posady.



 

Być albo nie być. Trener Lavicka otrzymał jasny sygnał od włodarzy klubu i pionu sportowego. Po wyjściu na jaw informacji jakoby wrocławski klub kontaktował się już z kilkoma trenerami (wymieniani są Skorża, Stolarczyk oraz Mamrot) stołek czeskiego szkoleniowca zrobił się naprawdę gorący. Oczywiście prezes Waśniewski próbował gasić pożar w niedawno udzielonym wywiadzie, lecz jest to za stara śpiewka, żebyśmy się na nią nabrali. Ileż to już razy ekstraklasowy trener słyszał magiczne zdania o pełnym poparciu i projekcie na lata, żeby kilka dni później otrzymać wypowiedzenie. Żeby nie było, nie zarzucamy prezesowi Waśniewskiemu kłamstwa, ale nikt nie może czuć się pewnie w swojej pracy, gdy pracodawca szuka za ciebie zastępstwa.

Nie lepiej sytuacja wygląda w Lechu. Po odpadnięciu z europejskich pucharów poznaniakom pozostałą tylko walka na krajowym podwórku. Z mocną jak na polskie warunki kadrą wydawało się kwestią czasu kiedy Kolejorz zadomowi się w czołówce ligi. Niestety zamiast tego obserwujemy ciężkie zmagania ekipy trenera Żurawia z każdym napotkanym rywalem. Od ostatniego ligowego zwycięstwa mijają już ponad 2 miesiące, a po drodze oglądaliśmy takie wpadki jak remis ze Stalą, wysoka porażka z Pogonią czy ostatni przegrany mecz z Wisłą Płock. Na ratunek Lechowi mają przyjść nowi zawodnicy między innymi pozyskany z Anderlechtu środkowy obrońca Antonio Milic oraz powracający do Poznania Bartosz Salamon. To właśnie w defensywie Lech miewa największe problemy i właśnie ci zawodnicy mają z obrony uczynić najsilniejszą formację.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Wyjazdowa niemoc Śląska powraca niczym najgorszy koszmar. Ostatnie zwycięstwo poza Wrocławiem drużyna zaliczyła 28 listopada w meczu z Podbeskidziem. Było to drugie i ostatnie do tej pory zwycięstwo na wyjeździe i ciężko liczyć na przełamanie tej passy w niedzielę. W końcu okazji było więcej z gorszymi drużynami jak chociażby mecz ze Stalą w Mielcu. W dodatku Poznań to nie jest najszczęśliwsze miasto dla WKS-u. W przeciągu ostatnich 5 lat Śląsk wygrał tam zaledwie dwa razy. Ostatnie zwycięstwo to rok 2019 i Łukasz Broź show. Wrocławianie wygrali wtedy 3:1 i rozpoczynali jeden z najlepszych sezonów od lat. Jeżeli obecny sezon ma utrzymać Śląsk w ligowej czołówce, wygrana jest obowiązkiem.

ZOBACZ też: Statystyki nie kłamią: Lech Poznań